Rozdział 16 Gdy się obudziłam była 8. Dziewczyny biegały już po bierzni. Wstałam wesoła włączyłam South Blunt System - Miłość i zaczęłam się szykować. Gdy już się ogarnęłam zadzwoniłam do chłopaków umówiliśmy się w parku. Gdy wychodziłam starałam się by mnie dziewczyny nie zauważyły. Nie udało mi się to. - A gdzie ty idziesz??? Zapytały - Ja idę do brata i jego kolegów ;-) - Aham, spoko ;-) Poszłam szczęśliwa w stronę parku. Byłam szczęśliwa że spotkam chłopaków. Gdy zauważyłam ich na ławce Louis jadł banana a Niall się mu uważnie przyglądał, jego wzrok był zabójczy. Szłam i się śmiałam sama do siebie. - Daga krzyknął Zayn i podszedł do mnie szybkim krokiem. Dał mi soczystego buziaka. - Uuu... Krzyknęli chłopaki. - Cicho... Powiedziałam. - Idziemy coś zjeść zapytał Niall. - Nie, lepiej pójdziemy nad jezioro. Krzyczał Harry. Że zboczony uśmieszkiem. - Harry ja nie mam ochoty oglądać półnagich dziewczyn. Chłopak zrobił smutną minę. - To chodźmy na karuzele. Krzyczał Zayn - Spodobał mi się ten pomysł. Gdy wyszliśmy z parku i zbliżaliśmy się do placu z karuzelami. Kupiliśmy sobie waty cukrowe ale Niall większość zjadł od innych. Poszłam z Zaynem na kolejkę górska na dwie osoby trzymaliśmy się kurczowo za ręce. Gdy już wyszliśmy zaczęliśmy się przytulać i miziać. Po całym dniu latania po mieście, musiałam wrócić do szkoły, a chłopaki mogli dalej balować. Było mi trochę smutno ale przeżyłam. Chłopaki odprowadzili mnie do szkoły pożegnałam się z nimi i pobiegłam się przebrać bo dziewczyny już się rozgrywały na sali. Wybiegłam do jakby pokoju szybko się przebrałam, zabrałam gumkę do włosów, nałożyłam buty i szłam do sali jak kaleka. Gdy już doszłam do sali dziewczyny zaczynały już ćwiczenia. Szybko ogarnęłam włosy założyłam buty i zaczęłam się rozgrzewać. Ominęła mnie 1 ćw ale to nic. Zaczęłyśmy 2 ćw i oczywiście wpadły na mnie dziewczyny i gleba. Kolano się trochę wygięło. Cudzik zadzwonił po karetkę i zawieźli mnie do szpitala, pani Alą kontynuowała trening. Zaraz w szpitalu założyli mi gips i Cudzik pojechał do szkoły a ja zostałam w szpitalu na obserwacji. Zadzwoniłam do chłopaków żeby się nie martwili. Z nudów zasnęłam. Śnił mi się jakiś koszmar że aż się obudziłam o 2:30. Usiadłam patrze a tam Zayn i chłopaki tak słodko śpią. Chwilę na nich patrzałam wstałam podeszłam do każdego i dałam im buziaki w czoło. Każdy się lekko przebudził i w jednej chwili zaczęli coś tam mówić. - Ci.... Spojrzeli się na mnie. - To je szpital jest po 2 tu ma być cicho. Przymknęli się. To może ja sama wam wyjaśnię. Po wyjaśnieniu im wszystkiego ustaliliśmy że wracam z nimi do nich żeby mama nie widziała gipsu. Znów się położyłam czułam jak ktoś trzyma mnie za dłoń i po chwili zasnęłam.
- Macie taki krótki ale jest. :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz