Łączna liczba wyświetleń

piątek, 21 lutego 2014

NA POCZĄTKU CHCĘ WSZYSTKICH PRZEPROSIĆ, ŻE NIC NIE DODAWAŁAM PRZEZ WIEKI. JUŻ SIĘ OGARNIAM Z PISANIEM, OSTATNIO MIAŁAM LEKKIE ZAŁAMANIA Z BYCIEM DIRECTONER I NIE MIAŁAM CZASU PISAĆ WIECIE GIMNAZJUM I WGL. ALE JUŻ JEST DOBRZE KOLEJNY ROZDZIAŁ POSTARAM SIĘ DODAĆ NIEDŁUGO OBIECUJE. 

piątek, 18 października 2013

Rozdział 28

Wybaczcie mi ,ale mało czasu miałam na napisanie tego rozdziału :-)
P.S Komentarze są bardzo ważne dla mnie i czekam na więcej <3

Rano obudziłam się zdenerwowana wiedzialam że Zayn mi ufa i wie że mu to nagram. Wstałam zarobiłam sobię śniadanie i poszłam się umyć. Zadzwoniłam do tego dużego i się z nim umowiłam na dzisiaj o 14. Ogarnełam mieszkanie i robiłam sb coś na obiad żeby coś zjeść przed wyjazdem. Ćwiczyłam piosenkę chłopaków ale dobrze wiedzialam że nie potrafię śpiewać. Wybiła 14 trochę się bałam. Za 2 do 3 min przyjechał Duży. - Hey jestem Daga miło mi Cię poznać ;-) - No Siema Siema jestem Łukasz ale mówią mi Duży, mie również :-) - To jedziemy do studia? ? - No Oczywiście sprawdzimy te twoje głosisko. - Ale ostrzegam pieje jak kura. - Spokojnie o nic się nie martw. - Ale ty nie wiesz wgl jak ja śpiewam :x - Nie stresoj się taak :-P wyretuszujemy. - Uff dobra już spokój. - Hahahaha jesteś nie normalna. - No wiem mam nadzieję że mnie nie zatyka. - Już o nic się nie martw. - Dobra. Wyszliśmy z samochodu i poszliśmy do studia nagrań. Duży wszystkich mi przedstawił bałam się że coś nie pójdzie po mojej myśli. Po 10 min weszłam do dźwiękoszczelnego pomieszczenia i zaczęłam śpiewać z przerażeniem. - Daga uspokoj się uslyszałam przez głośnik. Wziełam pare oddechów i się rozluźniłam. Zaczęłam śpiewać po chwili zamknełam oczy i muzyka mnie sama poniosła. Po nagraniach sluchałam swoich wypocin. - Nie jest źle nie jesteś wyrobiona i tyle. - Ale pieje. - Nie piejesz tylko masz niski głos i musisz śpiewać nisko a jak w piosence jest wysoko to Ci się wydaje że piejesz. - Aha to o to chodzi. - Dobra tu masz oryginał a tu masz 2 kopie jakby co. - Dobra dobra dzięki wielkie. - Dobra Dżaga jedziemy. - No to chodźmy. Duży odwiózł mnie do domu było już po 16 podziękowałam mu i wróciłam do domowych zajęć. Zadzwoniłam do Gabrhiela żeby przyszedł na umowną naukę i pomógł nagrać film. Umowiłam się z nim na 17 a w między czasie ubralam się w coś stosownego do filmu czyli dżinsowe poszarpane spodenki białą bluzkę a z tyłu była przezroczysta rozpuściłam kręcone włosy i czekałam na Gabrhiela. Zjawił się za 10 min wytłumaczyłam mu o co chodzi a on się zgodził to nagrać. - mogę tanczyć w tym? ? - Oczywiście ale będzię Ci wygodnie? ? - No nie zbyt. - A o czym jest ta piosenka? ? - O nie poddawaniu się. - To może ubierz się w coś wygodnego. - No ubiore się w to co na treningi. - I pokażemy twoje niepowodzenia i jak wstajesz i się nie poddajesz. - No to będzię dobry pomysł. - Dobra to się idź przebież. - Ok za 5 min wracam. - Czekam :-P Po chwili wrócilam na salę i zaczęłam kręcić krótki filmik z Gabrielem. Po 1h nagraliśmy i zmontiowaliśmy niezły 33 sekundowy filmik - Dzięki Gabryś jesteś kochany. - Od czego ma się przyjaciół. - To zaczynamy próbę? - Dobra :-) Po 30 min skończyliśmy. - Świetnie tanczysz. - Dzięki ale nie umywam się do cb. - Tanczysz równo lub lepiej niż Ja. - Dobra ważne że się nie zbłaźnimy na tym weselu. - Chodź coś zyjemy na kolacje :-P - No jestem trochę głodny. Po kolacji piliśmy piwka. - To będziesz spał tu na kanapie lub na materacu u mnie w pokoju. - To będę spał tu :-) nie rób sobię kłopotów. - Spoko zaraz Co tu pościel przyniosę. - Ok. Zascielilam Gabrielowi łóżko i poszłam do swojego pokoju. Wzięłam telefon i zadzwoniłam do Zayna. - Pippp,,,pippp,..., - Nie odbiera pewnie jest zajęty. Nic, poszłam się myć. Wykąpana poszłam się ubrać w ulubione bokserki i koszulkę Zayna z napisem "I'm horny" i zmierzałam już do kuchni gdy uslyszałam coś dziwnego wbieglam do salonu z kijem do bejzbola który wisiał na korytarzu. Patrzę a Gabryś leży na ziemi pobiegłam do niego. - Gabrhiel, nic Ci nie jest? Halo ! - Nie tylko spadłem z łóżka i uderzyłem się w kolano i tak sobię leżę żeby przeczekać ból. - Chodź pomoge Ci, daj rękę oprzyj się o moje ramię a drugą odepchnij się od ziemi, siadaj. - To nic takiego idz już spać. - No chyba głupi jesteś, przecież ty krwawisz. Czekaj Ja lecę po apteczkę. - A po co Ci ten kij!?? - Bo myślałam ze to włamywacz :-) - aaaa... - Dobra siedz tu spokojnie. Po chwili wrócilam z apteczką - Pokaż to kolano , golisz nogi? ? - Nieee a co? ? - Bo nie masz włosów na nogach jak chłopak. - No mam wołosy patrz. - Ale włosy. - No i co z tą nogą? ? - Masz szczęście. - Co?? - To tylko drśnięcie. - To dobrze. - Będzię szczypać. - Spoko wytrzymam. Nachylilam się nad kolanem tego gapy a on odgarnął moje włosy z karku i przyglądał się mojemu tatuażu. - Co ty robisz??! - Patrzę na twój tatuaż. - Dobra pójść mnie, już opatrzyłam Ci tę nogę. - Dzięki wielkie. - Proszę, tylko jak ty będzięsz tańczył na tym weselu? - Do wesela się zagoi. - Hahahaha, dobra Ja idę do kuchni chcesz coś? ? - Możesz mi przynieść sok. - Spoko. Wróciłam do salonu podałam szklankę, i zaczełam z nim rozmawiać.

poniedziałek, 14 października 2013

WRACAM ,PRZEPRASZAM ZE NIE DODAWAŁAM NIC ALE WIECIE SZKOŁA , INTERNETU NIE MIAŁAM PRZEZ JAKIŚ CZAS NASTĘPNY ROZDZIAŁ DODAM MOŻE JT , WYBACZCIE POZDRAWIAM WSZYSTKICH KTÓRZY CZEKAJĄ NA KOLEJNE ROZDZIAŁY I PRZEGLADAJĄ TEGO BLOGA CO JAKIŚ CZAS. 

wtorek, 27 sierpnia 2013

Rozdział 27

Za chwilę przyszła kolejna grupa nie miałam ochoty ale musiałam robić trening. Po długim i monotonnym dańcu próba się skończyła. Humor zepsuł mi Tomek i jakoś nie miałam na nic siły. Wróciłam do domu z Zaynem i mieliśmy zamiar oglądać jakiś fajny film, ale Zayn miał mieć koncert i musiał wrócić do sb. Namawiał mnie żebym pojechała z nim ale ja nie chciałam. Poszłam do swojego pokoju po strój żeby pójść do basenu. Przebrałam się wzięłam tele ręcznik olejek do opalania klapki i takie bzdety. Wyszłam na swój ogród na którym znajdował się mój piękny basen z jacuzzi. Weszłam do jacuzzi i się odprężyłam. Po chwili zadzwonił telefon to Gabrhiel. - Tak , słucham. - Halo, część. - Część. - Co robisz? ? - Odprężam się w jacuzzi. - To może ja nie będę przeszkadzał. - Nie nio coś ty, zapraszam do mnie. - No dobra to ja za 10 min będę. - Ok czekam. Po rozmowie z nim dalej leżałam w wodzie. Nagle uslyszałam dzwonek. - Ideę... - Hey. - Chodź na ogród. - Piekny masz dom. - Dzięki :-) - Basen też masz :-o - No mam. Wyskoczyłam do basenu. - Zajebiście tu jest. - A coś się stało że postanowiłeś mnie odwiedzić? - No, tak. Widziałem cb w gazecie. - O to już niedługo będę sławna :-P - No bo wiesz, mój brat ma za tydzień ślub a ja nie umiem tańczyć i chciałbym się zapytać czy nauczyła byś mnie tańca towarzyskiego. - Oczywiścię , zaczynamy jt ok, weź że sb jakieś rzeczy sportowe i jt u mnie około 16. - A gdzie będziemy ćwiczyć? ? - Mam w domu małą salkę, o nic się nie martw. - Ok dzieki :-P - Schyl się coś Ci powiem na ucho. Złapałam go za ramiona i wrzuciłam do wody. - Pokąpiesz się że mną? ? - Jak już jestem cały mokry to tak tylko czekaj ściągne te mokre rzeczy. Rozebrał się z ciuchów i został w samych bokserkach. Wskoczył do wody. - No chodź tu nic Ci nie zrobię. - Hahahaha... Nie ufam Ci mój drogi. - I to jest plus. - Aaaa...Hahahaha zostaw moją nogę. - Coś za coś. - Dobra czego chcesz? - Poznać twojego chłopaka. - Wybacz ale ma koncert i go n ok w będzię narazie tu. - Oj to szkoda, a kiedy wraca? ? - Za 3 dni ;_; - Wiesz bo mam jeszcze 1 prośbę bo nie mam z kim iść na ten ślub i chciałbym si..... - Dobra już się nie męcz pójdę z tb. :-P - Świetnie :-P Dziękuje za wszystko. - Od czego ma się znajomych. - Ty jesteś zajebistą znajomą. - Oj nie pochlebiaj mi już tu. - No dobra ,dobra. - Chodź idziemy się ubrać wyszlismy z basenu czekaj zaraz Ci dam jakieś ciuchy. - Dobra to ja czekam w salonie. Po chwil wróciłam do salonu. - Trzymaj tu masz jakieś ciuchy idź do łazienki się przebierz. - A gdzie jest tu łazienka? ? - Prosto w prawo i na prawo dzwi a dzwi na lewo to salka do tańca jak chcesz to obejrz. - Dobra to ja idę :-) - Ja będę robiła coś na obiad. -Ok powiedział odchodząc. Zabrałam się za pierogi. Zrobiłam farsz a Gabriela nie było zdzwiwiłam się trochę i poszłam sprawdzić gdzie jest i co robi. Zajrzałam do łazienki nikogo nie było otworzyłam po cichu drzwi od salki ujrzałam Gabrysia jak tańczy dubstep nałożył słuchawki i słuchał jakiejś niezłej nuty. Po chwili zauważył że na niego patrzę i się speszył. Byłam mu brawo jak najgłośniej umiałam. - Zajebiście tańczysz. - Nie lepiej niż ty. - No nie powiedziała bym. - Na pewno. - A dlaczego przestałeś? ? - Bo nie chcę zrobić z sb idioty. - Ale tańczyć umiesz więc w czym problem? ? - No nie lubię tańczyć sam żeby mnie ktoś obserwował. - Taka niby trema. - Dokładnie. - Spokojnie jt się nauczysz tańca towarzyskiego, chyba że umiesz? ? ^^ A to pytanie się o naukę było pretekstem do zapytania czy nie pójdę z tb? ? Hmm?? - Dobra rozgryzłaś mnie. :-) - Ha widzisz jestem czarownicą. - Chyba wróżką. - Mniejsza dobra chodź pomożesz mi robić pierogi. - Co?? - Pierogi :-) - Co to? ? - Takie gotowane ciasto z farszem. - Muszę sprawdzić jak to smakuje. - Zaraz się dowiesz. :-P Po chwili znaleźliśmy się w kuchni i robiliśmy pierogi było dużo w tym zabawy po skączonej robocie wybiła 19. - Haha patrz już 19 a my dopiero obiad będziemy jeść Hahahaha. - Trudno haha dobra daqaj tego pieroga. - Polej sobie cebulką z tłuszczem. - Ale ładnie pachnie :-) - A wgl miałeś sobie robić tatuaż, robileś? - A no właśnie patrz mam na obojczyku. - Nie widziałam go jak byłeś w basenie. - No patrz tu mam. - A rzeczywiście, taki jak mój ^^ - Nom wiele nas łączy. - A wgl co robileś w Polsce że z tamtąd wracałeś? ? - Byłem na pogrzebie mojej cioci i zatrzymalem się na tydzień tam. - Masz polskie korzenie? ? - Nom mam jakąś dalszą rodzinę. Gadalismy tak jeszcze trochę wcinajac pierogi. - Pyszne są te pierogi. - A wgl w co ja mam się ubrać na ten ślub? ? - W sukienkę :-) - A jakiego koloru masz garnitur? ? - Czarny. - No do dobrze do czarnego wszystko pasuje :-P - To ja jt przyjdę na tą lekcję żeby potańczyć trochę z tb. - Spoko spoko czekaj pokaże Ci sukienkę w której pójdę. Pobiegłam na górę wyjelam prezent od Zayna do tego buty i torebka. Zeszłam na dół pokazałam to Gabrhielowi chyba mu się spodobała bo miał taki błysk w oku. - Ładna. - No to mogę w niej iść? ? - Oczywiście. - No to dobrze. - Ty wiesz że już 22.27 :-o - Serio? ? Ale nam czas szybko minoł. - No dobra to ja będę się zbierał! -jak chcesz możesz zostać na noc. - Nie Ja jestem samochodem a mieszkam nie daleko. - No ale na pewno ?? - Tak na pewno. - No dobra to do jutra przytuliłam Gabriela w drzwiach i pożegnałam się z nim. Zamknęłam dzwi wzięłam tele i zadzwoniłam do Zayna. Nie odbierał było mi trochę smutno. Wyłączyłam laptopa weszłam na FB. A tam 999+ znajomych mnie zaprosiło 999+ wiadomości i 2542 powiadomień. Myślalam że oszaleje. Jakieś wyzwiska pod moimi zdjęciami i wgl. Ale ja się tym nie przejelam. Weszłam na głowną stronę a tam Ja z Zaynem 535.4547 like 1.365 kom a ja nwm co mam powiedzieć lub zrobić. Weszłam na Aska a tam bardzo bardzo bardzo dużo pytań o mnie i o Zayna. Odpowiedziałam na parę ale bbyło już późno wyłączyłam laptopa i znowu dzwoniłam do Zayna. - Pippp.. Pippp - Tak? ? - Zayn możesz rozmawiać? ? - Tak tak szkarbie. - A co ty tak sapiesz? ? - Bo biegłem. - Co? - No fani sama rozumiesz. - Dobra dobra bo Ja za tydzień idę na ślub. - CO??? JAKI SLUB Z KIM?? - Spokojnie idę na ślub mojego przyjaciela i idę z nim. - Chcę go poznać. - O a tk dobrze się składa bo on cb też. - Kochanie to za 5dni z nim się spotkam i pogadam. -Co tak późno ?? - Przedłużyła się trasa i jakoś tak wyszło. - Ej ja chcę być przy tym jak wy będzięcie się poznawać. - Dobrze dobrze. - A i pójdę na ten ślub w tym prezencie od cb ok?? - Jak chcesz szkarbie ty zawsze pęknie wyglądasz. - Haha bardzo śmieszne. - Ja się nie śmieje. - Dobra dobra pozdrów chłopaków i daj im po buziole w czoło odemnie. - Ale masz wymagania :-P - Jestem twoja dziewczyną masz się mnie słuchać jeśli mnie kochasz. - A jeśli nie? ? - To koniec z nami bez miłości nie ma związku. - No coś ty nie zostawię cb. Ja Cię bardzo mocno Kocham. - Ja cb też tylko mnie tam nie zdradzaj z żadną fanką ani nikim innym. - No coś ty , ty lepiej z tym przyjacielem mnie nie zdradzaj. - Ja Cię Kocham nie jego więc nie miej takich obaw. - No dobrze już dobrze. - A i wgl mam spamy na FB Asku a na TT boję się aż wejść. - Widzisz jakię Ja mam życie. Jestem biedny Hhaha. - Tak tak moje biedactwo. - Byłaś już w łazience tej co masz koło sypialni ?? ^^ - Nie a co? ;> - Nic nic :-) - Wiesz co Ja już kończę bo późno i jt praca i Cię bardzo kocham. - Ja cb też Zaynowych snów. - Hahahaha Dagowych snów szkarbie byeeeee. - Byeeeee. Zakończyłam rozmowę z Zaynem. Poszłam do łazienki umyłam zęby twarz. - Jt się umyję bo mi się już niee chce. I dopiero teraz zauważyłam że na szafce leżą słowa piosenki i kamera no i liścik. Kochanie tu masz słowa piosenki nagraj Ja z dużym tu masz do niego nr a i nagraj wideo jak tanczysz. naszą choreografię i podeślij mi w to tak do 2 dni. Dzięki skarbie. Twój Zayn. - Nie no Ja zabije tego debila. Dobra kładę się spać już bo jest 0.27. _. Poszłam szybko do sypialni walłam się na łóżko i zasnełam.

niedziela, 28 lipca 2013

Rozdział 26


Rano obudził mnie zapach pysznego śniadanka. Naleśniki z nutellą sok z pomarańczy i gazeta. - Dziękuję kochanie. Przytuliłam go i dałam mu buziaka. - A może znów się pomacamy? - Moze później zaraz praca. - No dobrze. Zjadłam śniadanie i zabrałam się za gazetę. Otwieram pierwszą stronę a tam ja i Zayn jak mnie obsciskiwał pod domem. - Zayn, patrz piękny nagłówek. ' Zayn i jego kolejna dziewczyna ' Wczoraj około godziny 23 Zayn Malik obsciskiwał piękną brunetkę. Jak dowodzą źródła to nowa dziewczyna wokalisty z zespołu One Direction Zayna Malika. Na zdjęciu widać że są bardzo zżyci. Z tajnych źródeł wiemy że dziewczyna uczy tańca w EVERY DANCE. Mamy nadzieję że ten związek nie rozpadnie się jak ten z Perrie. - Czy ty mnie wgl słuchasz? - Ty się powinnaš cieszyć, nie obsmarowali Cię a Perrie że jest brzydka i to sam make - Up więc się skarbie ciesz, masz reklamie klubu. A teraz się idź myć bo zaraz się spóźnisz. Usiadłam do niego przodem na jego kolanach i powiedziałam. - Dobrze szkarbie. :-) Dałam mu soczystego buziaka i poszłam do łazienki. - Czekaj umyjemy się razem trzeba oszczędzać wodę ;-) - Tak tak ja wiem o co Ci chodzi napewno nie o oszczędzanie. - no dobra masz rację. - Chodź tu :-* - Już idę skarbie. :-D Po " umyciu się " :-) ubrałam się i już miałam wychodzić gdy Zayn nagle. - Czekaj jade z tb. - Będziesz siedział i gapił się jak ucze innych tańczyć? ? - No a jak :-P - Dobra chodźmy już bo się spóźnię ;-) Pojechaliśmy na salę zrobiłam małą rozgrzewkę i czekałam na moją grupę. Po jakiejś chwili przyszli. I zaczynaliśmy rozciąganie, Tomek się do mnie przystawiał to Zayn odrazu reagował i wstawał podchodził do niego i mu groził a ten się z tego śmiał. - Chłopaki uspokojcię się już, koniec próby. Schylilam się żeby zawiązać buta i Tomek uderzył mnie w mój pośladek. Uderzylam go z lepa. - Przestań! - A jak nie to co? - Porozmawiaaz ze mną odezwał się Zayn. - Ło ale się boję. Wkurzył się i uderzył Tomka z pięści tak mocno że łuk brwiowy mu krwawił. - Ogarnijcie się! A ty Tomek zostaniesz wyrzucony z klubu. - Dobrze dobrze dupicu. Widzialam że w Zaynie się gotowało. - Zayn niee warto. - Dobrze dla cb. Dał mi buziaka i czekaliśmy na kolejną grupie.

Ja też was kocham i przepraszam że tak długo nic nie dodawałam ale wiecie wakacje i jakoś mało czasu. Następny rozdział powinien się już niedługo pojawić ^^ a i komentujcie bo mnie to bardzo motywuje. Dzięki wszystkim za kom a i również muszę wam powiedzieć że mamy ponad 3000 wyswietleń. Kocham was wy moje dupery  <3

wtorek, 25 czerwca 2013

Rozdział 25

Skończyliśmy temat zaręczyn i poszliśmy do salonu. Zostawiłam chłopaków samych na 5 minut i pobiegłam po laptopa. Gdy wrócilam już nie było ich w salonie. Zostawiłam laptop na stoliku i zaczęłam poszukiwanie tych 5 idiotów. Nagle usłyszałam że gra muzyka. Szybko pobiegłam na salę. Gdy już ich znalazłam zaczęłam się śmiać, ubrali się w moją sportową bieliznę. Ale Harry i Zayn przegieli ubrali ją na gołe ciało. - Chodźcie tu głupole. Zaraz będziemy gadać z dziewczynami przez Skajpaja. Wyszlismy z sali chłopaki poszli się ubrać, a ja w między czasie komunikowałam się z dziewczynami. Odrazu zaczełam temat zaręczyn. - No pokaż ten pierścionek. :-) - Patrz jaki sliczny. - Żeczywiście. I co było romantycznie? Denerwował się? - No, było romantycznie, nie mógł wymówić słowa, był taki słodki. - O ja ale masz fajnie ja też tak bym chciała. - A gdzie te nasze wariaty ? - Właśnie co oni tak długo idą. Czekaj sprawdze, ale bądzcie cicho. Otworzyłam drzwi od korytarza. I nagle pod stopy upadało 5 głupoli. - A na co wy czekajcie. - My tylko sprawdziliśmy, drzwi. - O dopiero teraz się dowiedziałam że robi to się uszami, pewnie jakaś niezawodna technika. - No a jak, odezwał się Niall. - A dlaczego wy nie gadacie nigdy o sexie z nami?? Podejrzliwie pytał się oczywiście Harry. - Bo jakoś nie ma się co chwalić. Zayn spojrzał na mnie wzrokiem napalonego byka. - Dobra dziewczyny czekają. Chodźcie. Po długiej rozmowie z dziewczynami. Postanowiliśmy gdzieś się przejść. Poszliśmy do podobno najlepszej pizzerni. Po nażarciu się wybraliśmy się do kina na jakiś horror. Po fajnie spędzonym dniu chciałam wracać do domu ale chłopaki zapraszali mnie do siebie więc się zgodziłam. Na miejscu weszliśmy odrazu do salonu. Chłopaki odrazu piwko. - Daga masz mówił Harry. - Nie dzięki jt do pracy. - Ale tylko jedno, no proszę. - Nie, harry wy jt nie musicie nic robić ja jednak mam sporo zajęć więc ja już wracam do siebie. - No nie, no zostań mówił pretensyjnie Zayn. - Nie już późno wracam do domu. Każdemu z nich dałam buziaka w czoło i już miałam wychodzić, ale Zayn mnie zatrzymał. - Czekaj odwiozę cię. - No dobra, jakoś nie mam ochoty jeździć autobusami o tej porze. - No dobra to chodź jedziemy. Po drodze rozmawiałam trochę z Zaynem o zaręczynach z Roxi i o moim zawodzie. - Nie wiedziałem że lubisz tańczyć. - Widzisz, ja całe życie lubiałam tańczyć. - No, widać. - Weź wjedz do garażu nie będziesz sam wracał o tej porze do domu. Zauważyłam że spodobał mu się ten pomysł. Gdy już dojechaliśmy otwierałam drzwi. Zayn zaszedł mnie od tyłu i zaczął ściskać. - Zayn, czekaj muszę otworzyć drzwi. - No daj mi trochę Cię poprzytulać. - Zaraz mnie pomacasz, przecież wiem że o to Ci chodzi. Ale daj mi otworzyć drzwi. - No to otwieraj, bo już nie mogę się doczekać. Po odtworzeniu drzwi, Zayn się rzucił na mnie i zaczął mnie rozbierać. Szliśmy caując się i rozbierając nawzajem. Cieszyłam się że stracę cnotę właśnie z nim ale obawiałam się że mnie znowu zdradzi. - Zayn, czekaj. - Później mi powiesz. - Zayn, ja nie mogę. - Miesiączkę masz. - Nie, ja się boję że ty mnie znowu zdradzisz. - Ja nigdy w życiu ciebie już nie zdradzę chyba że Harry mnie w nocy zgwałci. - Hhaha..Ale ja mówię serio nie zrobisz mi tego poraz kolejny ? - Nie nie zrobię obiecuję. - Ale bądz delikatny. - Obiecuje. Znowu te spojrzenie napalonego byka. Po świetnej zabawie poszliśmy spać.

niedziela, 16 czerwca 2013

Rozdział 24

Obudziłam się o 9.30 i poszłam do kuchni. Zrobiłam sobie śniadanie i zaczęłam jeść. Nagle zadzwonił telef był to wujek - HALO, Dagmara, - Tak wujku, - Musisz mnie zastąpić dziś bo ja muszę na parę dni wyjechać zaraz przyjadę Ci dać klucze do sali i rozpiskę treningów. Nie wiedziałam co powiedzieć. - Halo jesteś tam? - Tak, tak jestem. - No to zgadzasz się? - No oczywiście. - To ja za 10 min będę u cb. - Ok. To pa. - No cześć. Po tej szokującej rozmowie zjadłam tosty i wypilam herbatę. I usłyszałam dzwonek. Podeszłam otworzyłam drzwi stał za nimi wujek. - O, hey wchodz. - Daga, ty się ubieraj zaraz masz trening z grupą VIP. - Co?? - No tu masz rozpiskę, a tu klucze jakby coś dzwoń, masz mój nr ja już idę to cześć i dzięki. - No Paaa. Zamknęłam drzwi i szybko spojrzałam na rozpiske 10.30 grupa VIP ,13 grupa Dagi ,14.30 grupa dzieci. Szybko pobiegłam na górę wziełam prysznic i ubrałam się w dresy, spakowałam się do torby wzięłam wszystkie potrzebne rzeczy i pojechałam samochodem na sale taneczną. Gdy już tam dotarłam była 10.15 poszłam do szatni przebrać się w sportowy staniku i krótkie spodenki, związałam swoje kręcone włosy w kucyk i zaczęłam ćwiczyć jakieś pozy. Nagle dostałam smś od wujka uważaj ta grupa VIP bardzo wolno się uczy. Miałam 474379 myśli w głowie kto to może być. Nic wybiła 10.30 i nagle ktoś wszedł na sale ja w tym czasie byłam w pozie szpagatowej i nie widziałam kto wchodzi nagle wstałam i spojrzałam stało za mną 5 przystojniaków. Tak byli to One Direction Zayn, Niall, Liam, Louis, Harry. Stalam przez chwilę jak słup ale pojawili pobiegłam do nich i ich mocno przytuliłam. Oni się dziwnie zachowywali jakby mnie nie znali po chwili krzyknęli głośno DAGA. - Dobra to zaczynamy trening. - A gdzie nasz choreograf? - Patrzysz na niego. - Zayn aż krzyknął. TAK!!??? Podszedł do mnie i dał mi soczystego buziaka. - Ej ty się pilnuj dobra zaczynamy. 1,2,3,4,5,6 teraz wy. Pokazali że nawet do 2 nie dojdą sami. To patrzcie uważnie. Ręce na bok to jest 1 zginacie w łokciach do środka 3 lewą noga w bok a za nią tłów. 4 powrót i to samo tylko w prawo kumacie? - Nie. - Trochę się zdenerwowałam bo patrzeli tam gdzie nie powinni nawet Liam. - HEY, TO NIE ŻARTY DAWAĆ JESZCZE RAZ. Trochę się wystraszyli. Już 1, 2,3,4,5,6. No jakoś to wam wychodzi. Teraz trudniejsze noga lewa za prawą i obrus na piecie zginacie kolana i przechylacie się na prawa stronę i szybkim ruchem na drugą stronę. Ciężko im to szło ale jakoś się udało. Trening się skończył chłopaki czekali na mnie jak wszystkie grupy już przećwiczą. Oczywiście nie obyło się bez autografów nawet dla tych najmłodszych. Po wykonanej pracy cała spocona podeszłam do chłopaków. - Ej ja idę się myc czekajcie tu. - Skarbie jak ty seksownie wyglądasz taka spocona w tych ciuchach. - Hhaha bardzo śmieszne za 15 min będę. Zostawiłam chłopaków i poszłam się myć. Jaka ulga gdy już wyszłam z szatni chłopaki pojechali do mnie, żeby obejrzeć mój wielki dom. Gdy już dotarliśmy do mojego domu zapytałam chłopaków gdzie dziewczyny. Niall wykrzyczał Harry nada jest z Patty, Zayn z tb, Louis zaręczył się z Roxi, ja narazie nie mam nikogo. A co z Oliv? Ona wyjechała i rozstaliśmy się. Ej czekaj Lou zaręczył się z Roxi czy ja mam omamy słuchowe. Tak ,nie nie masz omamów. CO? !? LOU I NIC MI NIE MÓWIŁEŚ? !??? No jakoś okazji nie było. :-) I gdzie ja poprosiłeś? W restauracji na pikniku? A Lou takie oczy no w parku. Pewnie było pięknie. Zauważyłam że Zayn z uwagą słucha o czym mówimy. Miałam taką małą nadzieje że może on coś pomyśli w tym kierunku.