Rozdział 11 Następniego dnia obudziłam się w ramionach miesniaka, pośpiesznie wzielam telefon była 11:34. Miałam 5 nie odebranych połączeń. 2 od Zayna, 1 od Agi,1 od Liama i 1 od Nialla. Wstałam obudziłam spiocha ogarnelam się zrobiłam i zjadłam śniadanie. Mati odprowadzil mnie do willi chłopaków, na pożegnanie dałam mu buziaka, widziałam że wszyscy patrzą przez okno. Weszłam jak gdyby nic. - GDZIE TY BYŁAŚ? ?!! Krzyknął mi w twarz Zayn. - U kolegi co mi oddał przysługę na plaży. - Po co byłaś u tego głupiego Mateusza. Zdziwiło mnie to że znał jego imię, ja mu nie mówiłam imienia Matiego. - A ty wgl skąd go znasz? - To był kiedyś mój przyjaciel. Przestał kłótnie i poszedl do kuchni w której siedział Niall z widelcem w jednej ręce a w drugiej z nożem walił o stół i krzyczał - Ja chce jeść, ja chce jeść. ....., - Niall już już Ci już ci robię. Co chcesz? - Nalesnikiiiiiii. . Po chwili usmazylam naleśniki dla wszystkich. Oczywiscie Niall zjadł 2/3 naleśników. - Biedactwo, nic Ci papu nie zrobili, zwyrodnialce, jedz sobie. - Daga mogę Cię prosić na stronę? Zapytał Zayn. Poszliśmy na górę do łaźienki Loczka. - Tak? - Gdzie byłaś całą noc i co robilaś? - Byłam u Matiego. Którego znasz. - To był mój przyjaciel, on udowodził i zaliczał dziewczyny. I dlatego się pytam czy nie zrobilaś głupstwa. -Nie nie spałam z nim, zadowolony? - Tak, i to bardzo. Zaóważyłam że moje ciuchy, które były w domu leżały na ziemi. Odrazu skumalam że była tutaj Aga. - A ty się dobrze bawiłeś wczorajszej nocy? Zapytalam z głupim uśmiechem. - A czemu pytasz? - Bo widzę że Aga była u was, lub jest. - No dziś przyszła, siedzi w moim pokoju. A przeszkadza Ci to że tu przychodzi. - Zayn, ty tego nie widzisz? - Co?? - Podobasz jej się debilu. - Serio? Zrobił minę zainteresowanego. I się na mnie podejrzanie popatrzył. - Co? - Nie nic. Podszedł domie przytaknął mnie do ściany i chciał pocałowałać, powstrzymałam go. - No co? Zapytał z pretensją. - Napewno tego chcesz? Zapytalam. Spojrzał mi się głęboko w oczy i powiedział - Oczywiście że tego chce. I pocałował mnie, bezodwzajemnienia. - Co jest zapytał po chwili. -Nie tylko. Po co mi tu na parę tygodni związek Przecież ty niedługo wyjeżdzasz. - No fakt, ale to nie znaczy że nie możesz odwzajemnić moich pocałunków. - Zayn, nie. Wyszłam z łaźienki poszłam do pokoju mulata. Przyłapałam babejage na czytaniu mojego pamiętnika. - Co ty robisz!!!??!??? - Ja? Nic, schowała go powrotem pod poduszkę. Po chwilu w drzwiach staną Zayn. - Hey, kotku podobała Ci się noc. Aga powiedziała do Zayna. Wiedziala że mnie to zaboil. Wzielam pamiętnik i wyszłam. Zayn wybiegł za mną. - Daga!czekaj!?! - Odczep się. Dogonił mnie przy wielkim dębie. Złapał przycisnoł do pnia i zaczą całować. Teraz odwzajemnilam jego buziaka. - Co ty chcesz? Zapytalam wdrapujac się na drzewo. Złapał mnie w pasie i niusł do willi na ramieniu jak kawałek drewna. - ZAYN! !!! - Co? - No, postaw mnie na ziemi. - Nie teraz, musże Cię zanieś do willi. - Po co? - Ona ci to sama wytłumaczy dlaczego sie do mnie tak odezwała. Bo ja sam nw. Nagle zaczęłam się wyrywać i walić rękami w jego plecy, później w jego tyłek. - On, nie tak ostro. - Zayn! Puścił bo się do cb nie odezwę i będę spala u Liama i będę się mylą z Harrym. Chłopak zaśmiał sie i szedł dalej. Po chwilu klepnął mnie ww pośladek. - ZAYN! - Sprawdzam czy żyjesz. - Żyje, kiedy mnie zostawisz bo krew mi do głowy napływa. - Już, postawił mnie przed wejściem do willi. Już się szykowałam żeby uciec a on mnie znowu złapał i niusł na górę. - Zayn, proszę puścił mnie. Gdy wszedł do swojego pokoju nikogo tam nie było, zamknął drzwi i rzucił mnie na wodne łóżko. Nagle spojrzał się na mnie zboczony wzrokiem. - Co? Co ty się tak na mnie patrzysz. Wstałam i ucieklam do łaźienki. Stałam przygotowana ze szlaufrem od prysznica. - No chodź skarbie, hihi... Gdy wchodził zaczęłam go lać zimna wodą. - Aaaa... Tak się bawisz.Podszedł do mnie i zaczą manie lać wodą. - Aaaa.. Zayn. Latalam po łazience ale nie mogłam z niej wyjsc bo mulat zamknął drzwi. Gdy już obydwoje byliśmy mokrzy Zayn znowu mnie wziął jak trupa i niusł na dwór, żebym nie robiła śladów. Poszedl na dwór i już chciał mnie wrzucić zaskręciłam się wyskoczyłam z niego i popchalam go do basenu. Wszystko było by dobrze gdyby nie złapał mnie za nogę. Gdy już byliśmy w wodzie wiedzialam że się źle czuje. Więc wyszliśmy i wsiedlismy na lerzakach. - Daga? - Tak? - Czemu życie jest takie ciężkie? Zapytał zmartwioy mulat. - Chyba dlatego żeby nie było nudne. Powiedziałam mądrze :-) Nagle przyszła zazdrosna Aga. Ubrała się w moje ciuchy i zaczęła szpanować. - Co jest skarby? Zapytala sie patrząc na mnie i Zayna. - A konwersumujemy na temat życia. Widziałam że był dumny że swojej wypowiedzi. - Czemu jesteście mokrzy - Bo byliśmy w basenie. Odpowiedziałam. - W ciuchach. - A cię tym dziwnego zapytał mulat. - A wgl jak już mówimy o ciuchach to czemu ty chodzisz w moich. Zapytalam z pretensją. - Bo mi się podobały to sobie porzyczyłam. -Trzymaj telefon , dostałaś smś od jakiegoś Matiego. Wyrwałam jej telefon i spojrzałam na Zayna. Miał błagający wzrok żebym mu oddała telefon. Po chwili Aga odeszła i Zayn zaczą mnie gonić. - Zayn, ale ja tylko zobaczę o co chodzi. - Nie, oddawaj telefon. - A wgl czemu wy się już nie przyjaźnicię. Zapytalam uciekając. -Nie ważne. Nagle się zatrzymałam. - To ja mam Ci wszystko po mówić a ty mi już nie. Zrobiłam minę wściekłej. I teraz mulat uciekał przedemną. - Zayn, stój. Mulat z niechęcią staną. Podbiegłyśmy do niego kazałam mu iść na górę do swojego pokoju. - Ja zaraz do cb przyjdę , powiedziałam ochoczo. Polecial do łaźienki Harrego. Ogarnęłam się bo byłam całą mokra. Gdy się umyłam i przebralam. Odgrywałam smś od Matiego. SMS: - Jak tam? Co u cb słychać? Podobała się noc u mnie. Smś: - A spoko, właśnie się umyłam i ide gadać z Zaynem. A noc była super. Po wysłaniu sms poszłam do pokoju Zayna. Zobaczyłam tam chłopaków w bokserskich siedzących na łóżku mulata. Wytrzeszczyłam oczy i zaczęłam się śmiać. Pni spojrzeli się na mnie z rozczarowaniem. - Co wy sobie pomyśleliście? Zapytałam śmiejąc się. - My nic, udawal głupich. - Doba toy przyjdziemy innym razem i się dogadamy. Wychodząc spojrzałam na Loczka który jebnął smaila i wyszedł. - Co oni tu robili pólnadzy ? Zapytałam z uśmiechem na twarzy. - Ja nwm, ja się przebrałem bo bylem mokry. A oni przyszli i zaczęli coś gadać. Nie uwiezylam mu że o niczym nie wie. - Dobra musimy pogadać, powiedziałam. - Już się boje, powiedział. Zayn. - Nie ma się czego nic Uśmiechnęłam się uroczo. Gdy już się dogadalam z Zaynem, wszystko mi wytłumaczył. Powiedział że on już nie koleguje się z nim bo Mati się wkurczył że Zayn już nie trenuje tylko śpiewa z chłopakami. I Mati z nim się kiedyś zakładał kto przeleci więcej dziewczyn ten powiesi przegranego gacie na wielkim dębie. Oczywiście Zayn oszukiwał a Mati niewiadomo. Zakład wygrał Zayn, ale nie wiedzał gacie kolegi. Dlatego mulat sie tak omnie martwi. Chodź nie mam pewności czy mówi prawdę. Gdy skorńczyliśmy gadać połorzyłyśmy się do łóżka,włączyły MTV po chwili zasnełam.
Rozdział 10 Gdy odjechali, wzięłam telefon, masz nowa wiadomość, od Matiego. -I jak tam zdrówko? Sms: - Niezbyt, szwy ściągnięte, ale jestem odwodnionia i musze odpoczywać i dużo wody pić. Sms: - Oj biedna ty. Jak mogę Cię pocieszyć. Sms: - Nwm, możesz do moich kolegów willi przyjechać i mnie pocieszyć. :-) Przemyślenie:No co przecież Zayn mnie zostawił. Sms: - Podaj ulice a przyjadę. Zdziwila mnie ta wiadomość. Podałam przystojniaków ulice i zaczęłam się ogarniać. Wkońcu byłam w dresach Zayna. Ubralam się w spodenki z dziurami, koszule białą z ćwiekami na kołnierzyku. Ogarunęłam jeszcze włosy. Usłyszałam dzwonek był to Mati. Czule mnie przywitał. Poszliśmy do salonu i zaczęliśmy się lepiej poznawać. Gadalismy, wyglupialismy się i żartowaliśmy. Dowiedziałam że Mati mieszka 6 domków dalej. Po pewnym czasie przystojniak musiał iść bo miał trening siatki. Przy pożegnaniu pocałował mnie w policzek i wyszedł. Chwilę później przyjechali " przyjaciele". Aga była zadowolona może coś między nią a Zaynem zaiskrzyło. Dobrze że zdążyłam posprzątać balagan jaki zrobiliśmy z Matim. Później im powiem że tu był. Wszyscy wrócili głodni a w lodówce pustka. - A ty gdzieś wychodzisz że się tak odstawiłaś? Zapytał zdziwiony mulat. - A jeśli tak to co? - Nie, nic myślałem że musisz odpoczywać. - Powinnam, ale już cały dzień gminije w tym domu musze gdzieś wyjść. - Spoko. Wzięłam torbę z podszebmymi rzeczami , ubralam Vansy i wyszłam. Nie wiedzialam gdzie mam iść. Poszłam w miejsce w którym mogłam spokojnie pomyśleć. Czyli na wielki Dąb niedaleko plaży, był schowany za innymi drzewami i nikt nie zwracał na niego uwagi. Wlazlam na wygodna gałąź, wyłączyłam DNA-Little Mix i miałam wszystko w dupie. Myślalam nad ostatnimi zdarzeniami. I uświadomiłam sobie że wakacje kończą się za 3 tygodnie. Więc nie warto wywiązywać się z Zaynem bo on będzie wyjeżdżał i będę cierpiała. Gdy zrobiło się ciemno oczywiście ja jak to ja zdarlam sobie skórę na nodze o kore drzewa. Gdy wróciłam do willi chłopaków, zobaczyłam ich w salonie. Podbiegli do mnie i zaczęli wypytywał co mam na udzie. Odpowiedziałam że mam kuku. Nagle zaczęli się troszczyć. Liam poleciał po wodę utleniona i zaczął mi przełamywać rane. - Przestań, daj to wzięłam butelkę z woda utleniona i poszłam na górę. Przemylam rane łzy mi ciekły po policzkach bo strasznie piekła. - A gdzie wasza Agunia? - Pojechała do cb do domu. - Jak to? Nie daliscie jej tu nocować? - Nie proponowaliśmy jej tego. - Dlaczego? Przecież to wasza koleżankia. Chłopaki nie wiedzieli o co chodzi. -Wiecie co? To boli jak zostawia się chora osobę a samemu idzie się zabawić. I nagle zaczęły mi łzy lać się po policzkach. Pobiegłam najszybciej jak moglam do pokoju i walłam się na łóżko Zayna. Po chwili usłyszałam jak ktoś wchodzi do pokoju. Nie widziała kto to bo miałam twarz w poduszcze. Położył się za mną i mnie przytulił. Po chwili jego ręce powędrowały na moje pośladki. Nagle wrócilam się był to Zayn. -O ty odpierdzielasz? Zapytałam. - Pocieszam Cię i Się. - Ale śmieszne, zabieraj te ręce. Posłusznie mnie puścił. Położyłam się na plecy i patrzałam się na sufit. Po chwili przyszli chłopacy przeprośili mnie i był uścisk grupowy. Po pewnym czasie zostawili mnie z napalonym mulatem. Gdy znowu lezelismy i gapilismy się na sufit. Dostałam sms. Od Matiego - Hej piękna, może byś mnie odwiedziła? Po chwili wstałam ubralam granatowe conversy, powiedziałam chłopaką że wchodźe do gościa z plaży. Zaynowi sie to trochę nie podobało. Gdy byłam pod pięknym domem przystojniak czule mnie przywitał. Weszłam do środka a tam przygotowane wszystko na nocne oglądanie filmów. - Rozgość się ;-) powiedział. Ściągną buty i usiadlam na kanapie, Mati grzebał coś w kuchni. - I jak tam na treningu ? Zapytałam. Po chwili przyszedl w brudnym T-shorcie i przynniusł lody z polewą czekoladową. -Widzę że walczyles z czekoladą. Hihi :-) - Co? Spojrzał na swoją bluzkę. - Lepiej ja przebierz. Po chwili ściągną ja pokazując swoją umieśnioną klate. Zdziwili mnie że nie kremową się przy mnie rozbierać. Choć widziałam go pół golego na plaży. Podal mi lódy i kazal jeść. Gdy juz zjedlismy zaproponował oglądanie filmu. Zgodzilam się, włączył horror niewiem czemu wszyscy chłopacy wwłączają horrory jak u nich jestem. Nie ważne. Gdy były straszne sceny wtulilam się w jego klate. Po filmie zglodnielismy więc zamówiliśmy coś do jedzenia. Po chwili rozegrała się bitwa na pizze. Jakby to Niall widział zatłukł by nas za zmarowanie jedzenia. Gdy już nie było czym rzuciac Mati pokazał mi większą łazienkę dał mi czyste ciuchy i zostawił żebym się umyła. Sam poszedł do mniejszej łaźienki. Gdy się juz ogarnęłam wyszłam z łaźienki i zaczęłam wołać przystojniaka. Wyszedł z łaźienki w bokserkach. Rozbawilo mnie to bo z tyłu pisało " Wiem że mnie pragniesz". Gdy się już ubrał wyglądlismy podobnie bo miałam na sobie jego dresy. Spojrzałam na zegarek była 2:39. Mati kazal mi spać u niego bo już jest późno i okolica nie jest bezpieczna. Zgodzilam się niebiesko oki pokazał mi pokuj i kazal rozgościć się. Sam poszedł do pokoju o bok. Zapukał - Hej jak będziesz coś potrzebowała to mów. - Potrzebuje ciepla :-) - Już do cb ide ;-) - No masz tu koce i kołdry. - Ale ja nie umiem sama spać. :-o - To ja się położę na ziemi na materacu. Gdy już lezelismy na swoich łóżkach. Zaczęliśmy gadać o chłopakach. A zwłaszcza o Zaynie. - Co ty mnie tak wybudujesz o tego Zayna zapytałam. - Nie no chcem tylko wiedzieć. Skończyliśmy temat nudzilo nam się zaczęliśmy grać w skojarzenia po ciemku. Dobra ja zaczynam powiedział przystojniak - Babeczka, Ja: słodka Mati: Daga. Zaczęłam się śmiać chodź tu bo mi tu smutno na ziemi powiedział. - To ty chodź do mnie, łóżko jest lepsze. Złapał wstał podniusl kordłe i wysuną się pod nią jak wąż. Po chwili wyszedł górą i zaczoł gilgotać mnie aż nie mogłam oddychać. - Przestań przestań, proszę haha. - Ale mi się podoba twój śmiech. Po chwili przestał osioł mnie ramieniem a ja położyłam mu sie na klacie i sluchałam jak mu bije serce. Po chwili oczy zaczęły mi się zamykać. Poczułam pocałunek na czole i zasnełam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz