OneDirection
Łączna liczba wyświetleń
piątek, 21 lutego 2014
piątek, 18 października 2013
Rozdział 28
Wybaczcie mi ,ale mało czasu miałam na napisanie tego rozdziału :-)
P.S Komentarze są bardzo ważne dla mnie i czekam na więcej <3
Rano obudziłam się zdenerwowana wiedzialam że Zayn mi ufa i wie że mu to nagram. Wstałam zarobiłam sobię śniadanie i poszłam się umyć. Zadzwoniłam do tego dużego i się z nim umowiłam na dzisiaj o 14. Ogarnełam mieszkanie i robiłam sb coś na obiad żeby coś zjeść przed wyjazdem. Ćwiczyłam piosenkę chłopaków ale dobrze wiedzialam że nie potrafię śpiewać. Wybiła 14 trochę się bałam. Za 2 do 3 min przyjechał Duży. - Hey jestem Daga miło mi Cię poznać ;-) - No Siema Siema jestem Łukasz ale mówią mi Duży, mie również :-) - To jedziemy do studia? ? - No Oczywiście sprawdzimy te twoje głosisko. - Ale ostrzegam pieje jak kura. - Spokojnie o nic się nie martw. - Ale ty nie wiesz wgl jak ja śpiewam :x - Nie stresoj się taak :-P wyretuszujemy. - Uff dobra już spokój. - Hahahaha jesteś nie normalna. - No wiem mam nadzieję że mnie nie zatyka. - Już o nic się nie martw. - Dobra. Wyszliśmy z samochodu i poszliśmy do studia nagrań. Duży wszystkich mi przedstawił bałam się że coś nie pójdzie po mojej myśli. Po 10 min weszłam do dźwiękoszczelnego pomieszczenia i zaczęłam śpiewać z przerażeniem. - Daga uspokoj się uslyszałam przez głośnik. Wziełam pare oddechów i się rozluźniłam. Zaczęłam śpiewać po chwili zamknełam oczy i muzyka mnie sama poniosła. Po nagraniach sluchałam swoich wypocin. - Nie jest źle nie jesteś wyrobiona i tyle. - Ale pieje. - Nie piejesz tylko masz niski głos i musisz śpiewać nisko a jak w piosence jest wysoko to Ci się wydaje że piejesz. - Aha to o to chodzi. - Dobra tu masz oryginał a tu masz 2 kopie jakby co. - Dobra dobra dzięki wielkie. - Dobra Dżaga jedziemy. - No to chodźmy. Duży odwiózł mnie do domu było już po 16 podziękowałam mu i wróciłam do domowych zajęć. Zadzwoniłam do Gabrhiela żeby przyszedł na umowną naukę i pomógł nagrać film. Umowiłam się z nim na 17 a w między czasie ubralam się w coś stosownego do filmu czyli dżinsowe poszarpane spodenki białą bluzkę a z tyłu była przezroczysta rozpuściłam kręcone włosy i czekałam na Gabrhiela. Zjawił się za 10 min wytłumaczyłam mu o co chodzi a on się zgodził to nagrać. - mogę tanczyć w tym? ? - Oczywiście ale będzię Ci wygodnie? ? - No nie zbyt. - A o czym jest ta piosenka? ? - O nie poddawaniu się. - To może ubierz się w coś wygodnego. - No ubiore się w to co na treningi. - I pokażemy twoje niepowodzenia i jak wstajesz i się nie poddajesz. - No to będzię dobry pomysł. - Dobra to się idź przebież. - Ok za 5 min wracam. - Czekam :-P Po chwili wrócilam na salę i zaczęłam kręcić krótki filmik z Gabrielem. Po 1h nagraliśmy i zmontiowaliśmy niezły 33 sekundowy filmik - Dzięki Gabryś jesteś kochany. - Od czego ma się przyjaciół. - To zaczynamy próbę? - Dobra :-) Po 30 min skończyliśmy. - Świetnie tanczysz. - Dzięki ale nie umywam się do cb. - Tanczysz równo lub lepiej niż Ja. - Dobra ważne że się nie zbłaźnimy na tym weselu. - Chodź coś zyjemy na kolacje :-P - No jestem trochę głodny. Po kolacji piliśmy piwka. - To będziesz spał tu na kanapie lub na materacu u mnie w pokoju. - To będę spał tu :-) nie rób sobię kłopotów. - Spoko zaraz Co tu pościel przyniosę. - Ok. Zascielilam Gabrielowi łóżko i poszłam do swojego pokoju. Wzięłam telefon i zadzwoniłam do Zayna. - Pippp,,,pippp,..., - Nie odbiera pewnie jest zajęty. Nic, poszłam się myć. Wykąpana poszłam się ubrać w ulubione bokserki i koszulkę Zayna z napisem "I'm horny" i zmierzałam już do kuchni gdy uslyszałam coś dziwnego wbieglam do salonu z kijem do bejzbola który wisiał na korytarzu. Patrzę a Gabryś leży na ziemi pobiegłam do niego. - Gabrhiel, nic Ci nie jest? Halo ! - Nie tylko spadłem z łóżka i uderzyłem się w kolano i tak sobię leżę żeby przeczekać ból. - Chodź pomoge Ci, daj rękę oprzyj się o moje ramię a drugą odepchnij się od ziemi, siadaj. - To nic takiego idz już spać. - No chyba głupi jesteś, przecież ty krwawisz. Czekaj Ja lecę po apteczkę. - A po co Ci ten kij!?? - Bo myślałam ze to włamywacz :-) - aaaa... - Dobra siedz tu spokojnie. Po chwili wrócilam z apteczką - Pokaż to kolano , golisz nogi? ? - Nieee a co? ? - Bo nie masz włosów na nogach jak chłopak. - No mam wołosy patrz. - Ale włosy. - No i co z tą nogą? ? - Masz szczęście. - Co?? - To tylko drśnięcie. - To dobrze. - Będzię szczypać. - Spoko wytrzymam. Nachylilam się nad kolanem tego gapy a on odgarnął moje włosy z karku i przyglądał się mojemu tatuażu. - Co ty robisz??! - Patrzę na twój tatuaż. - Dobra pójść mnie, już opatrzyłam Ci tę nogę. - Dzięki wielkie. - Proszę, tylko jak ty będzięsz tańczył na tym weselu? - Do wesela się zagoi. - Hahahaha, dobra Ja idę do kuchni chcesz coś? ? - Możesz mi przynieść sok. - Spoko. Wróciłam do salonu podałam szklankę, i zaczełam z nim rozmawiać.
poniedziałek, 14 października 2013
wtorek, 27 sierpnia 2013
Rozdział 27
niedziela, 28 lipca 2013
Rozdział 26
Rano obudził mnie zapach pysznego śniadanka. Naleśniki z nutellą sok z pomarańczy i gazeta. - Dziękuję kochanie. Przytuliłam go i dałam mu buziaka. - A może znów się pomacamy? - Moze później zaraz praca. - No dobrze. Zjadłam śniadanie i zabrałam się za gazetę. Otwieram pierwszą stronę a tam ja i Zayn jak mnie obsciskiwał pod domem. - Zayn, patrz piękny nagłówek. ' Zayn i jego kolejna dziewczyna ' Wczoraj około godziny 23 Zayn Malik obsciskiwał piękną brunetkę. Jak dowodzą źródła to nowa dziewczyna wokalisty z zespołu One Direction Zayna Malika. Na zdjęciu widać że są bardzo zżyci. Z tajnych źródeł wiemy że dziewczyna uczy tańca w EVERY DANCE. Mamy nadzieję że ten związek nie rozpadnie się jak ten z Perrie. - Czy ty mnie wgl słuchasz? - Ty się powinnaš cieszyć, nie obsmarowali Cię a Perrie że jest brzydka i to sam make - Up więc się skarbie ciesz, masz reklamie klubu. A teraz się idź myć bo zaraz się spóźnisz. Usiadłam do niego przodem na jego kolanach i powiedziałam. - Dobrze szkarbie. :-) Dałam mu soczystego buziaka i poszłam do łazienki. - Czekaj umyjemy się razem trzeba oszczędzać wodę ;-) - Tak tak ja wiem o co Ci chodzi napewno nie o oszczędzanie. - no dobra masz rację. - Chodź tu :-* - Już idę skarbie. :-D Po " umyciu się " :-) ubrałam się i już miałam wychodzić gdy Zayn nagle. - Czekaj jade z tb. - Będziesz siedział i gapił się jak ucze innych tańczyć? ? - No a jak :-P - Dobra chodźmy już bo się spóźnię ;-) Pojechaliśmy na salę zrobiłam małą rozgrzewkę i czekałam na moją grupę. Po jakiejś chwili przyszli. I zaczynaliśmy rozciąganie, Tomek się do mnie przystawiał to Zayn odrazu reagował i wstawał podchodził do niego i mu groził a ten się z tego śmiał. - Chłopaki uspokojcię się już, koniec próby. Schylilam się żeby zawiązać buta i Tomek uderzył mnie w mój pośladek. Uderzylam go z lepa. - Przestań! - A jak nie to co? - Porozmawiaaz ze mną odezwał się Zayn. - Ło ale się boję. Wkurzył się i uderzył Tomka z pięści tak mocno że łuk brwiowy mu krwawił. - Ogarnijcie się! A ty Tomek zostaniesz wyrzucony z klubu. - Dobrze dobrze dupicu. Widzialam że w Zaynie się gotowało. - Zayn niee warto. - Dobrze dla cb. Dał mi buziaka i czekaliśmy na kolejną grupie.
Ja też was kocham i przepraszam że tak długo nic nie dodawałam ale wiecie wakacje i jakoś mało czasu. Następny rozdział powinien się już niedługo pojawić ^^ a i komentujcie bo mnie to bardzo motywuje. Dzięki wszystkim za kom a i również muszę wam powiedzieć że mamy ponad 3000 wyswietleń. Kocham was wy moje dupery <3
wtorek, 25 czerwca 2013
Rozdział 25
Skończyliśmy temat zaręczyn i poszliśmy do salonu. Zostawiłam chłopaków samych na 5 minut i pobiegłam po laptopa. Gdy wrócilam już nie było ich w salonie. Zostawiłam laptop na stoliku i zaczęłam poszukiwanie tych 5 idiotów. Nagle usłyszałam że gra muzyka. Szybko pobiegłam na salę. Gdy już ich znalazłam zaczęłam się śmiać, ubrali się w moją sportową bieliznę. Ale Harry i Zayn przegieli ubrali ją na gołe ciało. - Chodźcie tu głupole. Zaraz będziemy gadać z dziewczynami przez Skajpaja. Wyszlismy z sali chłopaki poszli się ubrać, a ja w między czasie komunikowałam się z dziewczynami. Odrazu zaczełam temat zaręczyn. - No pokaż ten pierścionek. :-) - Patrz jaki sliczny. - Żeczywiście. I co było romantycznie? Denerwował się? - No, było romantycznie, nie mógł wymówić słowa, był taki słodki. - O ja ale masz fajnie ja też tak bym chciała. - A gdzie te nasze wariaty ? - Właśnie co oni tak długo idą. Czekaj sprawdze, ale bądzcie cicho. Otworzyłam drzwi od korytarza. I nagle pod stopy upadało 5 głupoli. - A na co wy czekajcie. - My tylko sprawdziliśmy, drzwi. - O dopiero teraz się dowiedziałam że robi to się uszami, pewnie jakaś niezawodna technika. - No a jak, odezwał się Niall. - A dlaczego wy nie gadacie nigdy o sexie z nami?? Podejrzliwie pytał się oczywiście Harry. - Bo jakoś nie ma się co chwalić. Zayn spojrzał na mnie wzrokiem napalonego byka. - Dobra dziewczyny czekają. Chodźcie. Po długiej rozmowie z dziewczynami. Postanowiliśmy gdzieś się przejść. Poszliśmy do podobno najlepszej pizzerni. Po nażarciu się wybraliśmy się do kina na jakiś horror. Po fajnie spędzonym dniu chciałam wracać do domu ale chłopaki zapraszali mnie do siebie więc się zgodziłam. Na miejscu weszliśmy odrazu do salonu. Chłopaki odrazu piwko. - Daga masz mówił Harry. - Nie dzięki jt do pracy. - Ale tylko jedno, no proszę. - Nie, harry wy jt nie musicie nic robić ja jednak mam sporo zajęć więc ja już wracam do siebie. - No nie, no zostań mówił pretensyjnie Zayn. - Nie już późno wracam do domu. Każdemu z nich dałam buziaka w czoło i już miałam wychodzić, ale Zayn mnie zatrzymał. - Czekaj odwiozę cię. - No dobra, jakoś nie mam ochoty jeździć autobusami o tej porze. - No dobra to chodź jedziemy. Po drodze rozmawiałam trochę z Zaynem o zaręczynach z Roxi i o moim zawodzie. - Nie wiedziałem że lubisz tańczyć. - Widzisz, ja całe życie lubiałam tańczyć. - No, widać. - Weź wjedz do garażu nie będziesz sam wracał o tej porze do domu. Zauważyłam że spodobał mu się ten pomysł. Gdy już dojechaliśmy otwierałam drzwi. Zayn zaszedł mnie od tyłu i zaczął ściskać. - Zayn, czekaj muszę otworzyć drzwi. - No daj mi trochę Cię poprzytulać. - Zaraz mnie pomacasz, przecież wiem że o to Ci chodzi. Ale daj mi otworzyć drzwi. - No to otwieraj, bo już nie mogę się doczekać. Po odtworzeniu drzwi, Zayn się rzucił na mnie i zaczął mnie rozbierać. Szliśmy caując się i rozbierając nawzajem. Cieszyłam się że stracę cnotę właśnie z nim ale obawiałam się że mnie znowu zdradzi. - Zayn, czekaj. - Później mi powiesz. - Zayn, ja nie mogę. - Miesiączkę masz. - Nie, ja się boję że ty mnie znowu zdradzisz. - Ja nigdy w życiu ciebie już nie zdradzę chyba że Harry mnie w nocy zgwałci. - Hhaha..Ale ja mówię serio nie zrobisz mi tego poraz kolejny ? - Nie nie zrobię obiecuję. - Ale bądz delikatny. - Obiecuje. Znowu te spojrzenie napalonego byka. Po świetnej zabawie poszliśmy spać.