Łączna liczba wyświetleń

piątek, 22 lutego 2013

- Widzę ześ mojemu tyłkowi się przyglądał z uwagą. - Nawet Liam patrzył więc. - A i jeszcze jedno jak ja się w tym znalazłam. - Poszlas na górę się przebrać i wróciłaś w tym , później był taniec, buziak z Liamem no i szoł 4 literek. Mulat spojrzał na mnie z obawa że mnie nie powstrzymali. - Nie bój się, nie no koniec z piciem. - Nie no ja cięlubię bo podoba mi się twoje zachowanie w stanie nie trzeźwości. - Nie koniec z balowaniem. - Dlaczego? - Zapomniałam wam powiedzieć że jadę na obóz pojutrze. - Jadę z tobą. Mówiąc to poruszał smiesznie brawami. - Tak do walizki Cię spakóje. - No i gites. - Debilu to damski obóz. - Tym lepiej. - Zayn ja tam będę 2 tygodnie. Mulat zrobił smutną minę. - Nie smuć się, będę do was dzwonić. - A jaki to obóz? - Sportowy - ręczna. - No dobra a gdzie to jest? - W Białym Borze. - A to niedaleko. - Nom blisko jest , mógłbyś podać mi coś na ból głowy. Chłopak posłusznie podał tabletki i wodę. - A mógłbym Cię odwiedzić tam. - No w sumie tak tylko moje kumpele was napadną. Ale bbędzies musiał powiedzieć że jesteś moim bratem i wtedy będę miała cały dzień wolne. I będziemy mogli gdzieś wyjść. - To super przyjedziemy z chłopakami. - Ale nie na poczatku obozu tylko gdzieś w połowie. - No okej. - Wiesz co ja pójdę na górę przebiore się w jakieś twoje dresyc a ty w międzyczasie zrobisz jajecznice i jadę do domu. - Spoko to ja już robie :-) Poszłam na górę do pokoju bad boya przebrałam się przy śpiących chłopakach. Weszłam na dól czekał tam na mnie mulat , zrobił pachnacą jajecznice. Zjadłam z mulatem śniadanie i wsiedliśmy do samochodu. W samochodzie wyglupialiśmy się i wariowaliśmy. Gdy dotarliśmy na miejsce zaprośiłam mulata do środka. Przywitaliśmy się z Kevinem rodziców nie było lepiej dla mnie. Poszliśmy do mojego pokoju i zaczęłam się pakować. Chciałam ściągnąć walizę z wyskiej półki. Zayn stanął za mną a że jest wyższy odemnie i ściągnął ją i walną na łóżko. Gdy wyszłam z garderoby zobaczyłam że wlazł do walizki. - Patrz masz jeszcze miejsce na ciuchy. - Zasmiałam się. Złapał mnie za rękę i upadłam na niego. Leżeliśmy tak w walizce a on poważnym !tonem - Kocham Cię. Spojrzałam w te jego piękne oczy i zrozumiałam że też go kocham. Pocałowałam go namiętnie. - Uznam to za ja cb też. - Choć muszę się spakować. Wstałam i poszłam do garderoby. Zayn wlazł z walizki. Zaczęłam rzucać na łóżko rzeczy które mam spakować. - A Poco Ci tam stringi,? - A przecież tam będą dyskoteki jakiś siatkarzy czy koszykarzy spotkam. - Ja Ci dam koszykarzy. - Hehe. - Ty masz takie wielkie cycki? Zapytał przymierzajac biustonosz. - Głupolu haha. Tak to moje staniki. Gdy już spakowałam się poszłam na dól z mulatem coś się napić i przekąsić. Nagle zadzwonił telefon Zayna. Dzwonił Harry - No gdzie ty jesteś i Daga. Za spytał loczek. - U Dagi. - A możemy wpaść. - Mogą wpaść. - Oczywiście. - Mozecie tylko bez szaleństw. - To otwórzcie dzwi. Poszłam otworzyć a tam chłopaki z dziewczynami. Niall trzymał 3 pizze Harry filmy a Louis piwa. - Wchodzcie. - Musimy to uczcić Krzykneli. Nie wiedzialam o co chodzi. - No jesteścię razem z Zaynem. - A skąd wy to wiecie. - Ja im przyslalem sms. Powiedział mulat. - Dobra włączaicie film na plaźmie a ja zrobię popkorn. - Po co mamy przecież pizze i piwo. Powiedział Louis. - Dobra już do was idę. Usiadałam obok Zayna wtulilam się w jego klate i po połowie filmu usnełam.

1 komentarz: