Łączna liczba wyświetleń

środa, 15 maja 2013

Rozdział 22

Odrazu gdy weszłam do domu Zayn zadzwonił do mnie. - HEY! I co wszystko dobrze? - Tak, tak. Powiedziałam zmordowanym głosem. - A co ty taka zmęczona? ??? - A nie nic tylko wujek mi już mały trening robił, i nawet się nie rozpakowalam jeszcze. - Oj, biedna ty. A poznalas kogoś? ? - Oj poznałam z 17 osób i takiego przystojniaka mówię ci taki słodki. - CO??! JAK TO? ?!?! - No tak to, i takie plasticzki w samolocie. - Dobra widzę żeś zmęczona ( nie dokończył bo dzwonek od dzwi zadzwonił) - Czekaj chwilę... DRYŃŃŃ.... Otworzyłam dzwi a za nimi stał kurier, wręczył mi 3 wielkie paczki kazal podpisać i poszedł. - Już jestem. - Kto to?, zapytał ciekawski. - Mój kochanek wiesz. - Hahahaha... Ta jasne ja jestę twoim kochankę. - Hahahahahahahahahahahah... Dobra później się odezwę muszę się tu ogarniać. Byeeeeeeeeeeeeee. ... Buziole ( cmok) :-* pozdrów chłopaków. - Pa, moje kochanie. Tęsknię. Po rozmowie z Zaynem jakoś się ożywiłam. Wzięłam się za otwieranie paczek. Pierwsza była od rodziców druga byla od rodziców a trzecia od Kevina. Najpierw Otworzyłam od rodziców. Przysłali mi szklanki talerze itp. W drugiej były różne rzeczy przydatne. Od Kevina dostałam odkurzacz ._. Nie no jak ja go kocham. Poszłam do salonu i włączyłam muzykę i zaczęłam ogarniać kuchnię. Nagle zadzwonił telefon, wziełam go do ręki. Dzwoniła mama - Część córeczko. Jak tam wszystko dobrze? ? - Hey, mamo tak wszystko dobrze, już odebrałam paczki od was. - Do dobrze., a co teraz robisz? - A no właśnie sprzątam. -I co podoba ci się dom? - Tak jest piękny. *.* - To dobrze a samochod? - Też ładny (chodź go jeszcze nie widziałam) :-P Dobra mamo ja kończę pozdrów tatę i rodzinkę byeeeee buziaki :-*:-*:-*

Trochę krótki ale jest,  dziękuję za komentarze.

sobota, 4 maja 2013

Rozdział 21

Zrobiło mi się trochę nie dobrze ale wylądowalismy. Pożegnałam się z Gabrhielem wymieniliśmy się numerami i poszłam szukać wujka na lotnisku. Po kilkunastu minutach znalazłam wujka i się z nim miło przywitałam.
- Ale ty urosłaś *O*
- Wujku chodźmy już :-)
Poszliśmy do s
samochodu i pojechaliśmy do mojego nowego domu. Podczas drogi wujek zadawał mi milion pytań. Gdy już dojechaliśmy do mojej posiadłości,  wyszłam z samochodu i gapilam sie jak głupia. Zamarłam patrzałam na niego bez mrugania. Po minucie wujek mnie że tak powiem obudził.  Zaniusł  bagaże pod piękny dom ofiarował mi klucze i kazał otwierać dzwi. Wbiegłam do domu i zobaczyłam piękne pokoje a najbardziej zwrócilam uwagę na ogród na którym był basen.  Pobiegłam do wujka i wyskoczyłam mu na ręce i zaczęłam ściskać.
- Dziękuję, dziękuję dziękuję dziękuję! !
- Dobra dobra już. Ty się lepiej szykuj.
- Gddzie? ?
- No muszę sprawdzić czy jeszcze coś umiesz tańczyć.
- Aham dobra to za 10 min będę gotowa.
- Dobra, dobra ja już czekam.
Pobiegłam na górę do łazienki wyciągnęłam dresy związałam włosy ubrałam moje czerwone Vansy, spakowałam się do torby i pobiegłam na dół. Wziełam klucze i poszłam do samochodu wujka. Weszłam do niego a wujek ruszył pędem do jego sali tanecznej. Po drodze pytał czy zmieniałam taniec czy nadal tańcze dubsteb. Odpowiedziałam mu że tańcze wiele stylów tanecznych. Resztę drogi nic nie mówił a ja podziwiałam piękne ulice z ogromnymi domami i ogrodami. Gdy już dojechaliśmy wujek zaprowadził mnie do indywidualnej sali włączył nasza piosenkę a ja zaczęłam tańczyć jak kiedyś czułam się wspaniale. Już nie zwracałam uwagi na Maćka on przyglądał mi się z uwagą.  Gdy skończyłam zaczoł klaskać odwrócilam się zobaczyłam że stało za mną bardzo dużo osób i klaskają trochę się zawstydziłam i podeszłam do niego.
- Co to ma być? 
- Spokojnie, to jest moja bratanica.
Jakiś gość widać odziedziczyła geny po tobie. Nagle rozległ się ciuchy śmiech. Speszyłam się i podeszłam do wujka. 
- Maciek mieliśmy być sami wiesz że Ja nie umiem tańczyć.
- Ty nie umiesz?? Co ty umiesz wspaniale tańczć. Chcę zobaczyć twoje inne style taneczne. Ludzie który byli w sali podsluchiwali rozmowy. I znowu ten gościu
- Ty nie umiesz tańczyć,  ty tanczylaś lepiej od nas wszystkich razem.
- Właśnie Dagmarko,  to jest twója grupa taneczna.  :-)
- Co??? *O* Nie mów Na mnie Dagmarka :<
- Tak, to jest Tomek wskazał Na gościa  i zaczoł pokolei wymieniać imiona i wskazywać różne osoby było ich 17. Napoczątku myślalam że żartuje ale on mówił prawdę.
- No to za 6 dni zaczynasz odezwał się wujek. Zdziwiłam się po chwili opuściłan salę i poszłam wziąć prysznic wrócilam na salę ale na niej był tylko ten Tomek. Zapytalam gddzie jest Maciek powiedział że jeszcze się myje. No to na niego czekałam na sali. Patrzałam jak Tomek próbuje pewne kroki które dziś pokazalam. Podeszłam do niego i wydawałam mu komendy.
- Patrz stan tak, wysuń prawa nogę do tyłu a lewą szybkim ruchem za prawa jakbyś  chciał iść tyłem. Nie wychodziło mu to złapałam go za ręce stanełam za nim i pomogłam mu trochę.
- Widzisz:-) Teraz sam.
Zrobił sam i mu wyszło.
- Dzięki.:-)
- Nie ma za co wkońcu jestem twoja nauczycielką. ;-)
Spojrzałam na drzwi stał w nich wujek. 
- Od ilu tu stoisz?
- Wystarczająco długo. :-)
- Dobra chodźmy Paaa Tomek.
- Nara  odpowiedział gościu.
- Co?? Nara?? Do mnie mówi się Paaa ewentualnie część. Czyli jak?
- Chłopak odpowiedział ze zdziwieniem część. Wyszlismy z budynku a wujek cieszył się sam do sb.
- Co się tak cieszysz? ? Zapytałam.
- Ja? Nie,  już wiem że dobrze dobrze wybralem cb jako trenera tej trudnej grupy.
- No widzisz,  mam twoje geny. :-)
- A tu masz klucze.
- Przecież mi już dałeś.
- Ale te są od samochodu.
- Jakiegoo samochodu *O*?
- No mama z tatą kupili ci nowy samochod.
- I dopiero teraz mi to mówisz! :-o
- Zapomniałem :-)
- Dobra daj te kucze. Ale jedź do sb najpierw bo muszę zobaczyć gdzie mieszkasz i jak mieszkasz. Wujek był nie daleko mojej dzielnicy. Wsiedlismy i poszliśmy do domu wujka.  Gdy już rozejrzałam się pożegnałam wujka i poszłam Do swojego pięknego nowego domu.

Prosze kolejny rozdział i dziękuję za komentarze są dla mnie bardzo ważne.  :-)