Odrazu gdy weszłam do domu Zayn zadzwonił do mnie. - HEY! I co wszystko dobrze? - Tak, tak. Powiedziałam zmordowanym głosem. - A co ty taka zmęczona? ??? - A nie nic tylko wujek mi już mały trening robił, i nawet się nie rozpakowalam jeszcze. - Oj, biedna ty. A poznalas kogoś? ? - Oj poznałam z 17 osób i takiego przystojniaka mówię ci taki słodki. - CO??! JAK TO? ?!?! - No tak to, i takie plasticzki w samolocie. - Dobra widzę żeś zmęczona ( nie dokończył bo dzwonek od dzwi zadzwonił) - Czekaj chwilę... DRYŃŃŃ.... Otworzyłam dzwi a za nimi stał kurier, wręczył mi 3 wielkie paczki kazal podpisać i poszedł. - Już jestem. - Kto to?, zapytał ciekawski. - Mój kochanek wiesz. - Hahahaha... Ta jasne ja jestę twoim kochankę. - Hahahahahahahahahahahah... Dobra później się odezwę muszę się tu ogarniać. Byeeeeeeeeeeeeee. ... Buziole ( cmok) :-* pozdrów chłopaków. - Pa, moje kochanie. Tęsknię. Po rozmowie z Zaynem jakoś się ożywiłam. Wzięłam się za otwieranie paczek. Pierwsza była od rodziców druga byla od rodziców a trzecia od Kevina. Najpierw Otworzyłam od rodziców. Przysłali mi szklanki talerze itp. W drugiej były różne rzeczy przydatne. Od Kevina dostałam odkurzacz ._. Nie no jak ja go kocham. Poszłam do salonu i włączyłam muzykę i zaczęłam ogarniać kuchnię. Nagle zadzwonił telefon, wziełam go do ręki. Dzwoniła mama - Część córeczko. Jak tam wszystko dobrze? ? - Hey, mamo tak wszystko dobrze, już odebrałam paczki od was. - Do dobrze., a co teraz robisz? - A no właśnie sprzątam. -I co podoba ci się dom? - Tak jest piękny. *.* - To dobrze a samochod? - Też ładny (chodź go jeszcze nie widziałam) :-P Dobra mamo ja kończę pozdrów tatę i rodzinkę byeeeee buziaki :-*:-*:-*
Trochę krótki ale jest, dziękuję za komentarze.