Rano obudził mnie budzik była 5:40. Czas wstawać zwlekłam się z łóżka poszłam do lazienki i się umyłam. Później zajrzałam do garderoby ubrałam się w wygodne ciuchy i zeszłam na dół. Zjadłam porządne śniadanie z rodzicami i braciszkiem. Wróciłam na górę żeby się pomalować i posprawzdać czy wszystko wzięłam. Po umalowaniu zauważyłam liscik na mojej nocnej szawce. Wziełam go do ręki i zaczęłam czytać.
Liscik:
- Też cb Kocham twój Zayn.
Ps. Zawsze będę cb kochał zobacz co masz pod łóżkiem.
Gdy to przeczytałam łzy zaczęły mi lecieć po policzkach.
Wyciągnęłam pudełko spod łóżka była w nim sukienka buty i torebka.
Boszz jaka piękna *.*
Szybko wzielam pudło że sobą poszłam szybko na dól spakowałam przeznet i zapytałam Kevina czy możemy jechać. Nie był zadowolony ale go bardzo poprosiłam. Szybko wszystko spakowalismy do auta sprawdziłam wszystko wziełam. Pożegnałam się z rodzicami i pojechałam z Kevinem na lotnisko. Podczas drogi zadzwoniłam do bad boya żeby był o 6:30 pod lotniskiem. Podczas drogi strasznie się stresowalam i zaczęłam gadać z Kevinem. Gdy byliśmy na miejscu wybiegłam z samochodu i pobiegłam do mulata. Wyskoczyłam mu na ręce i zaczęłam ściskać , po chwili zaczeliśmy się czule całować. Po chwili kazałam mu mnie puścić pobiegłam do chłopaków a oni otoczyli mnie i scisneli. Później pobiegłam do dzieffczyn oczywiście zaczęłyśmy ryczeć bez powodu. KOCHAM WAS! Krzyknełam przed wejściem na lotnisko. Przypomnialam sobie o walizkach. Kevin i Zayn już je nieśli, moi kochani. Była już 7 odlot był o 8. Strasznie sie bałam pożegnałam się z wszystkimi jeszcze raz a z Zaynem się calowalismy chyba ze 2 min. Przeszłam kontrolę i poszłam czekać ma lot. Musiałam wyłączyć tele ._. Ale t po nic zaraz jest samolot. Wstałam i poszłam do wejścia gdy już się uświadomiłam na miejscu przedemna siedziały *crazy nastki* Miałam na nie wyjebane wyłączyłam mp4 i sluchałam. Bibera - lolly , kocham tą piosenkę. Starałam się o niczym nie myśleć, ale nie mogłam przestać myśleć o porąbana rodzince. Po 5 minutach dziunie zaczęły mnie mierzyć wzrokiem wkurwilo mnie to.
- Czy coś wam nie pasuje?
- Czemu ubierasz się jak bezguście?
- Hahahaha. ..... * w głowie myśl porozpierdalam ten samolot* ja wolę do samolotu ubrać siě wygodnie a hak ci coś nie pasuje proszę wyjdź.
- Ale wygladacie jakby cb na nic nie było stać * gdy do wystawiała zauważyłam że ma paznokcie z 1D* gadałaś coś tam dalej.
- Lubisz 1D??
- Ja lubię! Ja i ich kocham a najbardziej Zayna.
- Popatrzalam na nią i zaczęłam się śmiać.
- Z czego się śmieje pusta idiotko?
A ja dalej nie mogłam się przestać śmiać. Wstałam i poszłam do WC bo nie mogłam że śmiechu. Oddychałam spokojnie gdy już poszłam do siebie wyszłam z kabiny i poszłam usiąść na swoje miejsce. Zauważyłam że PICZE grzebią mi w torbie. Podeszłam do nich.
- Ykhymmm......
- Tak?
- Mam pytanko co wy odpierdalacie? ???? :-o
- My? Nic.
- Kurwa jak to nic przecięcie mi w torbie.
- Bo potrzebujemy podpaski a nikt nie ma. Masz może?
- 1.... 2.....3...... Masz i zejdzcie mi z oczu. * pozwala mnie głupota innych* Usiadlam i chciałam w spokuj przetrwać ten lot. Ale nie one musiały się wtrącać.
- Dlaczego siě tak smialaś?
- Bo wiem że Zayn by cb nie chciał.
- JAK TO!! Skąd ty to możesz wiedzieć? Cb by nie chciał ty bezgusciu ja o sb dbam a ty co blada jak ściana.
- Kończę konwersacje na ten temat.
- Hmmm??
- Konersacja to rozmowa bo widzę że nie wiesz.
- Wiedzialam co to znaczy wiesz.
- Dobra skoncz. Podeszłam do wolnego siedzenia koło przystojnego chlopaka i zapytałam czy to miejsce jest wolne. Odpowiedział że tak i zrobił mi więcej miejsca. Dziunie siedziały i wgapialy się we mnie. Nagle przystojny chłopak zapytał mnie.
- To twoje koleżanki?
Zasmiałam się cicho i powiedziałam.
- Nie, a co podobają Ci się?
Chłopak usmiechnął się i odpowiedział.
- Nie w podaniach lekkich obyczajów nie gustuje. Uśmiechnęłam się.
- Popieram i wgl jestę Daga miło mi ^.^
- Ja jestem Gabriel mi również ;-)
- Po co Lbisz do Londynu zapytałam wscibsko.
- Będę tam studiował.
- Ja też lecę na studia., ja będę studiowała prawo a ty?
- Ja też, może się jeszcze spotkamy.
- No mam nadzieję :-) Fajne masz te tunele >.> Bolało?
- Na początku było nie miłe uczucie , ale teraz jest ok.
- Aham.... Ja sobie zrobię chyba tunele takie nieduże. A masz tatuaż?
- Jeszcze nie jt właśnie idę zrobić.;-)
- Ja mam :-P A jaki robisz?
- Chcialłem na karku *forever love *
- Ja mam taki :-o
- Pokaż :-o
Podniosłam włosy i Popatrzalam Gabrysiowi kark.
- No żeczywiście, to będziemy mieli takie same ^.^
- Nom.
Podeszła do nas hostessa i powiedziała bardzo miłym głosem.
- Proszę zapiąć pasy lądujemy. Trochę się wystraszyłam złapałam za rękę Gabrhiela i nie puszczalam.
Komentować komentować jesteścię kochani mamy ponad 1500 wyświetleń.
Świetny!!!!!
OdpowiedzUsuńKiedy następny???????
~alex<3
Ej! Ja sie nie cierpliwie! Koffana! Piszesz jedne z najlepszych blogow jakie przeczytalam....uzaleznilam sie od tego bloga...to ze ktos nie piesz komow to nie znaczy ze nie czyta...koffam go <3
OdpowiedzUsuńKocham cię za ten komentarz
UsuńOh... ja tu zdycham! Nocami nie spie bo rozmyslam o dalszych losach! Jestem taka ciekawa! Pisz poisz i pisz....masz talent i wyobraznie, zazdroszcze! Ps. Pisze rowniez bloga i zapraszam...ty mnie zainspirowalas do piasnia. Tu link : 1d-msp.blogspot.com
OdpowiedzUsuń