Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 25 lutego 2013

Rozdział 15


Rano obudził mnie Kevin. Jak ja go za to że wcześnie wstaje kocham.
Była 9:05  a o 10 jest zbiórka pod starą szkołą. Pośpieszne wstałam
i pobiegłam do łazienki umyłam się ubrałam się wygodnie zrobiłam
lekki make up.  Obudziłam wszystkich. Była już 9:35. Zrobiłam sobie
kanapki na podróż wrzuciłam je do plecaka wraz z sokiem. Z domu
wyszliśmy o 9:40. Pojechałam Liam prowadził. Gdy byliśmy na miejscu
była już 9:50. Pożegnałyśmy się z dziewczynami chłopakami i
oczywiście z Zaynem. Na pożegnanie dał mi prezent kazal mi go otworzyć
na miejscu wsadziłam torebkę z niespodzianką rozejrzałam się czy
trener nas nie widzi. Pocałowałam go namiętnie i mocno przytuliłam. Po
chwili gość który prowadził autokar wsadził moją walizkę po chwili
weszłam do autokaru usiadłam przy oknie i wysyłałam bliźniaczki przez
okno znajomym. Obok mnie usiadła moja przyjaciółka Evel zawsze na
treningach jesteśmy razem w dwójce.  Gdy autokar odjechał zasmuciłam
się wsadziłam słuchawki do uszu i słuchałam muzyki. Po chwili
przyszedł sms od  Zayna. 
Sms:
- Tylko mnie tam nie zdradzaj :-* I nie zapomnij o mnie. Odpisałam mu:
- Nie zdradzę, jak mogła bym zapominać. Kocham Cię <3 Tylko ty mnie nie
zdradzaj i nie zapomnij o mnie. A i gdy Harry będzie spał daj mu buziaka
w czoło, bo będzie miał koszmary. Po wysłaniu wiadomości dalej
słuchałam muzyki i myślałam o chłopakach. Zayn mi odpisał że mam się
nie martwić i się dobrze bawić. Uśmiechnęłam się sama do siebie po
tym Smisie. Jechaliśmy 1.5h i wkońcu dojechaliśmy. Wszyscy szybko
wyciągali walizy i biegli do szkoły. Gdy już byliśmy pod szkołą
pociągnęłam za dzwi a tam zamknięte. 
- Pana, zamknięte!
- Jak to??! 
- No normalnie!! Podbiegł do drzwi popatrzył przez nie nikogo nie było. 
Zadzwonił do dyrektora szkoły, po chwili dyrektor otworzył nam drzwi
Wszyscy wbiegali na korytarz, a Cudzik(trener) poszedł po klucze do sal w
których będziemy mieszkać.  Wiem jak to brzmi ale co mieliśmy łóżka
łazienki jak w hotelu czy innym miejscu. Czekaliśmy na trenera przed
klasami. Po chwili przyszedł najpierw otworzył drzwi młodszym
dziewczyną. Później nam, szybko przyjechaliśmy się żeby wejść i
każda uwaliła się na łóżku. Po chwili przyszedł trener 
- Dziewczyny jest 12.05, trening jest o 15,  odpuścimy ten trening o 12 bo
już się nie opłaca. Po tych słowach uciekłyśmy się w duchu. O 13
idziemy pochodzić pozwiedzać. Każda z nas już wiedziała, że "trochę
chodzić " czyli około 5km. 
- A i obiad jest o 14 później godzinną przerwy i trening. Gdy już
poszedł zaczęłyśmy świrować. Usłyszałyśmy głosy jakichś
chłopaków, szybko wyjrzałyśmy przez okno szli tacy mali chłopacy, 
idealni dla naszych młodszych dziewczyn. Zauważyłyśmy że one już
się ślinia. Znalazłyśmy z okien zaczęłyśmy zwiedzać szkołę.
Znalazłyśmy łazienki,  toalety, salę gimnastyczną, orlik, u góry
była maszyna z napojami. Wrociłyśmy do pokoi i zaczełyśmy świrować.
Usłyszałyśmy głos jakiś dziewczyn. Wyjrzalysmy niepostrzeżenie stały
jakieś plastiki i okrzykiwały koszykarzy przepraszam przystojniacy
koszykarzy. 
- Ty patrzcie jakie plastiki krzyknełam. 
- Masakra jak można coś takiego z siebie zrobić. Powiedziała Evel. 
One się odwróciły i posłały morderczy wzrok. Po chwili podeszły
bliżej nas i "czołowy plastik" powiedział
- To że o siebie dbamy to coś złego? Mi się wydaje że my lepiej
wyglądamy od was. Zasmiałam się tak głośno że koszykarze z boiska
usłyszeli. 
- Człowiek, który o siebie dba jest naturalnie  piękny nie potrzebuje
przyklejać tapety do twarzy żeby go nikt nie mógł zobaczyć.
Krzyknełam jej w twarz. Po chwili koszykarze przylecieli pod nasze okna i
zaczęli słuchać. 
"Czołowy Plastik" nie wiedział co powiedzieć to chciał mi posunąć
wybite ale jej coś nie wyszło. Powiedziała
- Widzę że o siebie nie dbasz albo poprostu Cię na to nie stać. 
- Wiesz co Ci powiem, przy mówienie tego usiadlam na parpet i
powiedziałam nad nią. 
- Ja się nie chwale tym że mam markowe ciuchy czy mam kosmetyki,  moi
rodzice mnie rozpieszczali i dla twojej info biedna nie jestem a i nie
jestem pusta jak ty. Co Ci to da że mi oświadczysz że wydałaś np na
buty 500zł,  idź pomyśl blondyneczko i jakbym była biedna nie stać by
mnie było na ten obóz. Później opowiedziałam jej 
- Nie używaj tej farby bo mózg Ci wypala. Stała i nie wiedziała co
powiedzieć. Po chwili chłopaki zaczęli buczećć.. gwizdać i klaskać.
Podeszła do swoich dwóch plasticzków i poszła kręcąc dupą z
botoksem. Później chłopaki podeszli bliżej. 
- Ale jej dowaliłaś,Powiedział wysoki brunet. 
- No extra. Dopowiedział uroczy chłopak z pięknymi niebieskimi oczami. 
- A co macie tu za obóz?? Zapytał brunet. Chciałam powiedzieć ale Evel
wpierdzieliła się w słowo a później Vika. 
- To fajnie, możemy przyjść na trening oglądać? 
- Spoko tylko nie gadajcie,  usiądziecie na trybunach to tak. Wkońcu się
wtrącił do rozmowy. 
- A o której macie trening? Zapytał niebiesko oki. 
- O 15 opowiedziała Ulks. 
- Spoko to my idzemy, pa. 
- Bay bay. Krzyknęłyśmy chórem.  Gdy już zeszlyómy z okien
zobaczyłyśmy że już jest 12:50. 
- Ej my zaraz idziemy! Krzyknełam. Szybko się zebrałyśmy i wyszliśmy z
klasy. Na korytarzu były małolaty a Cudzik wychodził że swojego
pokoiku. Wszyscy wyszliśmy że szkoły na miasto. Oczywiście wszystkie
słuchawki w uszy i szły za trenerem i nie słuchały jego ok przemowy na
temat miejscowości. Gdy już nam się nie chciało iść usiadłyśmy na
ławkach w parku pod pretekstem że chcemy oglądać kaczki. Później
Cudzik poszedł pochodzić dalej po mieście  a nas zostawił z 
"pomocniczą trenera"- panią Alą. A że pani jest fajna poszłyśmy do
sklepów później wróciłyśmy szybko do szkoły żeby trener nie widział
że kupiliśmy słodycze. Poszłyśmy do swoich klas i zaczęliśmy robić
różne rzeczy.  Później poszliśmy na obiad,  obiad podawali 2 panie i
jakiś chłopak. Po obiedzie poszliśmy do sal żeby po obiedzie odpocząć
ale i tak nikt nie odpoczywał każdy latał jak nienormalny po szkole. Gdy
się zbliżała godzina treningu zaczęłyśmy się przebierać na trening.
Napisałam jeszcze do chłopaków że idę na trening i mają do mnie nie
dzwonić, ale nikt nie odbierał telefonów.  Gdy się przebrałyśmy
poszłyśmy do pana po maści i witaminy do ?wody. Zebranie było na
korytarzu a później przeszliśmy do hali. Zaczełyśmy się rozgrzewać
nagle zaóważyłam że ktoś siedzi na trybunach. Myślalam że to
koszykarze a byli to jacyś chlopacy co dopiero przyjechali do szkoły i
przyszli zobaczyć czyjś trening, bo im pokoi jeszcze nie przyznali. !Nic
ćwiczylyśmy dalej tylko bardziej udolnie. Po rozgrzewce i ćwiczeniach
zrobiliśmy męczk. Wszyscy już porilozchodzili sie do swoich pokoi gdy
zaczęłyśmy grać przyszli koszykarze. Po treningu poszłyśmy się myć,
a że łazienka była daleko to w rocznikach lecialysmy do łaźienki i po
umyciu  spowrotem w recznikach. Oczywiście wracając z łaźienki musieli
mnie zobaczyć chłopacy z innych szkół. Gdy znalazłyśmy do sali obrazu
złapałam tele żeby sprawdzić czy chłopaki nie dzwonili. Nikt do mnie
nie dzwonił. Byłam smutna z tego powodu wiedz zadzwoniłam do Zayna
jeszcze raz. Sygnał pippp pippp pippp pippp 
- Halo! Łup łup...
- Zayn? Co tam się dzieje?
- Nie nic, jest mała imprezka.  
- Świetujecie mój wyjazd :'(
- Nie no coś ty.  Chodź Zayn zabawny się.  :-o
- Kto to powiedział? ??? ZAYN! Nie mów że to Aga. 
- To ona, przyszła z koleżankami. 
- Ty jesteś pijany??
- Moze troszeczkę. 
- Zayn pilnuj się pamietasz że jesteś mój.  
- No pamiętam pamiętam Mamo. 
- Jaką mamo. 
- Hihi,
- Baw się dobrze tylko mnie tam nie zdradzaj.  
- No cośty pokazał się w kamerze i pocałował ją. 
- Doba ja musże lecieć buziaki. Zadzwoniłam szybko do Liama kazałam mu
pilnować Zayna. Podjął się tego zadania. Później przebrałyśmy się
w jakieś ciuchy i poszliśmy z panią Alą na miasto (sklepy) bez trenera.
Wróciłyśmy do szkoły i poszliśmy na kolację. I tak mi upłynęło 7
dni. Dnia 8 na końcowym sparingu było 5 głupoli widziałam ich na
trybunach. Słodkie było to jak jakąś dziewczyna mnie sfaulował zaraz
krzyczeli. 
- Co to ma być?? 
- Sędzia!!
Cudzik się trochę wkórzył ale jakoś dotrwał do końca meczu. Po
treningu richardem poszłam na trybuny. Gdy ich znalazłam żuciłam się
na nich. 
- Aleś ty schudła przeraził się łakomczuch. 
- Co?? Ja?  Kiedy? Gdzie? Nie schudłam. Po chwili podszedł do mnie Zayn i
już chciał mnie pocałować gdy nagle trener. 
- Dagmara a ty nie powinnaś się iść myć? 
- Powinnam ale przyszłam przywitać się z bratem. 
- Aham,  tylko zaraz pod prysznic. 
- A proszę pana mogła bym z branciszkiem jt przed obiadem wyjść? ?
Zrobiłam oczka szczeniaka. 
- No dobrze tylko na sparingu masz być wieczorem.  
- Będę na pewno. 
- To już pod prysznic krzyknął,  a ja porozmawiam z twoim bratem. 
Przeraziłam się bo Zayn nie wie tyle o mnie. A jak Cudzik się zapyta
coś. Nie ważne pobiegłam do klasy po rzeczy do mycia i poszłam do
łazienki. Gdy siě już umyłam i ubrałam była około 21. Zayn na mnie
czekał na trybunach,  pobiegłam w piżamę do niego i wkońcu mógł mnie
pocałować. Trwało to około minuty. 
- Kocham Cię. Powiedziałam. Zayn jakby z niechęcią 
- Ja cb też.    
- O czym rozmawiałeś z moim trenerem?
- O takich bzdetach, gdzie się uczę, ile mam lat jak mam na imię i kto
to Ci chłopacy.
- I co mu powiedziałeś?
- A no że nazywam się Kevin Borzecki, uczę się w normalnej szkole
niedaleko twojej, mam lat prawie tyle co ty 
- To dobrze. Zostajecie tu na dłużej?
- No na jakieś 2-3 dni. 
- Co wy będziecie tu robić? ?
- A I jt masz cały dzień od rana wolne tylko na sparing masz przyjść.  
- Serio???!
- Tak. powiedział z uśmiechem na twarzy. 
- A gdzie chłopaki??
- Poszli do hotelu. 
- To o której po mnie jt przyjdziecie??
- Około 8:30 
- Spoko mam nadzieję że się wyrobie.  
- Musisz jak chcesz z nami gdzieś wyjść. 
- Nom xd
- Co tu masz na brzuchu? Zapytał troskliwie 
- Co?? A to. Siniak. 
- Oj biedna ty. 
- Bez przesady. Miałam większe siniaki. 
- To ja nawet takiego nie miałem jaki ty masz na biodrze. Po chwili
spojrzałam odruchowo na zegarek, była 21:54. 
- Omg, ja już musze iść. Krzyknełam. Pocałowałam go i pobiegłam do
klasy d po jutra już idź no szkołę zaraz zamykają. 
- No idę pa. Wysłał mi jeszcze slodkiego buziaka. Ale czułam że coś
mu leży na sercu. Pobiegłam niby do toalety żeby trener się nie
skapował. 
- Dagmara a ty jeszcze nie śpisz?
- Spałam ale byłam siku.   
- Już spać. 
- Wlazłam do klasy,  nie zapalajac światła doczołgałam się do łóżka
dziewczyny oczywiście zaczęły temat chłopaków. Jacy oni są maczo
silni i wgl. Nie słuchałam ich nagle poczułam wibracje telefon dzwonił.
Mama
- Haloo...
- HALO!!
- Mamo ci...
- A czemu?
- Bonie trener usłyszy a telefon podobno mu już oddałam.
- Dobrze....
- To co chcesz??
- Nie jt zadzwonię to pogadamy córciu. 
- Dobrze to branoc mamo.
- Dobranoc skarbie. Położyłam telefon patrzałam się w sufit i
zasnęłam.   

niedziela, 24 lutego 2013

Rozdział 14 
Rano się obudziłam w piżame co dostałam od mulata tylko czarnej a nie czerwonej. Zobaczyłam że leże obok Harrego i Nialla którzy byli pólnadzy w blondaska pokoju. Wstałam spojrzałam na zegarek była 12:03 poszłam szukać dziewczyn. Znalazłam je w salonie spały na kanapie. Już chciałam je obudzić gdy złapał mnie za rękę mulat. - Nie. Wyszeptał. - Czemu? Zapytałam sciszajac głos. - Po co je budzić pacz jak ładnie śpią. Poszliśmy do kuchni żeby nikogo nie obudzić. - To może ty mi wyjaśnisz co ja mam na sobie?? - Jak to co, piżamkę co Ci wczoraj dałem. No wiesz tamtą to używana więc tu masz nową. - Wiesz że nie o tym mówię. - No wgl nic nie pamiętasz. - No nie, pamiętam tylko że poszłam do kuchni wróciłam do salonu i dalej juz dziura. - To może lepiej że nie wiesz. Uśmiechnął się szyderczo. - Dobra a czemu spałam z Harrym i Niallem? - A to oni Ci dali takie wyzwanie że masz z nimi spać w jednym łóżku. - Boszz co ja jeszcze tej nocy robiłam? - W sumie to tanczylaś dla mnie w tym stroju, pocałowałaś Liama z językiem o co bylem zły, pokazalaś pośladki Harremu z czego był bardzo szczęśliwi a no i przyznam się też trochę podglądalem. Wytrzeszczyłam oczy nie wiedziałam o co najpierw zapytać. - Po 1 jak dla cb tańczyłam? Po 2 Liam serio z Liamem tym serdecznym naszym Liaśiem się lizałam? Po 3 i najważniejsze jak ja mogłam przy was się rozebrać. - A no widzisz, a nie wiedziałem że umiesz tak seksownie tańczyć. Siedziałem na krześle a ty takie wygibasy robilaś, a i ładne masz znamię na pośladku w kształcie serduszka. 

piątek, 22 lutego 2013

- Widzę ześ mojemu tyłkowi się przyglądał z uwagą. - Nawet Liam patrzył więc. - A i jeszcze jedno jak ja się w tym znalazłam. - Poszlas na górę się przebrać i wróciłaś w tym , później był taniec, buziak z Liamem no i szoł 4 literek. Mulat spojrzał na mnie z obawa że mnie nie powstrzymali. - Nie bój się, nie no koniec z piciem. - Nie no ja cięlubię bo podoba mi się twoje zachowanie w stanie nie trzeźwości. - Nie koniec z balowaniem. - Dlaczego? - Zapomniałam wam powiedzieć że jadę na obóz pojutrze. - Jadę z tobą. Mówiąc to poruszał smiesznie brawami. - Tak do walizki Cię spakóje. - No i gites. - Debilu to damski obóz. - Tym lepiej. - Zayn ja tam będę 2 tygodnie. Mulat zrobił smutną minę. - Nie smuć się, będę do was dzwonić. - A jaki to obóz? - Sportowy - ręczna. - No dobra a gdzie to jest? - W Białym Borze. - A to niedaleko. - Nom blisko jest , mógłbyś podać mi coś na ból głowy. Chłopak posłusznie podał tabletki i wodę. - A mógłbym Cię odwiedzić tam. - No w sumie tak tylko moje kumpele was napadną. Ale bbędzies musiał powiedzieć że jesteś moim bratem i wtedy będę miała cały dzień wolne. I będziemy mogli gdzieś wyjść. - To super przyjedziemy z chłopakami. - Ale nie na poczatku obozu tylko gdzieś w połowie. - No okej. - Wiesz co ja pójdę na górę przebiore się w jakieś twoje dresyc a ty w międzyczasie zrobisz jajecznice i jadę do domu. - Spoko to ja już robie :-) Poszłam na górę do pokoju bad boya przebrałam się przy śpiących chłopakach. Weszłam na dól czekał tam na mnie mulat , zrobił pachnacą jajecznice. Zjadłam z mulatem śniadanie i wsiedliśmy do samochodu. W samochodzie wyglupialiśmy się i wariowaliśmy. Gdy dotarliśmy na miejsce zaprośiłam mulata do środka. Przywitaliśmy się z Kevinem rodziców nie było lepiej dla mnie. Poszliśmy do mojego pokoju i zaczęłam się pakować. Chciałam ściągnąć walizę z wyskiej półki. Zayn stanął za mną a że jest wyższy odemnie i ściągnął ją i walną na łóżko. Gdy wyszłam z garderoby zobaczyłam że wlazł do walizki. - Patrz masz jeszcze miejsce na ciuchy. - Zasmiałam się. Złapał mnie za rękę i upadłam na niego. Leżeliśmy tak w walizce a on poważnym !tonem - Kocham Cię. Spojrzałam w te jego piękne oczy i zrozumiałam że też go kocham. Pocałowałam go namiętnie. - Uznam to za ja cb też. - Choć muszę się spakować. Wstałam i poszłam do garderoby. Zayn wlazł z walizki. Zaczęłam rzucać na łóżko rzeczy które mam spakować. - A Poco Ci tam stringi,? - A przecież tam będą dyskoteki jakiś siatkarzy czy koszykarzy spotkam. - Ja Ci dam koszykarzy. - Hehe. - Ty masz takie wielkie cycki? Zapytał przymierzajac biustonosz. - Głupolu haha. Tak to moje staniki. Gdy już spakowałam się poszłam na dól z mulatem coś się napić i przekąsić. Nagle zadzwonił telefon Zayna. Dzwonił Harry - No gdzie ty jesteś i Daga. Za spytał loczek. - U Dagi. - A możemy wpaść. - Mogą wpaść. - Oczywiście. - Mozecie tylko bez szaleństw. - To otwórzcie dzwi. Poszłam otworzyć a tam chłopaki z dziewczynami. Niall trzymał 3 pizze Harry filmy a Louis piwa. - Wchodzcie. - Musimy to uczcić Krzykneli. Nie wiedzialam o co chodzi. - No jesteścię razem z Zaynem. - A skąd wy to wiecie. - Ja im przyslalem sms. Powiedział mulat. - Dobra włączaicie film na plaźmie a ja zrobię popkorn. - Po co mamy przecież pizze i piwo. Powiedział Louis. - Dobra już do was idę. Usiadałam obok Zayna wtulilam się w jego klate i po połowie filmu usnełam.

sobota, 9 lutego 2013

Rozdział 13
Rano obudziłam się o 7:30 i miałam małego kaca. Poszłam do łaźienki umyłam się ogarnęłam, zrobiłam make-up i przebrałam piżame w czyste ciuchy. Weszłam na dól czekał tam Mati że sniadaniem.
- Hej śliczna;-)
- Hey.
- Jak tam noc.
- Dobrze.
- A może sok na kaca.
- Z chęcią. 
- Powiesz mi co się wczoraj stało.
- Pokłuciłam śię z Zaynem.
- Aham, na mnie możesz zawsze liczyc.
- A właśnie bardzo ci dziękuję że mogłam tu nocować.
- Niema sprawy.
- Wiesz do ja już będę lecieć. Dzięki jeszcze raz.
- Może Cię odprowadzić?
- Nie sama sobie poradzę. Dałam chłopakowi buziaka podziękowałam jeszcze raz wzięłam swoje rzeczy telefon i wyszłam. Poszłam do willi chłopaków po swoje klucze do samochodu. Dzwi otworzył mi Niall. Weszłam do willi. Niall zaczął mnie przytuliać.
- Wróciłaś!!!
- Niall ja zaraz wychodzę mów ciszej.
- Dlaczego?  Nie..!
Nagle z góry zbiegła całą reszta. Wszyscy zaczęli coś do mnie mówić ale ja ich nie sluchałam i szłam ma górę. Wzięłam klucze i już chciałam wyjsc ale w przejściu staną Louis. 
- Przepraszam chciałabym wyjsc.
- Najpierw wysłuchaj nas. Po chwili weszła Aga ubrana w piżame która dostałam na urodziny od Zayna.  Spojrzałam na niego i powiedziałam.
- Żeczywiście ona lepiej w niej wygląda, może sobie ją wziąć. Cudem przeszłam przez dzwi. Wsiadlam do samochodu i odjechałam. Podczas drogi łzy leciały mi po policzkach. Gdy już dojechałam do domu. Posiedziałam przez chwile w samochodzie żeby się ogarniać. Wyszłam z samochodu weszłam do domu pobiegłam na górę do domu. W moim pokoju był syf oczywiście suka go zrobiła.  Usiadlam na łóżku wsadzilam słuchawki do uszu i sluchałam muzyki a łzy wpływały mi po policzkach. Dobrze że nie było rodziców w domu. Pomyślałam żeby pogadać z Kevinem. On zawsze mi doradzał w chłopakach. Ale ja go słuchać nie chciałam byłam głupia.  Wstałam z łóżka i poszłam do jego pokój. Otworzył mi drzwi ja weszłam i usiadlam na łóżku. Podszedł do mnie i mnie przytulił.
- Co się dzieję.  Zapytał troskliwie.
- Pamiętasz tego chłopaką mulata.
- No był tu u nas jak była ta afera z Tomem.
- No to dziś zobaczyłam go w łóżku z naszą kuzyneczką.
- A co?  Podobał Ci się.
- On chciał ze mną być ale ja nie byłam gotowa wiesz jak ja przeżywam te afery Toma.
- A skąd wiesz że on z nią coś robił w nocy.
- No ale spał z nią,  a i ona miała moją piżame która od niego dostałam taką sexy. Rozumiesz ona z nim spała i miała ją na sobie.
- A właśnie miałaś urodziny a ja Ci prezentu nie wreczylem. Braciszek wstal i podał mi pudełko. Była w nim sukienka i buty pasujące do niej. Wiedział że mi się ona podobała i jeszcze sam dobrał piękne buty.
- Dziękuję,  przytuliłaś go. 
- A wgl co u cb? Jak tam z Leną?
- A u mnie spoko a z Leną dobrze. Zaprosiłem ja dziś na romantyczną kolację w parku wiesz w tym miejscu co święci księżyc. Zdziwiło mnie że mi brat jest taki romantyczny.
- No to się ucieszy dobry z cb chłopak. Uśmiechnął śię był z siebie dumny.
- A co będziecie jeść??
- O kur.... Zapomniałem. Pomożesz mi ?
- Oczywiście choćmy bo jest mało czasu. Zebraliśmy się z łóżka i poszliśmy do kuchni. Przygotowalam z Kevina pomocą spaghetti z serem i sosem.
- To teraz możecie jeść z jednego talerza. Zasmiałam się.
- Bardzo śmieszne.
- Dobra spakuj to i już wychodz bo się spoźnisz. Chłopak szybko się spakował i wyszedł. Poszłam na górę wźiełam prezent od braciszka.  Przebrałam się w piękną czarną sukienkę i czarne buty. Przeglądałam  się w lustrze i nagle zadzwonił dzwonek. Zeszłam w pięknym stroju. Otworzyłam dzwi za drzwiami stali chłopaki. Wkurzyli mnie ale ich wpuscilam. 
- Wychodzisz gdzieś zapytał Liam.
- Nie.
- Dla kogo się tak odstawiłaś?  Zapytał Harry.
- A co podoba Ci się ?
- No wow.
- Uznam to jako komplement.
- I słusznie. 
- Chcecie coś do picia lub jedzenia?
- Ja poproszę powiedział Niall.
- Co was do mnie sprowadza? Zapytałam jakby się nic się nie stało. 
- No wiesz Zayn chcę się wytłumaczyć. Powiedział Lou.
- Zayn może mówić za siebie nie musicie go wyręczać.
- Dobra koniec, krzyknął Zayn.
- Nie unoś się. Powiedziałam. 
- Ja z nią nie spałem ona spała w salonie i przyszła do mnie.
- Zayn jak ja mam Ci w to uwierzyć. 
- Normalnie czy Cię kiedyś oklamalem?
- A żebyś się zdziwił.
- Co? Kiedy?
- Przespałeś śię z nimi. Krzyknełam że łzami w oczach.
- Z kim?
- Zakład pamiętasz. Mati mi powiedział. 
- Oszukiwalem, znam gościa od photoshopu a podwiazki kupiłem w babskim sklepie. 
- A czemu Aga spała w mojej piżamie. I u cb w łóżku. 
- Mówię Ci spała w salonie a piżame pewnie sobie wyciągał z twoich rzeczy. A w nocy przyszła do mnie do łóżka. Po tych słowach łzy mi płynęły po policzkach. Podszedł do mnie Zayn i przytulił mnie.
-Chodźcie tu do nas.Powiedziałam przez płacz. Wszyscy się do siebie przytulilismy.
- Wierzę,  wierzę wam.
-No to idziemy na pizze musimy to uczcić. Powiedział Niall.
- No to już wyłaźcie. Wsiedlismy do samochodem Liam prowadził.
- Ej chłopaki..
- Hmmm...
- A gdzie jest Aga?
- Niewiemy poszła jak była ta afera, dziś rano. Gdy dojechaliśmy na miejsce Niall wbiegł do pizzerni. Cieszył się jak dziecko. Gdy już usiedliśmy do stolika podszedł kelner, był to Tom. Zdziwiłam się zamówiliśmy 2 pizze. Nic się do mnie nie odezwał. Dół od sukienki był jak u baletnicy tylko czarny i ciężko było w niej siedzieć żeby nie było widać pupy ale jakoś sobie poradziłam. Po pizzerni poszliśmy do chłopaków. Zrobiliśmy imprezkę zaproślismy Pati Oliv i Roksi. A że piliśmy to zaczęłam świrować. Po drinkach graliśmy w rozbieraną butelkę. Było to trochę nie fer bo ja miałam sukienkę buty i bieliznę a oni spodnie bluzki i wgl dużo ciuchów.  Oczywiście mnie wylosował Zayn a że buty ściągnęłam przy wejściu do willi. Miałam tylko sukienkę. Wlazłam na stół i zaczęłam robić striptiz ale skończyłam w bieliźnie.
- Ejcie to nie fair bo ja miałam 1 ciuch. Ja z wami nie gram.
- No Daga przecież jest fajnie. Powiedział Harry patrzać mi na biustonosz. 
- Dla cb dla cb Harry, wstałam i poszłam do kuchni  wróciłam do salonu, powygłupialiśmy się jeszcze i film mi się urwał

czwartek, 7 lutego 2013


Rozdział 12
Obudziłam się bo zmarzłam była 5:32. Usiadałam na łóżku nie było
na nim kołdry ani mulata. Wstałam i poszłam do łazienki. Załatwiłam
swoje sprawy:-) i poszłam do kuchni. Byłam zdziwiona, że ktoś mi
zabrał kołdrę. Nic poszłam do lodówki po sok napisalam się. I
zauważyłam że w salonie leży moja zguba. Podeszłam i podniosłam ja z
kanapy, nagle ktoś złapał mnie za rękę.
- Aaaa...
- Cicho, powiedział nieznajomy. Nagle dotknęłam twarzy nieznajomego
poczułam zarost już wiedziałam że to Zayn. Ale udawałam że nie wiem
kto to.
- Co chcesz nieznajomy. ;-)
- Chce Cię zjeść.  I nagle wydobył się pod kołdry i usiadł na mnie.
Był to Niall zgłodniał i zabrał mi kołdrę żebym wstała bo nie mógł
mnie dobudzić.
- Niall chcesz żebym zawału dostała.
- Ale ja jestem taki głodny, i nie umiem robić tak dobrego papu jak ty.
Wstałam zrobiłam mu kanapki.
- Niall a gdzie jest Zayn? Blondasek wcinając kanapki pokazał znak że nie
wie. Nic wzięłam kołdrę i poszłam do pokoju mulata. Leżał w łóżku.

- Zayn, gdzie ty byłeś?
- Co, co? Udawał zaspanego. Ja bylem cały czas w łóżku. Spojrzałam na
niego morderczym wzrokiem i kazałam mówić prawdę.
- No dobra bylem u Louisa.
- Po co??
- Nie twoja sprawa.
- Jak tak to ja idę do Louisa. Pospiesznych krokiem przyszłam do Lou.
Otworzyłam drzwi zobaczyłam że Lou czyta mój pamiętnik.
- LOUIS TOMILSON!!! Co ty robisz z moim pamiętnikiem. Śmieszek
pośpiesznie schował go pod kołdrę.
- Co jaki pamiętnik? Ja nic nie wiem. Nagle staną w drzwiach Zayn.
Podbiegłam do łóżka Louisa wyskoczyłam na nie i zaczęłam podnosić
kołdrę. Musiałam Louisa pomacać trochę po nogach, nagle wyciągnęłam
pamiętnik i chciałam już wyjsc. Gdy mulat zagrodził mi drzwi.
- Przepraszam czy możesz się przesunąć.
- Nie nie mogę.
- Zayn no rusz się. Mulat stał dalej. Nagle zaczęłam go walić w klate
nic, po chwili uderzyłam go pamiętnikiem w krocze. Zawył i się schylił.
- Wybacz musiałam. Wlazłam mu na plecy i wyszłam z pokoju Louisa. Harry
patrzał na mnie jak właziłam na Zayna i krzyknął.
- JA TEZ TAK CHCE.
- Harry to lub tak z Pati, ja tak z tobą nie będę robiła.
- Ale Pati jest jakąś nieśmiała robiła to że mną tylko raz a ja chce
jak wy takie igraszki erotyczne.  Spojrzałam na niego z wytrzeszczem,
słyszałam jak Zayn się zaśmiał. Podeszłam do zboczucha i powiedziałam
mu idąc na dol.
- Harry , to nie są igraszki erotyczne, i ja z Zaynem tego nie robiłam.
- Ale on mowił że wy to zrobiliście nie raz. Nagle stanęłam i się nie
ruszyłam. Nagle wstąpił we mnie bulwers. Mulat wstał i pobiegl do
łazienki Loczka,  wiedział co go czeka.
- Mi nie uciekiniesz. Pobiegłam za kłamczuchem. Dobrze że u Harrego drzwi
śię nie domykały. Futrzak krzyknął
- Ale ostro...
- Zayn, nie bój się mnie.  Mówiłam wchodząc do łazienki.
Zobaczyłam że schował się pod prysznicem. Wychyliłam się i mulat
złapał mnie za rękę i oblał mnie woda.
-Zayn! Wyszłam spod prysznica mokra i usiadałam na łóżku Loczka.
Zobaczyłam na jego szawce nocnej pornosy nie zdziwiło mnie to,  a obok
tego żel Durex. Wstałam i wyszłam z pokoju i poszłam do łazienki
zayna. Przebrałam się w ciuchy była już 7:30. Weszłam na dól z moim
pamiętnikiem usiadlam na fotelu i wyłączyłam piosenki na tele
wsadziłam słuchawki do uszu i zaczęłam pisać do pamiętnika. Miałam
gdzieś chłopaków i zaczęłam się pisaniem. Po 1,5 godziny pisania
przerwałam. Zrobiłam sobie śniadanie zjadłam je i poszłam do łazienki
Zayna. Była około 9:00 ogarnęłam się. Po chwili dostałam smsa od
Matiego. Nie miałam ochoty z nim gadać ale chciałam się więcej
dowiedzieć na temat Zayna. Zaprosił mnie do siebie. Powiedziałam
chłopakom że wychodzę i poszłam do siatkarza. Gdy do niego poszłam z
jego domu wybiegła z płaczem jakąś dziewczyna.  Przywitałam się z nim
i weszłam do środka. Odrazu zapytam
 - Co to za dziewczyna?
- A ta to moją była.
- Co ty jej zrobiłeś lub powiedziałeś?
- Nie nic tylko nie może przeboleć że już nie jesteśmy razem.
- A spoko.
- O czym chciałaś zemną porozmawiać?
- Wiesz co rozmawiałam z Zaynem. Gdy to powiedziałam chłopak skrzywił
się.  Chodzi o zakład i czy Zayn oszukiwał w nim czy nie.
- Wiesz co wydaje mi się że nie bo robiliśmy sobie zdjęcia z tymi
dziewczynami i on nie mógł oszukiwać a i jeszcze podwiązki  braliśmy
od dziewczyn. Po tych słowach zamarłam.
- Dzięki że jesteś że mną szczery.
- Proszę uśmiechnął się.
- To co będziemy robić?  Zapytałam pobudzająco.
- A na co masz ochotę?
- Nwm, może pogramy w karty  ?
- Dobry pomysł,  zaraz przyjdę. Chłopak pobiegł po karty do grania. Po
chwili przyniusł talie kart, piwo i przekąski.  Włączył VIVE i
zaczęliśmy grać. Pierwszą partię ja wygrałam a następną Mati.
Graliśmy, gadaliśmy i wygłupialiśmy się kilka godzin.  Gdy już
zjedliśmy wszystko ja wypilam 3 piwa zrobiło się ciemno. Poprosiłam
miesniaka żeby odprowadził mnie do willi chłopaków. Gdy już doszliśmy
do domu piwa zaczęły działać. Pożegnałam śię z Matim i weszłam do
posiadłości. Weszłam po cichu do pokoju Zayna wzięłam ciuchy i poszłam
ma dół. Przebrałam się wypiłam cole. I poszłam do pokoju mulata. Gdy
weszłam usłyszałam głos Agi. Pośpiesznie zapaliłam światło.
Zobaczyłam jak śpi w łóżku Zayna. Łzy zaczęły mi płynąć po
policzkach. Wzięłam torbę spakowałam  wszystkie rzeczy wszyscy w
między czasie się obudzili wyciągnęłam pamiętnik spod łba babajagi.
Zayn zaczął śię tłumaczyć wszyscy zaczęli mnie zatrzymywać ale ja
pośpiesznie wyszłam. Zadzwoniłam do Matiego i spytałam czy mogę u
niego nocować. Zgodził się. Gdy już byłam u niego zaczął wypytywać
co się stało ale ja nie chciałam z nim rozmawiać.  Pokazał mi pokój.
Podziękowałam mu umyłam śię wyłączyłam telefon i poszłam spać.

wtorek, 5 lutego 2013


Rozdział 11
Następniego dnia obudziłam się w ramionach miesniaka,  pośpiesznie
wzielam telefon była 11:34. Miałam 5 nie odebranych połączeń. 2 od
Zayna, 1 od Agi,1 od Liama i 1 od Nialla. Wstałam obudziłam spiocha
ogarnelam się zrobiłam i zjadłam śniadanie. Mati odprowadzil mnie do
willi chłopaków,  na pożegnanie dałam mu buziaka,  widziałam że
wszyscy patrzą przez okno. Weszłam jak gdyby nic. 
- GDZIE TY BYŁAŚ? ?!! Krzyknął mi w twarz Zayn. 
- U kolegi co mi oddał przysługę na plaży.  
- Po co byłaś u tego głupiego Mateusza. Zdziwiło mnie to że znał jego
imię,  ja mu nie mówiłam imienia Matiego. 
- A ty wgl skąd go znasz? 
- To był kiedyś mój przyjaciel. Przestał kłótnie i poszedl do kuchni
w której siedział Niall z widelcem w jednej ręce a w drugiej z nożem
walił o stół i krzyczał 
- Ja chce jeść,  ja chce jeść. .....,
- Niall już już Ci już ci robię. Co chcesz?
- Nalesnikiiiiiii. .
Po chwili usmazylam naleśniki dla wszystkich. Oczywiscie Niall zjadł 2/3
naleśników. 
- Biedactwo, nic Ci papu nie zrobili,  zwyrodnialce,  jedz sobie. 
- Daga mogę Cię prosić na stronę? Zapytał Zayn. Poszliśmy na górę
do łaźienki Loczka. 
- Tak?
- Gdzie byłaś całą noc i co robilaś?
- Byłam u Matiego. Którego znasz. 
- To był mój przyjaciel, on udowodził i zaliczał dziewczyny. I dlatego
się pytam czy nie zrobilaś głupstwa. 
-Nie nie spałam z nim, zadowolony?
- Tak, i to bardzo. Zaóważyłam że moje ciuchy, które były w domu
leżały na ziemi. Odrazu skumalam  że była tutaj Aga. 
- A ty się dobrze bawiłeś wczorajszej nocy? Zapytalam z głupim
uśmiechem.  
- A czemu pytasz?
- Bo widzę że Aga była u was, lub jest. 
- No dziś przyszła, siedzi w moim pokoju. A przeszkadza Ci to że tu
przychodzi. 
- Zayn, ty tego nie widzisz?
- Co??
- Podobasz jej się debilu. 
- Serio? Zrobił minę zainteresowanego. I się na mnie podejrzanie
popatrzył.  
- Co?
- Nie nic. Podszedł domie przytaknął mnie do ściany i chciał
pocałowałać,  powstrzymałam go. 
- No co? Zapytał z pretensją. 
- Napewno tego chcesz? Zapytalam. Spojrzał mi się głęboko w oczy i
powiedział 
- Oczywiście że tego chce. I pocałował mnie, bezodwzajemnienia. 
- Co jest zapytał po chwili. 
-Nie tylko. Po co mi tu na parę tygodni związek Przecież ty niedługo
wyjeżdzasz. 
- No fakt, ale to nie znaczy że nie możesz odwzajemnić moich
pocałunków. 
- Zayn, nie. Wyszłam z łaźienki poszłam do pokoju mulata. Przyłapałam
babejage na czytaniu mojego pamiętnika. 
- Co ty robisz!!!??!???
- Ja? Nic,  schowała go powrotem pod poduszkę.  Po chwilu w drzwiach
staną Zayn. 
- Hey, kotku podobała Ci się noc. Aga powiedziała do Zayna.  Wiedziala
że mnie to zaboil. Wzielam pamiętnik i wyszłam.  Zayn wybiegł za mną. 
- Daga!czekaj!?!
- Odczep się. Dogonił mnie przy wielkim dębie. Złapał przycisnoł do
pnia i zaczą całować. Teraz odwzajemnilam jego buziaka. 
- Co ty chcesz?  Zapytalam wdrapujac się na drzewo. Złapał mnie w pasie
i niusł do willi na ramieniu jak kawałek drewna. 
- ZAYN! !!!
- Co?
- No, postaw mnie na ziemi. 
- Nie teraz, musże Cię zanieś do willi. 
- Po co?
- Ona ci to sama wytłumaczy dlaczego sie do mnie tak odezwała.  Bo ja sam
nw. Nagle zaczęłam się wyrywać i walić rękami w jego plecy, później
w jego tyłek. 
- On, nie tak ostro. 
- Zayn!  Puścił bo się do cb nie odezwę i będę spala u Liama i będę
się mylą z Harrym. Chłopak zaśmiał sie i szedł dalej. 
Po chwilu klepnął mnie ww pośladek. 
- ZAYN!
- Sprawdzam czy żyjesz. 
- Żyje, kiedy mnie zostawisz bo krew mi do głowy napływa.  
- Już, postawił mnie przed wejściem do willi. Już się szykowałam
żeby uciec a on mnie znowu złapał i niusł na górę. 
- Zayn, proszę puścił mnie. Gdy wszedł do swojego pokoju nikogo tam nie
było, zamknął drzwi i rzucił mnie na wodne łóżko. Nagle spojrzał
się na mnie zboczony wzrokiem.
- Co? Co ty się tak na mnie patrzysz. Wstałam i ucieklam do łaźienki.
Stałam przygotowana ze szlaufrem od prysznica. 
- No chodź skarbie, hihi... Gdy wchodził zaczęłam go lać zimna wodą. 
- Aaaa... Tak się bawisz.Podszedł do mnie i zaczą manie lać wodą. 
- Aaaa.. Zayn. Latalam po łazience ale nie mogłam z niej wyjsc bo mulat
zamknął drzwi. Gdy już obydwoje byliśmy mokrzy  Zayn znowu mnie wziął
jak trupa i niusł na dwór, żebym nie robiła śladów. Poszedl na dwór
i już chciał mnie wrzucić zaskręciłam się wyskoczyłam z niego i
popchalam go do basenu. Wszystko było by dobrze gdyby nie złapał mnie za
nogę.  Gdy już byliśmy w wodzie wiedzialam że się źle czuje. Więc
wyszliśmy i wsiedlismy na lerzakach. 
- Daga?
- Tak?
- Czemu życie jest takie ciężkie? Zapytał zmartwioy mulat.   
- Chyba dlatego żeby nie było nudne. Powiedziałam mądrze :-) Nagle
przyszła zazdrosna Aga. Ubrała się w moje ciuchy i zaczęła szpanować.
- Co jest skarby?  Zapytala sie patrząc na mnie i Zayna. 
- A konwersumujemy na temat życia. Widziałam że był dumny że swojej
wypowiedzi.  
- Czemu jesteście mokrzy
- Bo byliśmy w basenie. Odpowiedziałam. 
- W ciuchach. 
- A cię tym dziwnego zapytał mulat. 
- A wgl jak już mówimy o ciuchach to czemu ty chodzisz w moich. Zapytalam
z pretensją. 
- Bo mi się podobały to sobie porzyczyłam. 
-Trzymaj telefon , dostałaś smś od jakiegoś Matiego. Wyrwałam jej
telefon i spojrzałam na Zayna. Miał błagający wzrok żebym mu oddała
telefon. Po chwili Aga odeszła i Zayn zaczą mnie gonić.  
- Zayn,  ale ja tylko zobaczę o co chodzi. 
- Nie, oddawaj telefon. 
- A wgl czemu wy się już nie przyjaźnicię.  Zapytalam uciekając. 
-Nie ważne. Nagle się zatrzymałam.  
- To ja mam Ci wszystko po mówić a ty mi już nie. Zrobiłam minę
wściekłej. I teraz mulat uciekał przedemną.  
- Zayn, stój.  Mulat z niechęcią staną. Podbiegłyśmy do niego
kazałam mu iść na górę do swojego pokoju. 
- Ja zaraz do cb przyjdę , powiedziałam ochoczo. Polecial do łaźienki
Harrego. Ogarnęłam się bo byłam całą mokra. Gdy się umyłam i
przebralam. Odgrywałam smś od Matiego. 
SMS:
- Jak tam? Co u cb słychać? Podobała się noc u mnie. 
Smś: 
- A spoko,  właśnie się  umyłam i ide gadać z Zaynem. A noc była
super.  Po wysłaniu sms poszłam do pokoju Zayna. Zobaczyłam tam
chłopaków w bokserskich siedzących na łóżku mulata. Wytrzeszczyłam
oczy i zaczęłam się śmiać. Pni spojrzeli się na mnie z
rozczarowaniem. 
- Co wy sobie pomyśleliście? Zapytałam  śmiejąc się. 
- My nic, udawal głupich. 
- Doba toy przyjdziemy innym razem i się dogadamy. Wychodząc spojrzałam
na Loczka który jebnął smaila i wyszedł.  
- Co oni tu robili pólnadzy ? Zapytałam z uśmiechem na twarzy. 
- Ja nwm, ja się przebrałem bo bylem mokry. A oni przyszli i zaczęli
coś gadać. Nie uwiezylam mu że o niczym nie wie. 
- Dobra musimy pogadać,  powiedziałam. 
- Już się boje, powiedział. Zayn. 
- Nie ma się czego nic Uśmiechnęłam się uroczo. 
Gdy już się dogadalam z Zaynem, wszystko mi wytłumaczył. Powiedział
że on już nie koleguje się z nim bo Mati się wkurczył  że Zayn już
nie trenuje tylko śpiewa z chłopakami. I Mati z nim się kiedyś 
zakładał kto przeleci więcej dziewczyn ten powiesi przegranego gacie na
wielkim dębie. Oczywiście Zayn oszukiwał a Mati niewiadomo.  Zakład
wygrał Zayn, ale nie wiedzał gacie kolegi. Dlatego mulat sie tak omnie
martwi. Chodź nie mam pewności czy mówi prawdę.  Gdy skorńczyliśmy
gadać połorzyłyśmy się do łóżka,włączyły MTV po chwili
zasnełam.  
Rozdział 10
Gdy odjechali, wzięłam telefon, masz nowa wiadomość, od Matiego. 
-I jak tam zdrówko?
Sms:
- Niezbyt, szwy ściągnięte,  ale jestem odwodnionia i musze odpoczywać
i dużo wody pić. 
Sms:
- Oj biedna ty. Jak mogę Cię pocieszyć. 
Sms:
- Nwm, możesz do moich kolegów willi przyjechać i mnie pocieszyć. :-)
Przemyślenie:No co przecież Zayn mnie zostawił. 
Sms: 
- Podaj ulice a przyjadę. Zdziwila  mnie ta wiadomość. Podałam
przystojniaków ulice i zaczęłam się ogarniać. Wkońcu  byłam w
dresach Zayna. Ubralam się w spodenki z dziurami, koszule białą z
ćwiekami na kołnierzyku. Ogarunęłam jeszcze włosy. Usłyszałam
dzwonek był to Mati. Czule mnie przywitał. Poszliśmy do salonu i
zaczęliśmy się lepiej poznawać. Gadalismy, wyglupialismy się i
żartowaliśmy. Dowiedziałam że Mati mieszka 6 domków dalej. Po pewnym
czasie przystojniak musiał iść bo miał trening siatki. Przy pożegnaniu
pocałował mnie w policzek i wyszedł.  Chwilę później przyjechali "
przyjaciele". Aga była zadowolona może coś między nią a Zaynem
zaiskrzyło.  Dobrze że zdążyłam posprzątać balagan jaki zrobiliśmy
z Matim. Później im powiem że tu był. Wszyscy wrócili głodni a w
lodówce pustka. 
- A ty gdzieś wychodzisz że się tak odstawiłaś? Zapytał zdziwiony
mulat. 
- A jeśli tak to co?
- Nie, nic myślałem że musisz odpoczywać. 
- Powinnam, ale już cały dzień gminije w tym domu musze gdzieś wyjść.
- Spoko. Wzięłam torbę z podszebmymi rzeczami , ubralam Vansy i
wyszłam. Nie wiedzialam gdzie mam iść. Poszłam w miejsce w którym
mogłam spokojnie pomyśleć. Czyli na wielki Dąb niedaleko plaży,  był
schowany za innymi drzewami i nikt nie zwracał na niego uwagi. Wlazlam na
wygodna gałąź,  wyłączyłam DNA-Little Mix i miałam wszystko w dupie.
Myślalam nad ostatnimi zdarzeniami.  I uświadomiłam sobie że wakacje
kończą się  za 3 tygodnie. Więc nie warto wywiązywać się z Zaynem bo
on będzie wyjeżdżał i będę cierpiała. Gdy zrobiło się ciemno
oczywiście ja jak to ja zdarlam sobie skórę na nodze o kore drzewa. Gdy
wróciłam do willi chłopaków,  zobaczyłam ich w salonie. Podbiegli do
mnie i zaczęli wypytywał co mam na udzie. Odpowiedziałam że mam kuku.
Nagle zaczęli się troszczyć.  Liam poleciał po wodę utleniona  i
zaczął mi przełamywać rane. 
- Przestań, daj to wzięłam butelkę z woda utleniona i poszłam na
górę. Przemylam rane łzy mi ciekły po policzkach bo strasznie piekła. 
- A gdzie wasza Agunia?
- Pojechała do cb do domu. 
- Jak to? Nie daliscie jej tu nocować? 
 - Nie proponowaliśmy jej tego. 
- Dlaczego?  Przecież to wasza koleżankia. Chłopaki nie wiedzieli o co
chodzi. 
-Wiecie co?  To boli jak zostawia się chora osobę a samemu idzie się
zabawić. I nagle zaczęły mi łzy lać się po policzkach. Pobiegłam
najszybciej jak moglam do pokoju i walłam się na łóżko Zayna.  Po
chwili usłyszałam jak ktoś wchodzi do pokoju. Nie widziała kto to bo
miałam twarz w poduszcze. Położył się za mną i mnie przytulił.  Po
chwili jego ręce powędrowały na moje pośladki.  Nagle wrócilam się
był to Zayn. 
-O ty odpierdzielasz? Zapytałam. 
- Pocieszam Cię i Się.  
- Ale śmieszne, zabieraj te ręce.  Posłusznie mnie puścił.
Położyłam się na plecy i patrzałam się na  sufit. Po chwili przyszli
chłopacy przeprośili mnie i był uścisk grupowy. Po pewnym czasie
zostawili mnie z napalonym mulatem. Gdy znowu lezelismy i gapilismy się na
sufit. Dostałam sms. Od Matiego
- Hej piękna,  może byś mnie odwiedziła? Po chwili wstałam ubralam
granatowe conversy,  powiedziałam chłopaką że wchodźe do gościa z
plaży. Zaynowi sie to  trochę nie  podobało. Gdy byłam pod pięknym
domem przystojniak czule mnie przywitał.  Weszłam do środka a tam
przygotowane wszystko na nocne oglądanie filmów. 
- Rozgość się ;-) powiedział. Ściągną buty i usiadlam na kanapie, 
Mati grzebał coś w kuchni. 
- I jak tam na treningu ? Zapytałam.  Po chwili przyszedl w brudnym
T-shorcie i przynniusł lody z polewą czekoladową.
-Widzę że walczyles z czekoladą. Hihi :-)
- Co? Spojrzał na swoją bluzkę.  
- Lepiej ja przebierz.  Po chwili ściągną ja pokazując swoją
umieśnioną klate. Zdziwili mnie że nie kremową się przy mnie
rozbierać. Choć widziałam go pół golego na plaży. Podal mi lódy i
kazal jeść.  Gdy juz zjedlismy zaproponował oglądanie filmu.  Zgodzilam
się,  włączył horror niewiem czemu wszyscy chłopacy wwłączają
horrory jak u nich jestem. Nie ważne.  Gdy były straszne sceny wtulilam
się w jego klate. Po filmie zglodnielismy więc zamówiliśmy coś do
jedzenia. Po chwili rozegrała się bitwa na pizze. Jakby to Niall widział
zatłukł by nas za zmarowanie jedzenia. Gdy już nie było czym rzuciac
Mati pokazał mi większą łazienkę dał mi czyste ciuchy i zostawił
żebym się umyła. Sam poszedł do mniejszej łaźienki.  Gdy się juz
ogarnęłam wyszłam z łaźienki i zaczęłam wołać przystojniaka.
Wyszedł z łaźienki w bokserkach. Rozbawilo mnie to bo z tyłu pisało "
Wiem że mnie pragniesz". Gdy się już ubrał wyglądlismy podobnie bo
miałam na sobie jego dresy. Spojrzałam na zegarek była 2:39. Mati kazal
mi spać u niego bo już jest późno i okolica nie jest bezpieczna.
Zgodzilam się niebiesko oki pokazał mi pokuj i kazal rozgościć  się.
Sam poszedł do pokoju o bok. Zapukał 
- Hej jak będziesz coś potrzebowała to mów. 
- Potrzebuje ciepla :-)
- Już do cb ide ;-)
- No masz tu koce i kołdry. 
- Ale ja nie umiem sama spać.  :-o
- To ja się położę na ziemi na materacu. Gdy już lezelismy na swoich
łóżkach. Zaczęliśmy gadać o chłopakach.  A zwłaszcza o Zaynie. 
- Co ty mnie tak wybudujesz o tego Zayna zapytałam. 
- Nie no chcem tylko wiedzieć. 
Skończyliśmy temat nudzilo nam się zaczęliśmy grać w skojarzenia po
ciemku. Dobra ja zaczynam powiedział przystojniak
- Babeczka,
Ja: słodka
Mati: Daga. Zaczęłam się śmiać chodź tu bo mi tu smutno na ziemi
powiedział. 
- To ty chodź do mnie, łóżko jest lepsze. Złapał wstał podniusl
kordłe i wysuną się pod nią jak wąż. Po chwili wyszedł górą i
zaczoł  gilgotać mnie aż nie mogłam oddychać. 
- Przestań przestań,  proszę haha. 
- Ale mi się podoba twój śmiech.  Po chwili przestał osioł mnie
ramieniem a ja położyłam mu sie na klacie i sluchałam jak mu bije
serce. Po chwili oczy zaczęły mi się  zamykać.  Poczułam pocałunek na
czole i zasnełam. 



sobota, 2 lutego 2013




Rozdział 9
Gdy się obudziłam zobaczyłam jak Zayn śpi na krześle. Był taki
słodki.
- Zayn.
- Tak kocham Cię.  Zdziwiłam sie mulat gada przez sen.
- Zayn!
- Tak, ocknął sie.
- Co ty tu robisz?
- Pilnuje cię.
- Ja Ci nigdzie nie ucieknie.
- No nwm.
- Która godzina?
- 8.30
- Pójdziesz po lekarza?
- Już idę. Po chwili przyszedł Zayn i lekarz. Wypisał mnie że szpitala.
I kazał mi wypoczywać. Wyszłam z pomocą mulata. Wsiedliśmy do
samochodu i Zayn mi wytłumaczył że Tata  Perry miał wypadek i zmarł. I
przyszła do niego i się z nią nie całował tylko ja przytulił. Gdy
byliśmy na miejscu poszłam do pokoju Zayna bo miał najwygodniejsze
łóżko, poprosiłam żeby moje rzeczy które były u Harrego zaniósł
do swojego pokoju. Zrobił jak mu kazałam. Przyniósł mi picie i witaminy
a ja oglądałam film w telewizji. Położył się obok mnie a ja wtuliłam
się w niego.
- Zayn?
- Tak, śliczna?
- Perry myśli że my jesteśmy razem?
- Tak :-P
- Aham... Nagle zaczęła się scena miłosną.
- Nie, nie, nie całuj go! Krzyknęłam
- Zayn spojrzał na mnie i się do mnie zbliżał ale dałam mu buziaka w
polik. Zdziwił się ale oglądaliśmy razem film dalej.
- Może chcesz poogladac horrory?
zapytał z uśmiechem mulat.
- Zgodzilam się, bardzo lubię  horrory. Po chwili Zayn włączył na
plazmie horror. Gdy były straszne sceny chowałam się w koszulkę Zayna.
A on się uroczy uśmiechał jak to robiłam. Gdy zakończył się film
wzięłam pamiętnik i zaczęłam pisać. Po chwili
- Widzę że mnie lubisz, tale tu razy powtarzasz moje imię.
- Zayn, nie czytaj a napisalam w nim jak  i was poznałam. Po chwili
zamknęłam pamiętnik na klucz i chowałam pod poduszka.
- Co robimy? zapytał Zayn.
- Słit forcie na fejsie.
- Czekaj,  ja muszę napisać że jestem z tobą w związku bo Perry
sprawdza codziennie fejsa.
- Tzymaj,  podałam chłopakowi laptop. Gdy już wszystko ustaliliśmy na
fejsie. Zaczęliśmy robić Słit focie. Po godzinie wybraliśmy najlepsze
i dodalismy. Po 1 min było 169 L i 69 komentarzy. Później poszliśmy do
kuchni,  zjedlismy coś i poszliśmy do salonu.
 Siedzieli w nim chłopacy.
Po chwil ktoś zadzwonił do drzwi. Niallek poszedł otworzyć.
- Hej, jest może tu Daga? Usłyszałam głos Agi :-o.
- Tak,  jest wejdz. Zaprosił ta babę biedny blondasek.
- Hey, wszystkim. Powiedziała :| .Podeszłym do niej i zapytalam
- Co ty tu robisz??!
- Twoje koleżanki mi powiedziały że cię tu znajdę, chciałabym cię
przeprosić za ten balagan c po zrobiłam Ci w pokoju. Zaóważyłam że
caly czas zerka na Zayna. Byłam trochę zazdrosna.
- I tylko po to przyjechałaś?
- A no i twója mama każala mi być z tobą i się dobrze bawić. Wtedy
nienawidziłam mamy i dziewczyn. No dobra.
- Chodź przedstawię Cię.
- Chłopaki, to moja kuzynka Aga. To jest Liam którego już
widzialas.Harry, Niall,Louis i Zayn.
- Hej, Krzykneli hurem.  Po chwili usiadlam koło Liama a Aga wcisnela
swoją szanowna pomiędzy Zayna i futrzastego.
- To co robimy ?zapytala.
- Siedzimy w domu,  powiedzieli.
- Jak to? W taka pogodę już jedziemy na plażę. Widziałam że chłopaki
bardzo chcieli.
- No jedzcie ja zostanę tu.
- A czemu masz zostać spytała Aga.
- Bo mam odpoczywać bo byłam w szpitalu.
- To szkoda. Powiedziała z głupim usmieszkuem na twarzy.
- No jedzcie, przeciesz nie umrę. Chłopaki niepewnie wstali i zaczęli
się szykować. Gdy już wszystko spakowali i wychodzili. Podszedł do mnie
Zayn powiedział mi na ucho
- Tylko się nie zabawiasz prezetem od Harrego. I pocałował mnie w
policzek.
- Nie, musze wolę prawdziwe doznania. Gdy Mulat dawał mi buziaka
zobaczyła to Aga była nieco wkurzona.
- Zayn! Uważają na nią.
- Pa.. Pomachalam im na drogę.







Rozdział 8
Wstałam około 9.30. Oczywiście pół nagi chłopak słodko spał. Odrazu
wzięłam tele zaczęłam sprawdzać sms.
Mama:
Córciu wszystkiego najlepszego! Szczęścia. ... A kiedy będziesz w domu?
Bo Aga śpi u cb w pokoju. O nie moją kuzynka panienka przyjechała i
jeszcze w moim łóżku śpi. :'( Ona myśli że jest najpiękniejsza na
świecie.
Tata: Wszystkiego naj,  dużo wódki, mało chłopaków i żebyś była
szczęśliwa.
Tom:
- Szczęśliwej 19 i żebyś była szczęśliwa z tym Zaynem. Ale siě
wysilił. Nagle.
- Fajne sms.
- Zayn nie czyta się czyichł sms.
- No ale Tom myśli że jesteś moją dziewczyną.  A tata że masz mieć
mało chłopaków. A jak siě pisało z tym chłopakiem z plaży?
Przypomniało mi siě że wyszłam trochę tej nocy.
- No spoko a czemu pytasz?
- Nie, tak se. Wlazłam się do łóżka Zayna i niechciał mi się
wstawać. Zayn nagle wszedł pod kołdry i zasnoł mnie gilgotać.
- Haha.. Zayn nie Haha.
- Jaki ty masz fajny śmiech jak Niall.
- Proszę Cię. Mulat przestał.
- Co robimy? Bo mi nudno powiedziałam.
- A co masz na myśli? Jego otoczony uśmiech.
- Nie to co ty.  :-) Powoli wstałam i poszłam do kuchni. Wzięłam sok i
wrócilam do łóżka. Zaczęłam pić a nagle mulat wylał mi na dekold.
-Zayn!!!
- Co?
- Dawaj mi czystą bluzkę. Zayn podal mi czystą bluzkę.  Nie chciała mi
się iść do łazienki. Wrócilam się tyłem to zboczucha.
- Nie podglądaj!
- Dobrze, dobrze :-o Przebrałam bluzkę,  walłam się na wodne łóżko i
leżałam. Mulat patrzył na mnie a ja na sufit. Zauważyłam że jest tam
lusro. Zdziwiłam się. On patrzyli na odbicie lustrzane moich piersi.  :-o
Wlazłam mu na klate i chciałam już go udusić gdy nagle Lou wszedł so
pokoju.
- A co wy robicie?  Mogę się dołączyć?
- Lou, bez skojarzeń . Powiedziałam. Zayn nagle podniósł się i
zjechalam z jego umiesnionego brzucha na krocze.
- Chciałam wstać ale nie mogłam,  bo trzymał mnie Zayn i mnie stopa
bolała.
- Zayn opuść mnie. Zrobił to zwlekali się z niego i położyłam na
łóżku. A Lou się nam przyglądał.
- No co?
- Już nowe pozy wymyślacie ?
- Co? Lou wyjdź zboczuchu. Wstałam powoli i poszłam do pokoju Liama. On
jako 1 nie był zbytnio zboczony. Położyłam śię koło niego i
napisalam do mamy:
- Mamo nie bój się nic mi nie jest urodziny spędziłam dobrze. Po chwili
przyszedł sms od Matiego.
- Śpisz śliczna?
Sms:
- Nie, już wstałam i leże w łóżku.
Sms:
- Odpoczywaj piękna.
Sms:
- Dobrze przystojniaku ;-) Po chwili Liam zapytał się mnie
- Czemu leżysz w moim łóżku.
- Bo Ci jednemu ufam. Uśmiechnął się wstał i poszedł po Zayna. Gdy
wrócili
- A co on tu robi?
- No Zayn ty śpię z nią w jednym łóżku bo ja czuje się niezręcznie.
 Nagle mulat położył się za mną i mnie przytulił. Zasnełam w jego
rękach.  Obudziłam się o 11. Zayn nie puszczał mnie. Obudziłam go
żeby mnie puścił bo chcem iść do łazienki. Mulat puścił mnie powoli
poszłam do łazienki.  Gdy wrócilam wzięłam kartkę ołówek i
zaczęłam rysować z nudów.  Po chwili narysowałam morze i plażę.
Położyłam kartkę i ołówek na kordłe i wlazłam pod nią bo
zmarzłam.
- Co tam narysowałaś? Zapytał patrząc mi się w oczy.
- Morze i plażę. Odpowiedziałam uśmiechając się do niego.
- Mogę coś dorysować? Zapytał błagającm oczami.
- Możesz. :-)miały
- Po dłuższej chwili przysnełam bo było tak miękko i ciepło. Po 30
minutach obudziłam się Zayn jeszcze rysował.
- I co tam dorysowałes?
- Nas. ;-)
- A to co? Ta 2 kartka no to jest...
- To jesteś ty jak słodko śpisz.
-Haha...poka :-o ja jestem brzydka Poco mnie malujesz.
- Dla mnie jesteś śliczna.
- :-D Dzięki.Ej ale w co ja jestem ubrana?
- No w tą sexy piżamke co Ci kupiłem.
- Haha... Maluj maluj bo mnie w niej nie zobaczysz. :-)
- Pewną jesteś? Zboczony uśmiech.
-Tak pewna. :-) Przybiegł Harry w bieliźnie. Wcisnął mi sie do
łóżka. Po chwili przyszeda cała reszta.
- Wiecie co? Zapytał Niall. Dziś śpiewający piątek.
- I co w związku z tym? zapytalam.
- Jak to co, czyli Niall gra na gitarze a my śpiewamy z wszystkimi co są
u nas.
- Ale ja nie umiem śpiewać. Wy jesteście zawodowcami.  Zaprotestowałam.
Mulat powiedział:
- Ja i Harry słyszeliśmy jak śpiewałaś w łazience.
- Kurde,:-/ Ale musicie mi pomagać.
- Dobrze powiedzieli.
Nagle Zayn zaczął śpiewać "mario- Let me love you" Wyłączyłam do
niego a on zaczął przeciągać słowa.
J: baby I.....
Z: baaaby Iiii....
Po chwili dołączyli się wszyscy.
Dziewczyny stały w drzwiach i słuchali. Gdy skorńczyliśmy śpiewać
dziewczyny biły brawa. Każda podeszła do każdego który jej siě
podobał i okazało się że są razem. Tylko ja, Zayn i Liam siedzieliśmy
sami. Nie przeszkadzało mi to.
- Oliv zaproponowała grę w butelkę. Wszyscy się zgodzili.
- Louis poszedł do kuchni i przyszedł z bananem.
- Zaczynamy,  kto kręci?zapytalam.
-Jajajaaa... Krzyczał Lou. Zgodziliśmy się.  Rozbawilo mnie to jak Niall
że skupieniem przyglądal się Louisowi jak je banana.
Podczas gry dowiedziałam się wielu rzeczach o chłopakach. A na mnie
butelka ani razu nie wypadła. Kręcił Zayn i wkońcu wyszło na mnie.
Wyzwanie czy pytanie.
- Hmmm... Pytanie :-)
- Czyjego prezetu,  będziesz używać najczęściej? I jego zboczony
uśmiech
- Chyba dziewczyn, no i oczywiście twój. Harry zesmutniał. Szepnełam mu
na ucho że wolę prawdziwe doznania nie sztuczne. A ten jebnął smaila.
 - Co? Zapytał mulat.
- Nic, to moja sprawa i Harrego.
- Wiecie co, no powiedzcie.
- To niespodzianka.( ale nwm dla kogo),
- Ej ka muszę pojechał do domu zawieść swoje rzeczy i przywieźć
ciuchy Zayna.
- To ja cb zawioze powiedział Liaś.
- Thx, czekaj tylko się ubiore. Z trudem ale się ubrałam. Dowiodwła
się do samochodu a Harry zaniósły do niego rzeczy,  które weszłam do
domu. Gdy już odjechalismy napisałam do mamy,  że będę w domu gdzieś
za 30 min. Pewnie się ucieszyła.
- Liam dzięki że mnie wieziesz.
- Nie ma sprawy :-),
- Pomozesz mi wejść do domu na górę?
- Nie mógł bym inaczej. Uśmiechnęłam się. I zaczęłam go wypytywac o
rzeczy związane z chłopakami. Gdy dojechaliśmy pomógł mi wejść do
domu.
- Boże, córciu co Ci,?
- Dzień dobry. Powiedział Liaś.
- Dzień dobry odpowiedziała mama, i tata.
- Mi nic,  to tylko szwy.
- CO JAKIE SZWY???!
- No w morzu było szkło i Nadepłam naa nie. Zauważyłam Age.
- Podskokami doszłam do pokoju. Przeżyłam szok. Aaaaaaaaaaa.......
Usiadłam na ziemi. Wszyscy przybiegli.
-Co je... Nie dokończbyli bo zobaczyli to co ja. Agaaaaa......
Zabije ja mamo patrz  co ona zrobiła ja miałam czysto. A moją całą
garderoby jest w pokoju na ziemi. Podskaczylam do szawki gdzie był
pamiętnik,  zabrałam go wzięłam ciuchy Zayna kilka swoich rzeczy. I
wyszłam z pokoju ,później poszłam jeszcze do łaźienki po kilka
damskich rzeczy. Wyszłam z domu z pomocą Liama i kazałam im to wszystko
posprzątać. Gdy weszliśmy do samochodu.  Liam zaczął mnie pocieszać,
podziękowałam mu za to. Pp drodze rozmawialiśmy jeszcze.  Gdy byliśmy
na miejscu Harry latał w moich stringach,:-o Po chwili przyleciał Zayn z
Harrego slipkami.
- Harry ubierają je.
- Nie, zaczął uciekać. Nagle mulat rzucił kartkami w Harrego podszedł
do mnie.
- Zayn mam twoje ciuchy zanieś je na górę. Poszłam do salonu i
wyłączyłam. MTV na full i sluchałam. Po chwili poszłam do kuchni
zrobiłam sobie coś do jedzenia i pochopsałam do pokoju Zayna. Spotkałam
tam Zayna z dziewczyną z którą śię chyba całował nie widziałam
dokładnie. Wyszłam z pokoju pobiegłam do łazienki. Odkrecilam kran
żeby nikt nie słyszał mnie jak rycze. Po chwili Harry yhym... Sory ale
ja się myję. Ale nie musisz wychodzić.
- Dzięki,
- Co się stało zapytał z troską.
- Zayn się całował z jakąś dziewczyna w pokoju. Chcesz chiapsa?
Zapytałam.
- No ale musisz mi wsadzić do buzi
, dobrze że w wannie było dużo piany.
- Wiesz co zakrec kran pod prysznicem. Ja wyjde a ty się odwróć i się
ubiore ;-)
- Oki zrobiłam jak powiedział Harry.
Rozmawiałam z nim poszedł do pokoju. Gdy wrócił powiedział że to
była Perry. Starałam łzy poszłam do pokoju Zayna.
- O hej, przeszkadzam?
- Nie, powiedziała Perry wtulona w Zayna.
- Ja tylko wezmę własną bieliznę. Zayn spojrzał się na mnie z
błagającm wzrokiem. Ale ja miałam go gdzieś. Wzięłam mój rysunek na
plaży i podałam go na pół połowę siebie wzięłam połowę jego
zostawiłam. I wyszłam z pokoju poszłam do pokoju o bok czyli Harrego
zostawiłam tam rzeczy i powiedziałam że z nim będę teraz spać.
Chłopak zgodził się. Poszłam do łazienki Zayna po swoje rzeczy. Perry
patrzyła ze dziwieniem na mnie a Zayn miał mnie gdzieś.  Gdy już się
wyprowadziłam do Harrego , poszłam do kuchni zrobiłam spaghetti dla
wszystkich. Niall jako pierwszy był przy stole, dziewczyny nie jadły no
pojechały z Roksi do Koszalina. Po chwili przyszła reszta oprócz Zayna i
Perry. Poszłam na górę grzecznie zapytalam i poprosiłam ich do stołu.
Gdy już wszyscy jedli,  każdym patrzył na mnie.
- Co? Mam coś na twarzy?
- Nie,  patrzyli w swoje talerze. Gdy zjadłam pozmywalam po sobie. Im
kazalam wsadzić naczynia do zmywarki. Gdy szłam do salonu zasłabłam i
wywalilam się z roscietą nogą. Widziałam jak wszyscy do mnie podbiegli.
I zmalałam. Obudziłam się w szpitalu trzymał mnie za rękę Zayn.
- Co ty tu robisz zapytalam cichym głosem.
- Jak to co martwię się o cb.
- Idź do Perry. Nagle podniosło mi się ciśnienie.
- Ale....ale...
- WYJDŹ! Wychodząc trzasnął drzwiami a ja zostałam sama i płakałam.
Nie wiedzialam dlaczego jest taki chamski wobec mnie. Po chwili przyszedl
Niall przytulił mnie i pocieszał. Dał mu buziaka w czoło po chwili
przyszła reszta i Zayn stał w rogu. Powiedzieli mi że byłam odwodniona.
I odrazu mi zdjęli szwy i że noga moze jeszcze trochę boleć. Ucieszyła
się że nie mam już  szwów bo bałam się ich ściągać czy coś.
Chłopaki wyszli tylko Zayn został.
-Co chcesz? Idź do swojej Perry id.... Pocałował mnie. Mi sp lulu łzy
po policzkach.  Oderwałam jego usta od moich,  i uderzylam go w twarz jak
najmocniej umialam z pozycji leżącej.  Jeszcze raz mnie pocałował. Już
go nie byłam kazałamu wyjść. Gdy wyszedł słyszałam chłopaków łoo
musiało boleć,  napewno go bolało bo bolała mnie dłoń. Po chwili
przyszedł lekarz powiedmiał że będę na obserwacji 1 dzień.
Przyjęłam leki i poszłam spać. Przed zaśnięciem poczułam jak ktoś
przychodzi daje mi buziaka w czoło. I czuwa nademna.




Rozdział 7
Następniego dnia gdy się obudziłam , Zayna nie było w łóżku.
Wstałam powoli ubrałam kapcie w misie które kupiłam z Zaynem. Weszłam
do salonu nikogo nie było, wyglądnełam czy niema ich na ogrodzie.
Poszłam do kuchni coś zjeść, wyciągnęłm pizze i zjadłam parę
kawałków.  Poszłam do łaźienki Zayna umyłam się spiełam kręcone
włosy w kucyka ubrałam żółtą sukienkę w której było widać strój
kąpielowy i japonki. Zrobiłam lekki make-up.Wziełam torbę z recznikiem
, samo działaczami oklaskami i takimi bzdetami na plażę.  Gdy wyszłam z
willi wszyscy Krzykneli mi w twarz 100lat 100 lat.... Dziewczyny wiedziały
że nie lubie niespodzianek ale wiedziałam że coś szykują. Żeby im nie
było przykro odzywałam się przyjełam prezenty Harry wręczając mi
prezent walił śmiała aż się bałam.  skierowałam się do samochodu.
- Czekaj a gdzie ty jedziesz zapytali.
- Na plażę.  Jedziemy z tb. Dobra tylko szybko. Wsiadłam do samochodu i
czekałam na nich. Zaczęłam otwierać prezenty w samochodzie.
Bransoletke srebrną dostałam od dziewczyn one wiedziały co kupić.  Od
Nialla,Louisa,Harrego,Liama wibrator!!! ? :-o ( bez komentarza) I od Zayna
sexowną piżamkę. Gdy już wszyscy wleźli do samochodu ruszyłam.
- Otworzyłaś prezenty? Zapytał Harry z wielkim smailem.
- Tak,  Harry wodze że ty wymyślałeś prezent.
- No to ja, jakby Zayn nie wywiązywał się że swojego przywileju.
Zdziwiło mnie to że Harry mówi o Zaynie jak bym z nim była.
- Czemu, Zayn zapytałam.
- Daga, Ci... Powiedział mulat.
-To Zayn wam nie powiedział?
- Czego? Zapytali.
- Że z nim nie jestem,  to była tylko zabawa żebyście uwierzyli.
- A on n mówił co ty dla niego robiłaś.  Nie Zayn?
-Nie.  odpowiedział mulat.
- Lepiej mi tego nie mówcie.
- A Zayn piękny prezent,  ale nie zobaczysz mnie w nim. :-)
- Uuuu... Zabuczeli.
- Trudno powiedział.
- Dziewczyny wy wiecie co kupić kocham was. Jesteśmy na miejscu.
Dziewczyny szły pierwsze a chłopaki za nami. Gdy znalazłyśmy miejsce na
plaży zaczełyśmy się rozkładać,  później siě rozebrałyśmy  i
zaczęłyśmy smarować.  Po chwili chłopaki poszli się kąpać a mt
walłyśmy się plackiem na ręczniki. Po pewnym czasie zauważyłam
przystojnego chlopaka który się mi wpatrywał w oczy. Zaczęłam z nim
flirtować i puszczać mu oczko. Po chwili podszedł do mnie i zapytał jak
się bawie na plaży. Odpowiedziałam że  super,  i że niedaleko
mieszkam. Wymieniliśmy się numerami.  I nagle Zayn przybiegł położył
się obok mnie i zaczął mnie całować. Przystojny chłopak odszedł.
_ Zayn! Co ty odpierdzielasz!?!
- Ja? Nic. Udawał jakby się nic nie stało.
- Ja tu robię podryw a ty mnie całujesz.  Wkurzona położyłam się
brzuchem na reczniku. Zayn wziół olejek do opalania i wsmarował mi w
plecy żebym mu wybaczyła. Powiedziałam żeby mi rozpioł bikini bo
niechce żebym miała ślady od bikini. Mulat zrobił to z chęcią i
położył się obok mnie.
- Czemu mi robisz takie numery?
- Bo tu jest wielu dupków na tej plaży. A nie lubię patrzeć jak
cierpisz. Zdziwiło mnie to że Zayn jest taki szczery.
- Ale wiesz że to niego napisze?
- Pewną jesteś?
- Co masz na myśli?
- Ty leczysz pół naga na ręczniku,  wystarczy jedno pociągnięcie i nie
masz stanika.
- Nie odwazysz się.
- A o co się założysz?
- Aaaa....Zayn nie odsuń się,dobra co chcesz za to?
- Buziaka dla dużych chłopców ;-) Uśmiechą się szyderczo.
- Szantaż! !
- Liam....liam....
-Co jest zapytał. Liaś.
- Zawiąż mi bikini.
- Dobbrze.... Chłopak posłusznie to zrobił dziękuję masz buziaka :-* A
Zayn ma fige.
- O tak chcesz, będziesz miała wojnę. Mulat złapa!ł mnie i niusł do
morza.
- Zayn....aaaa Zayn puścić mnie.
- Chcesz wpaść do wody?? Zapytał.
- Nie... To lepiej mnie trzymaj. Proszę.  I nagle mnie wrzucił do wody
,wstałam. Żuciłam sie na niego i wyskoczyłam mu na barana.
- Teraz mnie nieś na ręcznik.
- No dobra, to twoje 19 urodziny zaniose cb.
- No,  grzeczny chłopczyk.
- Gdy walną mnie na ręcznik. Zaproponowałam grę w siatkę w wodzie.
Wszystkim się to spodobało. Poszliśmy do wody i zaczęliśmy grać.
Nagle nadepłam na szkło i " przystojny chłpak, który dał mi swój nr
złapał mnie. "
- Aaał...
- Co ci jest? Zapytał troskliwie.
- Rozciełam nogę.  Zaniósł mnie na ręcznik pobiegł po ratownika. Jaki
słodki. Nagle wszyscy do mnie podbiegli.
- NIC CI NIE JEST? ? Zapytali hurem.
- Mam roscietą stopę. Po chwili przybiegł przystojny chłopak z
ratownikiem.
- Co się stało? zapytał ratownik.
- Nadepłam na szkło w morzu i chyba mo się wbiło w nogę.
- Uuuu... Jest źle musisz jechać do szpitala. Zadzwonie po karetkę. Po
krótkiej chwili zabrała mnie karetka Zayn wcisnął się do niej i
pojechał zemna do szpitala. Reszta jechała samochodem. Po chwili byłam w
szpitalu, wyciągali mi szkło ,zaszyli i po sprawie. Mogłam już iść do
domu o kulach żeby nie stawać na tej stopie. I za 3 dni na zdjęcie
szwów.  Zayn przy mnie czuwał i chłopaki z dziewczynami po jakimś
czasie dojechali do nas. Harry i Louis pomogli mi się podeprzeć na ich
ramionach. Niall wziął kule a dziewczyny i Zayn szli przyjemną i
stosowali drogę. Później byliśmy w domu a tam NIESPODZIANKA..... :-o
- Co? To dla mnie?  Całą szkoła tam była  myślałam że to najgorszy
dzień w moim życiu a tu Niespodzianka...
- A co się stało? wszyscy się zaczęli mnie pytać. Nie ,nic to tylko
szwy. Gdy usiadałam na kanapie wszyscy zaczęli mi wreczać prezenty. I
nagle impreza się zaczeła. Dostałam smsy od Mamy, Taty, Kevina, i nawet
Toma.
Nie otwierającym ich i wyłączyłam telefon. Wszyscy się dobrze bawili
oprócz mnie.  Tylko Zayn przy mnie
siedział. Przypomniało mi się że muszę podziękować temu chłopakowi.
Włączyłam iPhone i napisałam :
Dziękuję za wszystko, jesteś bardzo miły i jestem Ci winna przysługę.
P.s Nazywam się Daga. Po chwili odpisał
- Nic Ci nie jest śliczna? A przysługę kiedyś mi zwrócisz. ;-) P.s Ja
nazywam się Mati.
Odpisałam.
- Nie, wszystko ok. Za 3 dni ściąganie szwów. P.s Właśnie jestem na
własnej imprezie urodzinowej  i nie mam co robić.
Po chwili przysłał kolejnego sms
A ile latek kończysz?
Sms:
- 19:-P. Po chwili przyszła do mnie Roksi i powiedziała że mam nabrać
dużo powietrza. Nie zrozumiałam o co jej chodzi. Nagle wjechał wielki
tort z moim imieniem i zdjęciem. Wszyscy zaśpiewali mi "Sto lat". I
zdmuchłam wszystkie świeczki. Później znowu pisałam z Matim. Gdy
wszyscy już poszli do domu poprosiłam dziewczyny żeby mi zaniósły do
łaźienki wszystkie rzeczy. Zrobiły to o co je poprosiłam. Hmm... Jak ja
się umyje z tym? Naleje wody do wanny i nogę oprę o wybrzuszenie w
wannie. Gdy już się z trudem umyłam.  Przebrałam się i walłam do
łóżka Zayna ale go tam nie było.




Rozdział 6
Następnego dnia gdy się obudziłam zobaczyłam że leże obok Zayna i on
mnie przytulał. Nagle zerwałam się z łóżka i zaczęłam go budzić.
- Wstawajj już szybko!
- Co jest ? Odpowiedział.
- Co ty tu robisz??! Zapytałam z oburzeniem.
- To ty się koło mnie położyłaś. :-)
- Ale tu miał spać Harry. :O
- No ale ja tu spałem. Uświadomiłam sobie że Zayn podglądał mnie jak
się myłam.
- Wy to specjalnie zrobiliscie!
- Ale to ty się położyłaś koło mnie a nie ja koło cb. Pobiegłam doh
pokoju Zayna w którym spał Harry. Wyskoczyłam na niego i usiadałam na
nim.
- Harry jak mogłeś mi to zrobić wstawaj!
- A czemu na mnie siedzisz nie mówię że mi się to nie podoba ale chcem
znać powód.
- Czemu śpisz u Zayna a nie u sb?
- No ale ja nie chciałem się zamieniać Zayn minie poprosił. Nagle
wstałam z Loczka, a ten się uśmiechnął.  Nie wiedzialam o czym myśli,
 spojrzałam na dziw stał w nich Zayn. Zeszłam z łóżka na którym
leżał futrzak, podeszłłoym do Zayna pochałam go jedną ręką do
pokoju posłusznie się cofał zamknęłam jego dziw od pokoju popchałam
go na łóżko, chyba mu się to spodobało bo się uśmiechnął. Gdy juz
łeżal na łóżku Harrego weszłam na łóżko stanełam nad nim i
usiadałam mu na klacie, myślał że coś dostanie bo się zboczono
uśmiechał. Po chwili zapytałam :
- Podoba ci się takie coś?
- Przytaknął.
- Wiesz ale ja nie jestem jedną  z lasek które zaliczysz i zostawisz.
- Ale... Poszłam do ppokoju Zayna w którym spał Harry kazałam mu się
posunąć i położyłam się obok niego. Gdy Zayn przyszedł do swojego
pokoju rzuciłam go poduszką i kazałam wyjść. Po chwili zasnełam.  Gdy
się obudziłam Harry obioł mnie swoją ręką w pasie. Zobaczyłam Zayna
siedzącego przedemna na ziemi.
- Co ty tu robisz? Zapytałam zdziwiona.
- Udowadniam że niechce cię przelecieć i zostawić. A i patrzę jak
słodko śpisz :-). Uśmiechnął się do mnie a ja do niego.
- Zayn?
-Tak śliczna? Podniosłam kordłe i pokazałam że Harry niechce mnie
puścić.
Wstał podniósł Harrego ze mnie i pomógł mi wstać.
- Chodź do pokoju Harrego coś ci powiem uśmiechnęłam się.  Chłopak
poszedł za mną. Usiadałam na łóżku po turecki. On usiadał na ziemi
przedemną.
-Zayn, jak się myłam wieczorem to podgladywales mnie? Mów szczerze.
Widziałam zakłopotanie na jego twarzy.
- Hmm.... no może trochę jak byłaś pod prysznicem.
- Dzięki że powiedziałeś prawdę doceniam to. Ale i tak jestem zła.
Dałam mu buziaka w polik.
- Ał kujesz, powiedziałam. Ale nie  gul tego zarostu, bo on fajnie
wygląda. :-)
- Czyli podobam Ci się ?
- A do wy tam robicie? Zapytał Harry przez dziw. Odpowiedziałam
- Uprawiany stosunek seksualny, wiesz?
- A to nie przeszkadzam zaśmiał się.
- Wracając do tematu lubię cię ale nie mogę powiedzieć czy mi się
podobasz bo za krótki czas cb znam.
- To masz czas żeby mnie poznać. Odpowiedział mulat. Po chwil gdy
patrzałam w jego piękne oczy zadzwonił mój telefon. Były to
dziewczyny. Daga co tam u cb kiedy wrócisz do domu? Zayn zabrał mi
telefon i powiedział że nigdy nie wrócę do domu że zawsze będę przy
nim.
- Zayn oddawaj mi tele!
- Co się tam dzieje zapytały.
- Nic odpowiedziałam. Zayn krzyknął no podobno przed chwilą
uprawialiśmy stosunek seksualny i Daga jeszcze nie ochłonęła.
- Zamknij się debilu, nie dziewczyny on zmyśla. Nwm kiedy wruce do domu a
jakby się Tom pytał to do niego nie wrócę. Zayn mi znowu wyrwał tele i
krzyczał do słuchawki.
- Daga jest świetna w sprawach intymnych wiecie. A telefon słyszał Tom
bo był z dziewczynami a ja o tym nie nie wiedziałam.
- Dziewczyny...
- Halo, usłyszałam głos Toma.  Gdzie ty jesteś i z kim się zabawiasz ?

- A co cię to obchodzi? Zaczęłam krzyczeć " ooohhh... Aaaa." no mój
chłopak w tych sprawach jest super. Muszę kończyć bo niemoze się
doczekać. Pozdrów dziewczyny.
- Czekaj...
-Paaa.... Było blisko.
-Kto to? Spytał mulat z zakłopotaniem.
- Dziewczyny i Tom. Słyszał cię jak się darłeś.
- Ojj..
- Czemu oj? Ja cb za to kocham! Dałam mu buziaka w polik w czoło i usta.
Bo Tom się już ode mnie odczepi.
- Łoł. Odpowiedział
- Co?
- Jaka ty napalona. ;-)
- Glupek. Wyjedźmy stąd bo już pewnie wszyscy wstali.  Nagle otwieramy
dziw a tu wszyscy podsłuchują.
- Zayn yhym.. Zero prywatności nawet nie da się uprawiać stosunku
seksualnego w spokoju. Zaśmiałam się i puściłam mu oczko. Poszłam do
salonu i rozwaliłam się na kanapie w bokserskich i koszulce. Wszyscy
zeszli z góry myśląc że to robiłam z Zaynem. Nagle podszedł do mnie
Zayn i powiedział żebyśmy dalej ciągnęli te grę. Nagle Liam
krzyknął
- Na ucho się nie mówi.
- Co ci Zayn powiedział?  Zapytali wszyscy. Puściłam mulatowi oczko.
Uśmiechnął się.  Powiedział mi że byłam niesamowita i że chce
powtórkę  dziś w nocy. Wszyscy się zdziwili. A ja nie mogłam się
powstrzymać od śmiechu ale jakoś mi się udało. Włączyłam Tv i
udawałam że oglądam. Podszedł do mnie Zayn dałam mu pamiętnego
buziaka. Żeby mi uwierzyli i usiadałam Zaynowi na nogach.
Powiedziałam mu na ucho
- Dziś musimy sami gdzieś wyjść żeby się nie skapneli. Mulat
uśmiechnął się i udawał że jest podniecony rozmową. Poszłam na
górę ubrałam sie w to co wczoraj .Zayn też się ubrał i powiedzieliśmy
że nas nie będzie jedziemy na plażę. Gdy siedzieliśmy w samochodzie
zaczęliśmy się brechtać. Ej ale Roksanie powiem o wkręcie wiedziałeś
jak ona na mnie patrzyła? Zgodził się.
- Daga?
- Tak?
- Czyli gdzie jedziemy kochanie? Puścił mi oczko i się zaśmiał.
- Na plażę skarbie. Wszyscy wyglądali przez okno.
- Zayn patrzą, mulat zbliżyły się do mnie i pocałował mnie
namiętnie. Gdy już odjechaliśmy zapytałam mulata.  Ii
- Co ty mnie tak namiętnie całujesz.
-No chciałem żeby to wiarygodnie wyglądało.
- Nie musiałeś mi wciskać języka do buzi. :-)
- Ale chciałem. :-D
- Dobra jedź  już na tę plażę.  Gdyż byliśmy na miejscu poszliśmy z
Zaynem na bazary. Pośmialiśmy się z niektórych strojów i różnych
pamiątek. Później poszliśmy coś zjeść. Zayn powiedział
- Masz na ustach bitą śmietanę.
- Gdzie? :-o
-Tu, i pocałował mnie.
- Zayn, tu nie musimy udawać.
- Sora ale moją była właśnie idzie.
- Acha spoko ,cicho. Obioł mnie i namiętnie pocałował.
- Eyhymm... Stanęła nademną Perry.
-Tak? Zapytałam.
- Zayn możemy pogadać w cztery oczy?
- A poco ci mój mężczyzna. Puściłam mu oczko.
- To wy jesteście razem zapytała zdziwiona dziewczyna.
- Tak, od powiedział "mój tak jakby chłopak ". Dziewczyna miała minę
jakby chciała mnie zabić.
- A co coś ci nie pasuje?  Zapytałam.
- On cb wykorzysta i zostawi jak mnie.
- Trudno, ufam mu. Pocałował go. Bląd dziewczyna odeszła zdenerwowana.
Po chwili ja z Mulatem zaczęłam się brechtać.
- Będziesz dobrą aktorką. :-)
- A ty dobrym aktorem. :-D
Zayn w myślach (tylko ja nie gram akurat, dla mnie to jest naprawdę)
-Nad czym tak myślisz zapytałam?
-Nie nic.  ;-) Daga trzymaj to dla cb. Wzięłam do ręki podłużne
pudełko był w nim wisiorek z pół sercem na którym było napisane
"FOREVER".
- O dziękuję Zayn.
- A gdzie buziak?
- No masz, chciałam mu dać w policzek ale on odwrócił głowę  i
pocałowałam go w usta.
- Jestem dużym chłopcem mnie się całuje w usta nie w policzek.
- Nie skrada się czyichś buziaków. Założysz mi wisiorek? Zapytałam.
- Tak oczywiście. Czułam jego oddech na moim karku.
- Już, proszę.
- Dzięki.
- Yhym..
- No masz buziaka. :-* Uśmiechnął się.
- To chodźmy już do samochodu. Bad boy przytaknął i szef za mną. A ja
miałam spodenki dżinsowe w których widać pośladki , skapneli się że
patrzy mi na tyłek.
- Zayn czy ty patrzysz mi na tyłek?
- Jako " twój chłopak " mogę ;-)
- Wcale że nie.
-Chodź będziesz szedł za rękę zemną.
- Otwieraj samochód.
-Yyy... Czekaj w której to torbie.  Kupiliśmy tyle rzeczy że nwm gdzie on
jest. Usiadałam na masce samochodu i czekałam.
- Może masz w spodniach.
- O znalazłem. Dobra jedźmy bo już się robi ciemno. Podczas jazdy
gadałam z Zaynem na różne tematy. Gdy dojechaliśmy Zayn wziął mnie na
ręce i niósł do willi.
- Aaa Zayn przestań. W środku siedział Tom dziewczyny i chłopaki.
Gdy ich zobaczyliśmy Zayn postawił mnie na ziemi i szedł za mną.
- A co ty tu robisz? Zapytałam Toma.
- Chciałem zobaczyć z kim się pukasz na boku. Nagle Zayn wybiegł
przede mnie i chciał już Toma pobić.
Zatrzymałam go.
- Zayn,  nie proszę nie. Starałam między nimi przodem do Zayna i tyłem
do Toma. Tom klepnął mnie w pośladek.  Uderzyłem go w twarz jak
najmocniej i wypchalam go za dziw. Podbiegłyśmy do Zayna i go
przytuliłam.
- Chodźcie mnie przytulić.  I wszyscy zaczęli mnie przytulać aż mnie
to bolało. Po chwili usiadłam na kanapie i zaczęłam wypatrywać co tu
robił Tom.
- Dziewczyny powiedziały że powiedziały mu gdzie jestem. I on tu
przyjechał no miały zapisany adres na wszelki wypadek.
- Dobra muszę ochłonąć.
- To nie der ty go mogłaś uderzyć a ja nie,  powiedział Zayn.
Uśmiechnęłam się.  A tak wgląd Oliv i Patti to jest Roksi.
- Poznałyście się już ?
- Tak Odpowiedziały.
- To dobrze.
- Może ja pojadę do domu nie będę wam zawracać głowy mimi sprawami.
Wstałam i już chciałam iść po rzeczy, kiedy Zayn złapał mnie za
rękę i powiedział nie możesz no to też moja sprawa bo jesteś... Nie
dokończył bo zaczął mnie całować.
- Zayn, nie nie musisz już udawać koniec tej gry. Wszyscy się zdziwili
nie wiedzieli o co chodzi a Oliv i Patti najbardziej. Ale mulat nie chciał
przestać mnie całować i przerywał mi moje słowa pocałunkami. Aż w
końcu się zamknęłam i przestał.
- Dziękuję za uciszenie mnie a teraz im wytłumaczyłam o co mi chodziło
z końcem gry a ja idę na basen.  Miłej rozmowy życzę doświadczenia
państwu. Po 4 godzinach siedzenia w basenie zrobiło mi się zimno i było
ciemno poszłam do willi się wyruszyć ale ktoś zasnoł dziw i wlazłam
przez okno w salonie. Poszłam na górę myłam się przebrałam się w
coś wygodnego. Gdy szłam po schodach słyszałam głosy z pokoju Harrego,
Louisa, Nialla nie wynikała co oni robili. Poszłam do pokoju Zayna
położyłam się koło niego i przytuliłam do jego wytatuowanej  klaty.
Wszystko miałam gdzieś.




Sora za błędy ale pisze na tele później to zrzucam na kompa. A w tele mam słownik i czasami zmienia wyrazy. Jak ktoś przeczytał prosze o komentarz, uwagi i porady mile widziane. :P