Rozdział 9
Gdy się obudziłam zobaczyłam jak Zayn śpi na krześle. Był taki
słodki.
- Zayn.
- Tak kocham Cię. Zdziwiłam sie mulat gada przez sen.
- Zayn!
- Tak, ocknął sie.
- Co ty tu robisz?
- Pilnuje cię.
- Ja Ci nigdzie nie ucieknie.
- No nwm.
- Która godzina?
- 8.30
- Pójdziesz po lekarza?
- Już idę. Po chwili przyszedł Zayn i lekarz. Wypisał mnie że szpitala.
I kazał mi wypoczywać. Wyszłam z pomocą mulata. Wsiedliśmy do
samochodu i Zayn mi wytłumaczył że Tata Perry miał wypadek i zmarł. I
przyszła do niego i się z nią nie całował tylko ja przytulił. Gdy
byliśmy na miejscu poszłam do pokoju Zayna bo miał najwygodniejsze
łóżko, poprosiłam żeby moje rzeczy które były u Harrego zaniósł
do swojego pokoju. Zrobił jak mu kazałam. Przyniósł mi picie i witaminy
a ja oglądałam film w telewizji. Położył się obok mnie a ja wtuliłam
się w niego.
- Zayn?
- Tak, śliczna?
- Perry myśli że my jesteśmy razem?
- Tak :-P
- Aham... Nagle zaczęła się scena miłosną.
- Nie, nie, nie całuj go! Krzyknęłam
- Zayn spojrzał na mnie i się do mnie zbliżał ale dałam mu buziaka w
polik. Zdziwił się ale oglądaliśmy razem film dalej.
- Może chcesz poogladac horrory?
zapytał z uśmiechem mulat.
- Zgodzilam się, bardzo lubię horrory. Po chwili Zayn włączył na
plazmie horror. Gdy były straszne sceny chowałam się w koszulkę Zayna.
A on się uroczy uśmiechał jak to robiłam. Gdy zakończył się film
wzięłam pamiętnik i zaczęłam pisać. Po chwili
- Widzę że mnie lubisz, tale tu razy powtarzasz moje imię.
- Zayn, nie czytaj a napisalam w nim jak i was poznałam. Po chwili
zamknęłam pamiętnik na klucz i chowałam pod poduszka.
- Co robimy? zapytał Zayn.
- Słit forcie na fejsie.
- Czekaj, ja muszę napisać że jestem z tobą w związku bo Perry
sprawdza codziennie fejsa.
- Tzymaj, podałam chłopakowi laptop. Gdy już wszystko ustaliliśmy na
fejsie. Zaczęliśmy robić Słit focie. Po godzinie wybraliśmy najlepsze
i dodalismy. Po 1 min było 169 L i 69 komentarzy. Później poszliśmy do
kuchni, zjedlismy coś i poszliśmy do salonu.
Siedzieli w nim chłopacy.
Po chwil ktoś zadzwonił do drzwi. Niallek poszedł otworzyć.
- Hej, jest może tu Daga? Usłyszałam głos Agi :-o.
- Tak, jest wejdz. Zaprosił ta babę biedny blondasek.
- Hey, wszystkim. Powiedziała :| .Podeszłym do niej i zapytalam
- Co ty tu robisz??!
- Twoje koleżanki mi powiedziały że cię tu znajdę, chciałabym cię
przeprosić za ten balagan c po zrobiłam Ci w pokoju. Zaóważyłam że
caly czas zerka na Zayna. Byłam trochę zazdrosna.
- I tylko po to przyjechałaś?
- A no i twója mama każala mi być z tobą i się dobrze bawić. Wtedy
nienawidziłam mamy i dziewczyn. No dobra.
- Chodź przedstawię Cię.
- Chłopaki, to moja kuzynka Aga. To jest Liam którego już
widzialas.Harry, Niall,Louis i Zayn.
- Hej, Krzykneli hurem. Po chwili usiadlam koło Liama a Aga wcisnela
swoją szanowna pomiędzy Zayna i futrzastego.
- To co robimy ?zapytala.
- Siedzimy w domu, powiedzieli.
- Jak to? W taka pogodę już jedziemy na plażę. Widziałam że chłopaki
bardzo chcieli.
- No jedzcie ja zostanę tu.
- A czemu masz zostać spytała Aga.
- Bo mam odpoczywać bo byłam w szpitalu.
- To szkoda. Powiedziała z głupim usmieszkuem na twarzy.
- No jedzcie, przeciesz nie umrę. Chłopaki niepewnie wstali i zaczęli
się szykować. Gdy już wszystko spakowali i wychodzili. Podszedł do mnie
Zayn powiedział mi na ucho
- Tylko się nie zabawiasz prezetem od Harrego. I pocałował mnie w
policzek.
- Nie, musze wolę prawdziwe doznania. Gdy Mulat dawał mi buziaka
zobaczyła to Aga była nieco wkurzona.
- Zayn! Uważają na nią.
- Pa.. Pomachalam im na drogę.
Rozdział 8
Wstałam około 9.30. Oczywiście pół nagi chłopak słodko spał. Odrazu
wzięłam tele zaczęłam sprawdzać sms.
Mama:
Córciu wszystkiego najlepszego! Szczęścia. ... A kiedy będziesz w domu?
Bo Aga śpi u cb w pokoju. O nie moją kuzynka panienka przyjechała i
jeszcze w moim łóżku śpi. :'( Ona myśli że jest najpiękniejsza na
świecie.
Tata: Wszystkiego naj, dużo wódki, mało chłopaków i żebyś była
szczęśliwa.
Tom:
- Szczęśliwej 19 i żebyś była szczęśliwa z tym Zaynem. Ale siě
wysilił. Nagle.
- Fajne sms.
- Zayn nie czyta się czyichł sms.
- No ale Tom myśli że jesteś moją dziewczyną. A tata że masz mieć
mało chłopaków. A jak siě pisało z tym chłopakiem z plaży?
Przypomniało mi siě że wyszłam trochę tej nocy.
- No spoko a czemu pytasz?
- Nie, tak se. Wlazłam się do łóżka Zayna i niechciał mi się
wstawać. Zayn nagle wszedł pod kołdry i zasnoł mnie gilgotać.
- Haha.. Zayn nie Haha.
- Jaki ty masz fajny śmiech jak Niall.
- Proszę Cię. Mulat przestał.
- Co robimy? Bo mi nudno powiedziałam.
- A co masz na myśli? Jego otoczony uśmiech.
- Nie to co ty. :-) Powoli wstałam i poszłam do kuchni. Wzięłam sok i
wrócilam do łóżka. Zaczęłam pić a nagle mulat wylał mi na dekold.
-Zayn!!!
- Co?
- Dawaj mi czystą bluzkę. Zayn podal mi czystą bluzkę. Nie chciała mi
się iść do łazienki. Wrócilam się tyłem to zboczucha.
- Nie podglądaj!
- Dobrze, dobrze :-o Przebrałam bluzkę, walłam się na wodne łóżko i
leżałam. Mulat patrzył na mnie a ja na sufit. Zauważyłam że jest tam
lusro. Zdziwiłam się. On patrzyli na odbicie lustrzane moich piersi. :-o
Wlazłam mu na klate i chciałam już go udusić gdy nagle Lou wszedł so
pokoju.
- A co wy robicie? Mogę się dołączyć?
- Lou, bez skojarzeń . Powiedziałam. Zayn nagle podniósł się i
zjechalam z jego umiesnionego brzucha na krocze.
- Chciałam wstać ale nie mogłam, bo trzymał mnie Zayn i mnie stopa
bolała.
- Zayn opuść mnie. Zrobił to zwlekali się z niego i położyłam na
łóżku. A Lou się nam przyglądał.
- No co?
- Już nowe pozy wymyślacie ?
- Co? Lou wyjdź zboczuchu. Wstałam powoli i poszłam do pokoju Liama. On
jako 1 nie był zbytnio zboczony. Położyłam śię koło niego i
napisalam do mamy:
- Mamo nie bój się nic mi nie jest urodziny spędziłam dobrze. Po chwili
przyszedł sms od Matiego.
- Śpisz śliczna?
Sms:
- Nie, już wstałam i leże w łóżku.
Sms:
- Odpoczywaj piękna.
Sms:
- Dobrze przystojniaku ;-) Po chwili Liam zapytał się mnie
- Czemu leżysz w moim łóżku.
- Bo Ci jednemu ufam. Uśmiechnął się wstał i poszedł po Zayna. Gdy
wrócili
- A co on tu robi?
- No Zayn ty śpię z nią w jednym łóżku bo ja czuje się niezręcznie.
Nagle mulat położył się za mną i mnie przytulił. Zasnełam w jego
rękach. Obudziłam się o 11. Zayn nie puszczał mnie. Obudziłam go
żeby mnie puścił bo chcem iść do łazienki. Mulat puścił mnie powoli
poszłam do łazienki. Gdy wrócilam wzięłam kartkę ołówek i
zaczęłam rysować z nudów. Po chwili narysowałam morze i plażę.
Położyłam kartkę i ołówek na kordłe i wlazłam pod nią bo
zmarzłam.
- Co tam narysowałaś? Zapytał patrząc mi się w oczy.
- Morze i plażę. Odpowiedziałam uśmiechając się do niego.
- Mogę coś dorysować? Zapytał błagającm oczami.
- Możesz. :-)miały
- Po dłuższej chwili przysnełam bo było tak miękko i ciepło. Po 30
minutach obudziłam się Zayn jeszcze rysował.
- I co tam dorysowałes?
- Nas. ;-)
- A to co? Ta 2 kartka no to jest...
- To jesteś ty jak słodko śpisz.
-Haha...poka :-o ja jestem brzydka Poco mnie malujesz.
- Dla mnie jesteś śliczna.
- :-D Dzięki.Ej ale w co ja jestem ubrana?
- No w tą sexy piżamke co Ci kupiłem.
- Haha... Maluj maluj bo mnie w niej nie zobaczysz. :-)
- Pewną jesteś? Zboczony uśmiech.
-Tak pewna. :-) Przybiegł Harry w bieliźnie. Wcisnął mi sie do
łóżka. Po chwili przyszeda cała reszta.
- Wiecie co? Zapytał Niall. Dziś śpiewający piątek.
- I co w związku z tym? zapytalam.
- Jak to co, czyli Niall gra na gitarze a my śpiewamy z wszystkimi co są
u nas.
- Ale ja nie umiem śpiewać. Wy jesteście zawodowcami. Zaprotestowałam.
Mulat powiedział:
- Ja i Harry słyszeliśmy jak śpiewałaś w łazience.
- Kurde,:-/ Ale musicie mi pomagać.
- Dobrze powiedzieli.
Nagle Zayn zaczął śpiewać "mario- Let me love you" Wyłączyłam do
niego a on zaczął przeciągać słowa.
J: baby I.....
Z: baaaby Iiii....
Po chwili dołączyli się wszyscy.
Dziewczyny stały w drzwiach i słuchali. Gdy skorńczyliśmy śpiewać
dziewczyny biły brawa. Każda podeszła do każdego który jej siě
podobał i okazało się że są razem. Tylko ja, Zayn i Liam siedzieliśmy
sami. Nie przeszkadzało mi to.
- Oliv zaproponowała grę w butelkę. Wszyscy się zgodzili.
- Louis poszedł do kuchni i przyszedł z bananem.
- Zaczynamy, kto kręci?zapytalam.
-Jajajaaa... Krzyczał Lou. Zgodziliśmy się. Rozbawilo mnie to jak Niall
że skupieniem przyglądal się Louisowi jak je banana.
Podczas gry dowiedziałam się wielu rzeczach o chłopakach. A na mnie
butelka ani razu nie wypadła. Kręcił Zayn i wkońcu wyszło na mnie.
Wyzwanie czy pytanie.
- Hmmm... Pytanie :-)
- Czyjego prezetu, będziesz używać najczęściej? I jego zboczony
uśmiech
- Chyba dziewczyn, no i oczywiście twój. Harry zesmutniał. Szepnełam mu
na ucho że wolę prawdziwe doznania nie sztuczne. A ten jebnął smaila.
- Co? Zapytał mulat.
- Nic, to moja sprawa i Harrego.
- Wiecie co, no powiedzcie.
- To niespodzianka.( ale nwm dla kogo),
- Ej ka muszę pojechał do domu zawieść swoje rzeczy i przywieźć
ciuchy Zayna.
- To ja cb zawioze powiedział Liaś.
- Thx, czekaj tylko się ubiore. Z trudem ale się ubrałam. Dowiodwła
się do samochodu a Harry zaniósły do niego rzeczy, które weszłam do
domu. Gdy już odjechalismy napisałam do mamy, że będę w domu gdzieś
za 30 min. Pewnie się ucieszyła.
- Liam dzięki że mnie wieziesz.
- Nie ma sprawy :-),
- Pomozesz mi wejść do domu na górę?
- Nie mógł bym inaczej. Uśmiechnęłam się. I zaczęłam go wypytywac o
rzeczy związane z chłopakami. Gdy dojechaliśmy pomógł mi wejść do
domu.
- Boże, córciu co Ci,?
- Dzień dobry. Powiedział Liaś.
- Dzień dobry odpowiedziała mama, i tata.
- Mi nic, to tylko szwy.
- CO JAKIE SZWY???!
- No w morzu było szkło i Nadepłam naa nie. Zauważyłam Age.
- Podskokami doszłam do pokoju. Przeżyłam szok. Aaaaaaaaaaa.......
Usiadłam na ziemi. Wszyscy przybiegli.
-Co je... Nie dokończbyli bo zobaczyli to co ja. Agaaaaa......
Zabije ja mamo patrz co ona zrobiła ja miałam czysto. A moją całą
garderoby jest w pokoju na ziemi. Podskaczylam do szawki gdzie był
pamiętnik, zabrałam go wzięłam ciuchy Zayna kilka swoich rzeczy. I
wyszłam z pokoju ,później poszłam jeszcze do łaźienki po kilka
damskich rzeczy. Wyszłam z domu z pomocą Liama i kazałam im to wszystko
posprzątać. Gdy weszliśmy do samochodu. Liam zaczął mnie pocieszać,
podziękowałam mu za to. Pp drodze rozmawialiśmy jeszcze. Gdy byliśmy
na miejscu Harry latał w moich stringach,:-o Po chwili przyleciał Zayn z
Harrego slipkami.
- Harry ubierają je.
- Nie, zaczął uciekać. Nagle mulat rzucił kartkami w Harrego podszedł
do mnie.
- Zayn mam twoje ciuchy zanieś je na górę. Poszłam do salonu i
wyłączyłam. MTV na full i sluchałam. Po chwili poszłam do kuchni
zrobiłam sobie coś do jedzenia i pochopsałam do pokoju Zayna. Spotkałam
tam Zayna z dziewczyną z którą śię chyba całował nie widziałam
dokładnie. Wyszłam z pokoju pobiegłam do łazienki. Odkrecilam kran
żeby nikt nie słyszał mnie jak rycze. Po chwili Harry yhym... Sory ale
ja się myję. Ale nie musisz wychodzić.
- Dzięki,
- Co się stało zapytał z troską.
- Zayn się całował z jakąś dziewczyna w pokoju. Chcesz chiapsa?
Zapytałam.
- No ale musisz mi wsadzić do buzi
, dobrze że w wannie było dużo piany.
- Wiesz co zakrec kran pod prysznicem. Ja wyjde a ty się odwróć i się
ubiore ;-)
- Oki zrobiłam jak powiedział Harry.
Rozmawiałam z nim poszedł do pokoju. Gdy wrócił powiedział że to
była Perry. Starałam łzy poszłam do pokoju Zayna.
- O hej, przeszkadzam?
- Nie, powiedziała Perry wtulona w Zayna.
- Ja tylko wezmę własną bieliznę. Zayn spojrzał się na mnie z
błagającm wzrokiem. Ale ja miałam go gdzieś. Wzięłam mój rysunek na
plaży i podałam go na pół połowę siebie wzięłam połowę jego
zostawiłam. I wyszłam z pokoju poszłam do pokoju o bok czyli Harrego
zostawiłam tam rzeczy i powiedziałam że z nim będę teraz spać.
Chłopak zgodził się. Poszłam do łazienki Zayna po swoje rzeczy. Perry
patrzyła ze dziwieniem na mnie a Zayn miał mnie gdzieś. Gdy już się
wyprowadziłam do Harrego , poszłam do kuchni zrobiłam spaghetti dla
wszystkich. Niall jako pierwszy był przy stole, dziewczyny nie jadły no
pojechały z Roksi do Koszalina. Po chwili przyszła reszta oprócz Zayna i
Perry. Poszłam na górę grzecznie zapytalam i poprosiłam ich do stołu.
Gdy już wszyscy jedli, każdym patrzył na mnie.
- Co? Mam coś na twarzy?
- Nie, patrzyli w swoje talerze. Gdy zjadłam pozmywalam po sobie. Im
kazalam wsadzić naczynia do zmywarki. Gdy szłam do salonu zasłabłam i
wywalilam się z roscietą nogą. Widziałam jak wszyscy do mnie podbiegli.
I zmalałam. Obudziłam się w szpitalu trzymał mnie za rękę Zayn.
- Co ty tu robisz zapytalam cichym głosem.
- Jak to co martwię się o cb.
- Idź do Perry. Nagle podniosło mi się ciśnienie.
- Ale....ale...
- WYJDŹ! Wychodząc trzasnął drzwiami a ja zostałam sama i płakałam.
Nie wiedzialam dlaczego jest taki chamski wobec mnie. Po chwili przyszedl
Niall przytulił mnie i pocieszał. Dał mu buziaka w czoło po chwili
przyszła reszta i Zayn stał w rogu. Powiedzieli mi że byłam odwodniona.
I odrazu mi zdjęli szwy i że noga moze jeszcze trochę boleć. Ucieszyła
się że nie mam już szwów bo bałam się ich ściągać czy coś.
Chłopaki wyszli tylko Zayn został.
-Co chcesz? Idź do swojej Perry id.... Pocałował mnie. Mi sp lulu łzy
po policzkach. Oderwałam jego usta od moich, i uderzylam go w twarz jak
najmocniej umialam z pozycji leżącej. Jeszcze raz mnie pocałował. Już
go nie byłam kazałamu wyjść. Gdy wyszedł słyszałam chłopaków łoo
musiało boleć, napewno go bolało bo bolała mnie dłoń. Po chwili
przyszedł lekarz powiedmiał że będę na obserwacji 1 dzień.
Przyjęłam leki i poszłam spać. Przed zaśnięciem poczułam jak ktoś
przychodzi daje mi buziaka w czoło. I czuwa nademna.
Rozdział 7
Następniego dnia gdy się obudziłam , Zayna nie było w łóżku.
Wstałam powoli ubrałam kapcie w misie które kupiłam z Zaynem. Weszłam
do salonu nikogo nie było, wyglądnełam czy niema ich na ogrodzie.
Poszłam do kuchni coś zjeść, wyciągnęłm pizze i zjadłam parę
kawałków. Poszłam do łaźienki Zayna umyłam się spiełam kręcone
włosy w kucyka ubrałam żółtą sukienkę w której było widać strój
kąpielowy i japonki. Zrobiłam lekki make-up.Wziełam torbę z recznikiem
, samo działaczami oklaskami i takimi bzdetami na plażę. Gdy wyszłam z
willi wszyscy Krzykneli mi w twarz 100lat 100 lat.... Dziewczyny wiedziały
że nie lubie niespodzianek ale wiedziałam że coś szykują. Żeby im nie
było przykro odzywałam się przyjełam prezenty Harry wręczając mi
prezent walił śmiała aż się bałam. skierowałam się do samochodu.
- Czekaj a gdzie ty jedziesz zapytali.
- Na plażę. Jedziemy z tb. Dobra tylko szybko. Wsiadłam do samochodu i
czekałam na nich. Zaczęłam otwierać prezenty w samochodzie.
Bransoletke srebrną dostałam od dziewczyn one wiedziały co kupić. Od
Nialla,Louisa,Harrego,Liama wibrator!!! ? :-o ( bez komentarza) I od Zayna
sexowną piżamkę. Gdy już wszyscy wleźli do samochodu ruszyłam.
- Otworzyłaś prezenty? Zapytał Harry z wielkim smailem.
- Tak, Harry wodze że ty wymyślałeś prezent.
- No to ja, jakby Zayn nie wywiązywał się że swojego przywileju.
Zdziwiło mnie to że Harry mówi o Zaynie jak bym z nim była.
- Czemu, Zayn zapytałam.
- Daga, Ci... Powiedział mulat.
-To Zayn wam nie powiedział?
- Czego? Zapytali.
- Że z nim nie jestem, to była tylko zabawa żebyście uwierzyli.
- A on n mówił co ty dla niego robiłaś. Nie Zayn?
-Nie. odpowiedział mulat.
- Lepiej mi tego nie mówcie.
- A Zayn piękny prezent, ale nie zobaczysz mnie w nim. :-)
- Uuuu... Zabuczeli.
- Trudno powiedział.
- Dziewczyny wy wiecie co kupić kocham was. Jesteśmy na miejscu.
Dziewczyny szły pierwsze a chłopaki za nami. Gdy znalazłyśmy miejsce na
plaży zaczełyśmy się rozkładać, później siě rozebrałyśmy i
zaczęłyśmy smarować. Po chwili chłopaki poszli się kąpać a mt
walłyśmy się plackiem na ręczniki. Po pewnym czasie zauważyłam
przystojnego chlopaka który się mi wpatrywał w oczy. Zaczęłam z nim
flirtować i puszczać mu oczko. Po chwili podszedł do mnie i zapytał jak
się bawie na plaży. Odpowiedziałam że super, i że niedaleko
mieszkam. Wymieniliśmy się numerami. I nagle Zayn przybiegł położył
się obok mnie i zaczął mnie całować. Przystojny chłopak odszedł.
_ Zayn! Co ty odpierdzielasz!?!
- Ja? Nic. Udawał jakby się nic nie stało.
- Ja tu robię podryw a ty mnie całujesz. Wkurzona położyłam się
brzuchem na reczniku. Zayn wziół olejek do opalania i wsmarował mi w
plecy żebym mu wybaczyła. Powiedziałam żeby mi rozpioł bikini bo
niechce żebym miała ślady od bikini. Mulat zrobił to z chęcią i
położył się obok mnie.
- Czemu mi robisz takie numery?
- Bo tu jest wielu dupków na tej plaży. A nie lubię patrzeć jak
cierpisz. Zdziwiło mnie to że Zayn jest taki szczery.
- Ale wiesz że to niego napisze?
- Pewną jesteś?
- Co masz na myśli?
- Ty leczysz pół naga na ręczniku, wystarczy jedno pociągnięcie i nie
masz stanika.
- Nie odwazysz się.
- A o co się założysz?
- Aaaa....Zayn nie odsuń się,dobra co chcesz za to?
- Buziaka dla dużych chłopców ;-) Uśmiechą się szyderczo.
- Szantaż! !
- Liam....liam....
-Co jest zapytał. Liaś.
- Zawiąż mi bikini.
- Dobbrze.... Chłopak posłusznie to zrobił dziękuję masz buziaka :-* A
Zayn ma fige.
- O tak chcesz, będziesz miała wojnę. Mulat złapa!ł mnie i niusł do
morza.
- Zayn....aaaa Zayn puścić mnie.
- Chcesz wpaść do wody?? Zapytał.
- Nie... To lepiej mnie trzymaj. Proszę. I nagle mnie wrzucił do wody
,wstałam. Żuciłam sie na niego i wyskoczyłam mu na barana.
- Teraz mnie nieś na ręcznik.
- No dobra, to twoje 19 urodziny zaniose cb.
- No, grzeczny chłopczyk.
- Gdy walną mnie na ręcznik. Zaproponowałam grę w siatkę w wodzie.
Wszystkim się to spodobało. Poszliśmy do wody i zaczęliśmy grać.
Nagle nadepłam na szkło i " przystojny chłpak, który dał mi swój nr
złapał mnie. "
- Aaał...
- Co ci jest? Zapytał troskliwie.
- Rozciełam nogę. Zaniósł mnie na ręcznik pobiegł po ratownika. Jaki
słodki. Nagle wszyscy do mnie podbiegli.
- NIC CI NIE JEST? ? Zapytali hurem.
- Mam roscietą stopę. Po chwili przybiegł przystojny chłopak z
ratownikiem.
- Co się stało? zapytał ratownik.
- Nadepłam na szkło w morzu i chyba mo się wbiło w nogę.
- Uuuu... Jest źle musisz jechać do szpitala. Zadzwonie po karetkę. Po
krótkiej chwili zabrała mnie karetka Zayn wcisnął się do niej i
pojechał zemna do szpitala. Reszta jechała samochodem. Po chwili byłam w
szpitalu, wyciągali mi szkło ,zaszyli i po sprawie. Mogłam już iść do
domu o kulach żeby nie stawać na tej stopie. I za 3 dni na zdjęcie
szwów. Zayn przy mnie czuwał i chłopaki z dziewczynami po jakimś
czasie dojechali do nas. Harry i Louis pomogli mi się podeprzeć na ich
ramionach. Niall wziął kule a dziewczyny i Zayn szli przyjemną i
stosowali drogę. Później byliśmy w domu a tam NIESPODZIANKA..... :-o
- Co? To dla mnie? Całą szkoła tam była myślałam że to najgorszy
dzień w moim życiu a tu Niespodzianka...
- A co się stało? wszyscy się zaczęli mnie pytać. Nie ,nic to tylko
szwy. Gdy usiadałam na kanapie wszyscy zaczęli mi wreczać prezenty. I
nagle impreza się zaczeła. Dostałam smsy od Mamy, Taty, Kevina, i nawet
Toma.
Nie otwierającym ich i wyłączyłam telefon. Wszyscy się dobrze bawili
oprócz mnie. Tylko Zayn przy mnie
siedział. Przypomniało mi się że muszę podziękować temu chłopakowi.
Włączyłam iPhone i napisałam :
Dziękuję za wszystko, jesteś bardzo miły i jestem Ci winna przysługę.
P.s Nazywam się Daga. Po chwili odpisał
- Nic Ci nie jest śliczna? A przysługę kiedyś mi zwrócisz. ;-) P.s Ja
nazywam się Mati.
Odpisałam.
- Nie, wszystko ok. Za 3 dni ściąganie szwów. P.s Właśnie jestem na
własnej imprezie urodzinowej i nie mam co robić.
Po chwili przysłał kolejnego sms
A ile latek kończysz?
Sms:
- 19:-P. Po chwili przyszła do mnie Roksi i powiedziała że mam nabrać
dużo powietrza. Nie zrozumiałam o co jej chodzi. Nagle wjechał wielki
tort z moim imieniem i zdjęciem. Wszyscy zaśpiewali mi "Sto lat". I
zdmuchłam wszystkie świeczki. Później znowu pisałam z Matim. Gdy
wszyscy już poszli do domu poprosiłam dziewczyny żeby mi zaniósły do
łaźienki wszystkie rzeczy. Zrobiły to o co je poprosiłam. Hmm... Jak ja
się umyje z tym? Naleje wody do wanny i nogę oprę o wybrzuszenie w
wannie. Gdy już się z trudem umyłam. Przebrałam się i walłam do
łóżka Zayna ale go tam nie było.
Rozdział 6
Następnego dnia gdy się obudziłam zobaczyłam że leże obok Zayna i on
mnie przytulał. Nagle zerwałam się z łóżka i zaczęłam go budzić.
- Wstawajj już szybko!
- Co jest ? Odpowiedział.
- Co ty tu robisz??! Zapytałam z oburzeniem.
- To ty się koło mnie położyłaś. :-)
- Ale tu miał spać Harry. :O
- No ale ja tu spałem. Uświadomiłam sobie że Zayn podglądał mnie jak
się myłam.
- Wy to specjalnie zrobiliscie!
- Ale to ty się położyłaś koło mnie a nie ja koło cb. Pobiegłam doh
pokoju Zayna w którym spał Harry. Wyskoczyłam na niego i usiadałam na
nim.
- Harry jak mogłeś mi to zrobić wstawaj!
- A czemu na mnie siedzisz nie mówię że mi się to nie podoba ale chcem
znać powód.
- Czemu śpisz u Zayna a nie u sb?
- No ale ja nie chciałem się zamieniać Zayn minie poprosił. Nagle
wstałam z Loczka, a ten się uśmiechnął. Nie wiedzialam o czym myśli,
spojrzałam na dziw stał w nich Zayn. Zeszłam z łóżka na którym
leżał futrzak, podeszłłoym do Zayna pochałam go jedną ręką do
pokoju posłusznie się cofał zamknęłam jego dziw od pokoju popchałam
go na łóżko, chyba mu się to spodobało bo się uśmiechnął. Gdy juz
łeżal na łóżku Harrego weszłam na łóżko stanełam nad nim i
usiadałam mu na klacie, myślał że coś dostanie bo się zboczono
uśmiechał. Po chwili zapytałam :
- Podoba ci się takie coś?
- Przytaknął.
- Wiesz ale ja nie jestem jedną z lasek które zaliczysz i zostawisz.
- Ale... Poszłam do ppokoju Zayna w którym spał Harry kazałam mu się
posunąć i położyłam się obok niego. Gdy Zayn przyszedł do swojego
pokoju rzuciłam go poduszką i kazałam wyjść. Po chwili zasnełam. Gdy
się obudziłam Harry obioł mnie swoją ręką w pasie. Zobaczyłam Zayna
siedzącego przedemna na ziemi.
- Co ty tu robisz? Zapytałam zdziwiona.
- Udowadniam że niechce cię przelecieć i zostawić. A i patrzę jak
słodko śpisz :-). Uśmiechnął się do mnie a ja do niego.
- Zayn?
-Tak śliczna? Podniosłam kordłe i pokazałam że Harry niechce mnie
puścić.
Wstał podniósł Harrego ze mnie i pomógł mi wstać.
- Chodź do pokoju Harrego coś ci powiem uśmiechnęłam się. Chłopak
poszedł za mną. Usiadałam na łóżku po turecki. On usiadał na ziemi
przedemną.
-Zayn, jak się myłam wieczorem to podgladywales mnie? Mów szczerze.
Widziałam zakłopotanie na jego twarzy.
- Hmm.... no może trochę jak byłaś pod prysznicem.
- Dzięki że powiedziałeś prawdę doceniam to. Ale i tak jestem zła.
Dałam mu buziaka w polik.
- Ał kujesz, powiedziałam. Ale nie gul tego zarostu, bo on fajnie
wygląda. :-)
- Czyli podobam Ci się ?
- A do wy tam robicie? Zapytał Harry przez dziw. Odpowiedziałam
- Uprawiany stosunek seksualny, wiesz?
- A to nie przeszkadzam zaśmiał się.
- Wracając do tematu lubię cię ale nie mogę powiedzieć czy mi się
podobasz bo za krótki czas cb znam.
- To masz czas żeby mnie poznać. Odpowiedział mulat. Po chwil gdy
patrzałam w jego piękne oczy zadzwonił mój telefon. Były to
dziewczyny. Daga co tam u cb kiedy wrócisz do domu? Zayn zabrał mi
telefon i powiedział że nigdy nie wrócę do domu że zawsze będę przy
nim.
- Zayn oddawaj mi tele!
- Co się tam dzieje zapytały.
- Nic odpowiedziałam. Zayn krzyknął no podobno przed chwilą
uprawialiśmy stosunek seksualny i Daga jeszcze nie ochłonęła.
- Zamknij się debilu, nie dziewczyny on zmyśla. Nwm kiedy wruce do domu a
jakby się Tom pytał to do niego nie wrócę. Zayn mi znowu wyrwał tele i
krzyczał do słuchawki.
- Daga jest świetna w sprawach intymnych wiecie. A telefon słyszał Tom
bo był z dziewczynami a ja o tym nie nie wiedziałam.
- Dziewczyny...
- Halo, usłyszałam głos Toma. Gdzie ty jesteś i z kim się zabawiasz ?
- A co cię to obchodzi? Zaczęłam krzyczeć " ooohhh... Aaaa." no mój
chłopak w tych sprawach jest super. Muszę kończyć bo niemoze się
doczekać. Pozdrów dziewczyny.
- Czekaj...
-Paaa.... Było blisko.
-Kto to? Spytał mulat z zakłopotaniem.
- Dziewczyny i Tom. Słyszał cię jak się darłeś.
- Ojj..
- Czemu oj? Ja cb za to kocham! Dałam mu buziaka w polik w czoło i usta.
Bo Tom się już ode mnie odczepi.
- Łoł. Odpowiedział
- Co?
- Jaka ty napalona. ;-)
- Glupek. Wyjedźmy stąd bo już pewnie wszyscy wstali. Nagle otwieramy
dziw a tu wszyscy podsłuchują.
- Zayn yhym.. Zero prywatności nawet nie da się uprawiać stosunku
seksualnego w spokoju. Zaśmiałam się i puściłam mu oczko. Poszłam do
salonu i rozwaliłam się na kanapie w bokserskich i koszulce. Wszyscy
zeszli z góry myśląc że to robiłam z Zaynem. Nagle podszedł do mnie
Zayn i powiedział żebyśmy dalej ciągnęli te grę. Nagle Liam
krzyknął
- Na ucho się nie mówi.
- Co ci Zayn powiedział? Zapytali wszyscy. Puściłam mulatowi oczko.
Uśmiechnął się. Powiedział mi że byłam niesamowita i że chce
powtórkę dziś w nocy. Wszyscy się zdziwili. A ja nie mogłam się
powstrzymać od śmiechu ale jakoś mi się udało. Włączyłam Tv i
udawałam że oglądam. Podszedł do mnie Zayn dałam mu pamiętnego
buziaka. Żeby mi uwierzyli i usiadałam Zaynowi na nogach.
Powiedziałam mu na ucho
- Dziś musimy sami gdzieś wyjść żeby się nie skapneli. Mulat
uśmiechnął się i udawał że jest podniecony rozmową. Poszłam na
górę ubrałam sie w to co wczoraj .Zayn też się ubrał i powiedzieliśmy
że nas nie będzie jedziemy na plażę. Gdy siedzieliśmy w samochodzie
zaczęliśmy się brechtać. Ej ale Roksanie powiem o wkręcie wiedziałeś
jak ona na mnie patrzyła? Zgodził się.
- Daga?
- Tak?
- Czyli gdzie jedziemy kochanie? Puścił mi oczko i się zaśmiał.
- Na plażę skarbie. Wszyscy wyglądali przez okno.
- Zayn patrzą, mulat zbliżyły się do mnie i pocałował mnie
namiętnie. Gdy już odjechaliśmy zapytałam mulata. Ii
- Co ty mnie tak namiętnie całujesz.
-No chciałem żeby to wiarygodnie wyglądało.
- Nie musiałeś mi wciskać języka do buzi. :-)
- Ale chciałem. :-D
- Dobra jedź już na tę plażę. Gdyż byliśmy na miejscu poszliśmy z
Zaynem na bazary. Pośmialiśmy się z niektórych strojów i różnych
pamiątek. Później poszliśmy coś zjeść. Zayn powiedział
- Masz na ustach bitą śmietanę.
- Gdzie? :-o
-Tu, i pocałował mnie.
- Zayn, tu nie musimy udawać.
- Sora ale moją była właśnie idzie.
- Acha spoko ,cicho. Obioł mnie i namiętnie pocałował.
- Eyhymm... Stanęła nademną Perry.
-Tak? Zapytałam.
- Zayn możemy pogadać w cztery oczy?
- A poco ci mój mężczyzna. Puściłam mu oczko.
- To wy jesteście razem zapytała zdziwiona dziewczyna.
- Tak, od powiedział "mój tak jakby chłopak ". Dziewczyna miała minę
jakby chciała mnie zabić.
- A co coś ci nie pasuje? Zapytałam.
- On cb wykorzysta i zostawi jak mnie.
- Trudno, ufam mu. Pocałował go. Bląd dziewczyna odeszła zdenerwowana.
Po chwili ja z Mulatem zaczęłam się brechtać.
- Będziesz dobrą aktorką. :-)
- A ty dobrym aktorem. :-D
Zayn w myślach (tylko ja nie gram akurat, dla mnie to jest naprawdę)
-Nad czym tak myślisz zapytałam?
-Nie nic. ;-) Daga trzymaj to dla cb. Wzięłam do ręki podłużne
pudełko był w nim wisiorek z pół sercem na którym było napisane
"FOREVER".
- O dziękuję Zayn.
- A gdzie buziak?
- No masz, chciałam mu dać w policzek ale on odwrócił głowę i
pocałowałam go w usta.
- Jestem dużym chłopcem mnie się całuje w usta nie w policzek.
- Nie skrada się czyichś buziaków. Założysz mi wisiorek? Zapytałam.
- Tak oczywiście. Czułam jego oddech na moim karku.
- Już, proszę.
- Dzięki.
- Yhym..
- No masz buziaka. :-* Uśmiechnął się.
- To chodźmy już do samochodu. Bad boy przytaknął i szef za mną. A ja
miałam spodenki dżinsowe w których widać pośladki , skapneli się że
patrzy mi na tyłek.
- Zayn czy ty patrzysz mi na tyłek?
- Jako " twój chłopak " mogę ;-)
- Wcale że nie.
-Chodź będziesz szedł za rękę zemną.
- Otwieraj samochód.
-Yyy... Czekaj w której to torbie. Kupiliśmy tyle rzeczy że nwm gdzie on
jest. Usiadałam na masce samochodu i czekałam.
- Może masz w spodniach.
- O znalazłem. Dobra jedźmy bo już się robi ciemno. Podczas jazdy
gadałam z Zaynem na różne tematy. Gdy dojechaliśmy Zayn wziął mnie na
ręce i niósł do willi.
- Aaa Zayn przestań. W środku siedział Tom dziewczyny i chłopaki.
Gdy ich zobaczyliśmy Zayn postawił mnie na ziemi i szedł za mną.
- A co ty tu robisz? Zapytałam Toma.
- Chciałem zobaczyć z kim się pukasz na boku. Nagle Zayn wybiegł
przede mnie i chciał już Toma pobić.
Zatrzymałam go.
- Zayn, nie proszę nie. Starałam między nimi przodem do Zayna i tyłem
do Toma. Tom klepnął mnie w pośladek. Uderzyłem go w twarz jak
najmocniej i wypchalam go za dziw. Podbiegłyśmy do Zayna i go
przytuliłam.
- Chodźcie mnie przytulić. I wszyscy zaczęli mnie przytulać aż mnie
to bolało. Po chwili usiadłam na kanapie i zaczęłam wypatrywać co tu
robił Tom.
- Dziewczyny powiedziały że powiedziały mu gdzie jestem. I on tu
przyjechał no miały zapisany adres na wszelki wypadek.
- Dobra muszę ochłonąć.
- To nie der ty go mogłaś uderzyć a ja nie, powiedział Zayn.
Uśmiechnęłam się. A tak wgląd Oliv i Patti to jest Roksi.
- Poznałyście się już ?
- Tak Odpowiedziały.
- To dobrze.
- Może ja pojadę do domu nie będę wam zawracać głowy mimi sprawami.
Wstałam i już chciałam iść po rzeczy, kiedy Zayn złapał mnie za
rękę i powiedział nie możesz no to też moja sprawa bo jesteś... Nie
dokończył bo zaczął mnie całować.
- Zayn, nie nie musisz już udawać koniec tej gry. Wszyscy się zdziwili
nie wiedzieli o co chodzi a Oliv i Patti najbardziej. Ale mulat nie chciał
przestać mnie całować i przerywał mi moje słowa pocałunkami. Aż w
końcu się zamknęłam i przestał.
- Dziękuję za uciszenie mnie a teraz im wytłumaczyłam o co mi chodziło
z końcem gry a ja idę na basen. Miłej rozmowy życzę doświadczenia
państwu. Po 4 godzinach siedzenia w basenie zrobiło mi się zimno i było
ciemno poszłam do willi się wyruszyć ale ktoś zasnoł dziw i wlazłam
przez okno w salonie. Poszłam na górę myłam się przebrałam się w
coś wygodnego. Gdy szłam po schodach słyszałam głosy z pokoju Harrego,
Louisa, Nialla nie wynikała co oni robili. Poszłam do pokoju Zayna
położyłam się koło niego i przytuliłam do jego wytatuowanej klaty.
Wszystko miałam gdzieś.
Sora za błędy ale pisze na tele później to zrzucam na kompa. A w tele mam słownik i czasami zmienia wyrazy. Jak ktoś przeczytał prosze o komentarz, uwagi i porady mile widziane. :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz